Aby zakochać się w Chorwacji, a szczególnie w środkowej Dalmacji wystarczy chwila. Ten kraj, to nie tylko niekończące się morze, długie wybrzeże, na którym można przebywać godzinami, piękna pogoda i ciekawi ludzie. To także mnóstwo zabytków i pozostałości po czasach, kiedy wpływ na to miejsce miały inne kultury. Czy to grecka, czy rzymska, czy nawet wenecka. Dla tego wszystkiego warto tu być. A uwierzcie mi, kiedy już tu będziecie, nie zechcecie wracać do domu!

Aby zakochać się w Chorwacji, a szczególnie w środkowej Dalmacji wystarczy chwila. Ten kraj, to nie tylko niekończące się morze, długie wybrzeże, na którym można przebywać godzinami, piękna pogoda i ciekawi ludzie. To także mnóstwo zabytków i pozostałości po czasach, kiedy wpływ na to miejsce miały inne kultury. Czy to grecka, czy rzymska, czy nawet wenecka. Dla tego wszystkiego warto tu być. A uwierzcie mi, kiedy już tu będziecie, nie zechcecie wracać do domu!

Co warto zobaczyć w Dalmacji?

Małomiasteczkowy urok Rogoznicy

Moja przygoda ze środkową Dalmacją zaczęła się kilka lat temu, kiedy po raz pierwszy trafiłam do Rogoznicy, małego śródziemnomorskiego miasteczka, oddalonego o 25 km na południe od Szybenika. Jej centrum znajduje się na półwyspie, dawnej wysepce Kopar, połączonej z lądem w drugiej połowie XIX wieku sztucznym nasypem. Jest to miejsce idealne na odpoczynek z daleka od miejskiej wrzawy, w otoczeniu lasów i skał. Miasto jest stosunkowo małe, ale posiada kilka kościołów, w tym piękny kościół św. Mikołaja z dzwonnicą, zbudowany w stylu średniowiecznej architektury dalmatyńskiej, jaskinię Milna i połączone z morzem jezioro, nazywane przez mieszkańców Zmajevo oko lub Oko smoku, czyli oko smoka. To prawdziwy fenomen przyrodniczy, jego wody bogate są we florę i faunę, a przy tym… nieziemsko słone!

Wybrzeże Adriatyku w okolicach Rogoznicy (c) Marlena Siemieniak

Chorwacja jest nastawiona na turystów, dlatego nawet w tak niewielkiej miejscowości natkniecie się na kilka punktów turystycznych, z mapami i informacjami, co warto zobaczyć. Kolejnym atutem jest to, że w każdym praktycznie sklepie czy na stoisku jesteście w stanie dogadać się po polsku. Z takich sytuacji, szczególnie pozytywnie wspominam pewnego sędziwego pana, który sprzedawał swoje domowej roboty nalewki z bagażnika, zachęcając nas i wołając po polsku :). W ciągu kilku minut zdążył opowiedzieć nam połowę swojego życia… i to było fantastyczne przeżycie!

Okolice Rogoznicy (c) Marlena Siemieniak

Najlepszą porą na odwiedzenie i poznawanie tej części Chorwacji jest oczywiście okres poza sezonem.  W tych rejonach jest to późna wiosna i wczesna jesień. To idealny czas na odpoczynek i przechadzki. Ceny są niższe, a liczba turystów o wiele mniejsza, a to pozwala na swobodniejsze przemieszczanie się, także w tych większych miejscowościach, takich jak Split.

Chorwacja to nie tylko niekończące się morze, długie wybrzeże, na którym można przebywać godzinami, piękna pogoda i ciekawi ludzie. To także mnóstwo zabytków i pozostałości po czasach, kiedy wpływ na to miejsce miały inne kultury.

Split – miasto postawione na pałacu

Split jest oddalony od Rogoznicy o trochę ponad 50 km i jest jednym z najbardziej znanych w Chorwacji i drugim co do wielkości miastem tego kraju. Szczerze przyznam, że pierwsze wrażenie po wjeździe samochodem do miasta, nie było takie, jakiego oczekiwałam. Byłam bardzo zdziwiona, widząc rozległe blokowiska, niemalże takie, jakie widzę na co dzień w Polsce. Jednak nie ma się czemu dziwić, biorąc pod uwagę wielkość tego miasta.

Fragmenty ruin pałacu Dioklecjana w Splicie (c) Marlena Siemieniak

Jednak dalej było o wiele lepiej, zachwycająca starówka, w której sercu stoi katedra św. Dujama (w przeszłości mieściło się tutaj mauzoleum Dioklecjana), Pałac Dioklecjana, który wydaje się być porozrzucany po całym mieście, ze względu na fakt, że z pierwotnej budowli pozostały głównie ruiny. Z biegiem czasu, pałac zamienił się w miasto! Dzisiaj dawne sale to miejskie place, a pałacowe korytarze pełnią funkcje ulic. Ulic magicznych, w których pełno jest sklepików, kawiarni i restauracji tętniących życiem. Stare mury wtopiły się w nowsze otoczenie, dzięki czemu na każdym kroku możecie odkrywać zabytkowe ruiny. Każda z ulic, przecinających teren pałacu, kończy się bramą w murach: żelazną, złotą, srebrną i brązową.

Fragmenty ruin pałacu Dioklecjana w Splicie (c) Marlena Siemieniak

Szczególnie ciekawe są dawne dolne komnaty, które tworzą ciąg malowniczych piwnic z kamiennymi łukami. Działają w nich liczne sklepiki, oferujące najróżniejsze pamiątki – od kamiennych mis, obrazów, kamieni, poprzez koszulki z napisem „I love Croatia”… jest z czego wybierać :). Ponadto obecnie ulokowane jest tam muzeum podziemi, które miałam przyjemność zwiedzać.

Promenada w Splicie (c) Marlena Siemieniak

Split tętni życiem zarówno w ciągu dnia, jak i nocy. Muzyka na żywo, turyści i mieszkańcy przesiadujący na starówce i promenadzie, którą łatwo poznać po charakterystycznych białych latarniach i rzędach stolików. Serdecznie polecam przejść ją w całości. Jest to jeden z tych punktów, których nie można przeoczyć!

Nie była to moja ostatnia wizyta w tym pięknym regionie jakim jest środkowa Dalmacja. Ma ona jeszcze wiele do zaoferowania, a ja mam nadzieję, że będę miała możliwość poznać ją całą.


Trogir – piękno samo w sobie

Kolejnym punktem na mapie jest Trogir. Dla mnie jest jednym z najpiękniejszych miast chorwackich. A to za sprawą przepięknej starówki wpisanej na listę dziedzictwa kulturowego UNESCO. Stara część miasta, usytuowana na wyspie połączonej ze stałym lądem kamiennym mostem, nazywana jest często „miastem muzeum”. Starówka utrzymana jest w stylu średniowiecznym, z wąskimi uliczkami i gotycką zabudową, a to oznacza, że budynki są niemal identyczne, ten sam kolor elewacji i dachów. Bajeczny widok :).

Panorama promenady w Trogirze (c) Marlena Siemieniak

Najlepszym punktem do podziwiania tego miejsca jest niewątpliwie Twierdza Kamerlengo, która została wzniesiona w XV w., w czasach panowania Wenecji. Twierdza Kamerlengo zachowała swój oryginalny wygląd i pełni obecnie funkcję muzeum, obrazującego życie miasteczka od XV do XVIII wieku.

Widok z Twierdzy Kamerlengo na promenadę i stare miasto w Trogirze (c) Marlena Siemieniak

Poza tym warto przejść się promenadą, usiąść w jednej z kafejek, napić się regionalnego wina i po prostu napawać się widokiem miasta oraz nabrzeża.Nie była to moja ostatnia wizyta w tym pięknym regionie jakim jest środkowa Dalmacja. Ma ona jeszcze wiele do zaoferowania, a ja mam nadzieję, że będę miała możliwość poznać ją całą 🙂

Z czystym sercem mogę polecić wam te rejony Chorwacji, ponieważ bez względu na to czy szukacie miejsca, w którym chcecie odpocząć od zgiełku, czy właśnie preferujecie aktywny sposób wypoczynku, oparty na zwiedzaniu, w tym miejscu znajdziecie to wszystko!

Fotografie zamieszczone w tekście wykonane zostały przez autorkę.