0

Szczypta techniki: skuteczna walka z lodem

De-Icing the Planesphoto © 2009 austin.happel | more info (via: Wylio)

.

Oblodzenie powierzchni i podzespołów samolotów w przeszłości było poważnym problemem dla lotnictwa. Nie trzeba chyba tłumaczyć, że w zimie staje się kłopotem jeszcze większym. Z biegiem dekad i wzrostem liczby lotów, zwłaszcza pasażerskich dopracowano się wielu skutecznych metod walki z lodem.

Warto pamiętać, że, wbrew popularnym przekonaniom, lodem w samolocie nie pokrywają się wyłącznie powierzchnie nośne. W surowych, mroźnych, warunkach lód pojawia się na wszelkich krawędziach w opływie powietrza: na usterzeniu, łopatach śmigieł, wlotach powietrza, antenach. Lód odkładający się na statecznikach, zarówno poziomym, jak i pionowym niekorzystnie wpływa na ich charakterystyki aerodynamiczne.

W samolotach pasażerskich do usuwania lodu z krawędzi natarcia skrzydła stosuje się ogrzewanie gorącym powietrzem, które, w samolotach z napędem odrzutowym, pochodzi ze sprężarki silnika.

Kolejną metodą pozbywania się lodu z krawędzi natarcia jest ogrzewanie elektryczne. Elektryczną instalację stosuje się najczęściej do usuwania lodu z łopat śmigieł, szyb przednich, wlotów powietrza i odbiorników ciśnień. Z powodu dużego poboru energii ogrzewanie skrzydła metodą elektryczną wykorzystuje się jednak bardzo rzadko.

Dawniej, gdy częściej chodziło o zabezpieczenie przed lodem łopat śmigieł, stosowano do ich zwilżania alkohol. W specjalnie wyliczonym miejscu na boku krawędzi natarcia łopat były wykonane rowki, do których poprzez piastę śmigła dostawał się etanol, a potem dzięki sile odśrodkowej zwilżał całą łopatę śmigła i zabezpieczał przed oblodzeniem.

American Eagle in the Winterphoto © 2009 Chris Sobczak | more info (via: Wylio)

.

W sezonie zimowym stosuje się spryskiwanie samolotów płynem utrudniającym narastanie lodu. Stosowanie takich substancji raczej nie chroni przed skutkami „prawdziwego” oblodzenia, ale uniknięcie często tworzącej się cieniutkiej (ale ciężkiej) warstewki lodu pozwala zaoszczędzić sporo paliwa.

Ogólnie mówią w coraz bardziej zaawansowanych technologicznie dużych samolotach pasażerskich oblodzenie już dawno nie stanowi problemu. A najnowsze odkrycia nauki pozwalają mieć nadzieję, że kwestia lodu na samolotach w ogóle przestanie istnieć

Odkrycia przychodzą z zupełnie nieoczekiwanych stron, np. z biotechnologii. Np. niemieccy naukowcy opracowali pokrycie skrzydeł samolotów, które zapobiega oblodzeniu przy lotach na dużych wysokościach, korzystając z białek występujących u pewnych ryb. U flądry zimowej np. występuje białko, które nie dopuszcza do rozrastania się kawałków lodu, wiążąc się z mniejszymi kryształkami. Przez to cząsteczki wody nie mają się do czego przyłączyć.

Korzystając z tych odkryć zespół naukowców z Bremy opracował powłokę, która nie dopuszcza do zamarzania powierzchni rozmaitych obiektów.

Jak widać, wobec postępu nauki, i wsparcia natury, lód na samolotach nie ma szans.

Podziel się: