Podróże to doskonały moment na odkrywanie. Można eksplorować nowe miejsca, poznawać zwyczaje i kulturę, ale również smakować się w miejscowej kuchni. Jedzenie i lokalne smaki mogą nas zachwycać, ale również zaskakiwać. Często razem ze wspomnieniami przywozimy również ze sobą pomysły na nowe potrawy.

Materiał przygotowany we współpracy z blogerami podróżniczymi: Hanią z NaAtlantyde.pl, Kamilą z KamiEverywhere.com, Gohą i Kamilem z RobimyPodroze.pl, Kamilą i Pawłem z ReadyForBoarding.pl oraz

W ramach inicjatywy #poLECIMY zaprosiliśmy znanych blogerów podróżniczych i poprosiliśmy, aby podzielili się z nami swoimi wspomnieniami kulinarnymi z krajów europejskich. Znajdziesz tutaj opowieści o najbardziej zaskakujących potrawach, ulubionych daniach ale również przepisy do wykorzystania w swojej kuchni. Zapraszamy na kulinarną podróż po europejskich krajach.

Hania z bloga NaAtlantyde.pl

Jakie potrawy/Jaka kuchnia najbardziej smakowały Ci w krajach europejskich i dlaczego?
Pytanie nie jest bardzo trudne, ale mimo wszystko nie jest specjalnie łatwo na nie odpowiedzieć. Jest taki kraj, który znajduje się w miejscu, gdzie krzyżuje się Europa z Azją i wyjątkowo nie mam tu na myśli Turcji! Ten kraj to Gruzja. Byłam tam w czasach, kiedy jeszcze jadłam mięso i miałam wrócić w kwietniu tego roku, by odkryć tę bezmięsną kuchnię. Niestety z powszechnie wiadomych przyczyn plan został przeniesiony na później.

Co smakowało mi najbardziej? Oczywiście klasyki: chaczapuri adżarskie, czyli placek z jajkiem, chinkali – pierogi z mięsem i rosołem w środku oraz mój absolutny faworyt: sałatka z pomidora, ogórka i kolendry. Nie wiem jak to możliwe, ale nigdzie to połączenie nie smakowało aż tak dobrze!

Chaczapuri adżarskie© iStock

Chaczapuri adżarskie© iStock

Gruzini znają też setki przepisów na szaszłyki i potrafią przyrządzać bakłażana tak, że nawet mi smakował! Dlaczego kuchnia gruzińska jest tak wyjątkowa? Przede wszystkim dlatego, że jest zawsze świeża. Każda potrawa przygotowywana jest z sercem i z doskonale dobranych składników. To także kraj biesiad nazywanych suprą. Podczas supry przewodniczący danego stołu, nazywany tamadą, wznosi kolejno długie toasty przy czerwonym winie i czaczy – lokalnym samogonie. Nie sposób nie zakochać się w tej kuchni i ludziach!

Chinkali © iStock

Chinkali © iStock

Jaka potrawa z kraju europejskiego zaskoczyła Ci podczas podróży najbardziej?
Myślę, że taką potrawą była portugalska alheira. To specyficzna kiełbasa, którą można dostać w lizbońskiej dzielnicy Alfama. Wykonuje się ją z innego mięsa niż wieprzowina, często jest o dziczyzna, drób lub cielęcina i mięso to miesza się z chlebem. Marynowany w intensywnych przyprawach, głównie naprawdę silnym czosnku wyrób został wymyślony przez portugalskich Żydów.

W czasach inkwizycji nakazano członkom żydowskiej diaspory opuszczenie kraju lub możliwość zostania pod warunkiem przejścia na katolicyzm. Wielu ludzi czuło się związanych z Portugalią, mieli tu rodziny lub intratne biznesy, więc zdecydowali się przejść chrzest, a w ukryciu i tajemnicy przed władzą dalej kultywować judaizm. Tak właśnie powstała specyficzna kiełbasa alheira, która miała na celu imitować smak wieprzowiny, by nikt nie mógł mieszkańcom zarzucić, że “coś jest nie tak”.

Portugalska alheira © iStock

Portugalska alheira © iStock

Czy są europejskie smaki do których z chęcią wrócisz po powrocie z podróży? Może jakiś przepis dla czytelników? 😉

Jako, że od ponad roku nie jem mięsa to ciężko mi wyobrazić sobie smak, za którym tęsknię, a w którym nie ma mięsa i mogłabym do niego wrócić. Poza tym mój gust smakowy odpowiada raczej prostym, wręcz chłopskim potrawom. Na pewno na mojej liście klasycznych smaków są brytyjskie fish and chips, włoskie bolognese czy carbonara. Z łatwością mogę wrócić do mojej ulubionej Kartoffelsalat, czyli sałatki, którą wykona z łatwością nawet ośmiolatek.

Ślinka mi cieknie na myśl o austriackich Käsespätzle’ach i duńskim Smørrebrød w wersji Sol over Gudhjem (Bornholm), czyli kanapce z masłem, wędzonym na ciepło śledziem, rzodkiewką, szczypiorkiem i surowym żółtkiem w krążku cebuli. Te wszystkie dania wywodzą się z kuchni najniższych warstw społecznych, a ja je po prostu uwielbiam!

Kartoffelsalat © iStock

Kartoffelsalat © iStock

Jak zrobić sałatkę ziemniaczaną po niemiecku?

Składniki:

4 duże ziemniaki sałatkowe
3 ogórki konserwowe
1 czerwona cebula
1 koperek
Majonez (ja osobiście używam Hellmann’s Babuni), ok. 4 łyżek (zacznijcie
od 2 i sprawdzajcie gęstość)
Musztarda, ok. 1-2 łyżeczki
Sól i pieprz, ja daję dużo pieprzu żeby było czuć 😉

Ziemniaki ugotować (najlepiej w mundurkach), poczekać aż ostygną, obrać i pokroić w kostkę razem z ogórkami i cebulą. Wymieszać. Dodać posiekany koperek, przyprawy i musztardę oraz majonez. Voila!

Idealnie pasuje do grilla i na ognisko.

Odwiedź bloga Hani

Kamila z bloga KamiEverywhere.com

Jakie potrawy/Jaka kuchnia najbardziej smakowały Ci w krajach europejskich i dlaczego?
Jestem fanką ryb i owoców morza, a te jadłam najlepiej przyrządzone w Chorwacji, Portugalii i hiszpańskiej Galicji. Pulpo a la gallega, czyli ośmiornica po galicyjsku, to danie, które polecam wszystkim fanom owoców morza.

Pulpo a la gallega © iStock

Pulpo a la gallega © iStock

Jaka potrawa z kraju europejskiego zaskoczyła Ci podczas podróży najbardziej?
Podczas jednej z kolacji na południu Portugalii mój lokalny przyjaciel zamówił percebes, po polsku zwane kaczenicami. Byłam wręcz przerażona – przede mną leżała potrawa, która wyglądała jak łapki z pazurami jakiegoś gada. Na szczęście te łapki okazały się całkiem smaczne 😊

Percebes © iStock

Percebes © iStock

Czy są europejskie smaki do których z chęcią wrócisz po powrocie z podróży?
Nie mogę się doczekać powrotu na Bałkany i wstąpienia do lokalnej piekarni po burka, lokalny fast food składający się z kilku warstw ciasta filo i nadzienia. Moje ulubione to burki z ziemniakami czy szpinakiem. Polecam gorąco.

Zobacz blog Kamili

Burka © iStock

Burka © iStock

Goha z RobiMYpodroze.pl

Jakie potrawy/Jaka kuchnia najbardziej smakowały Ci w krajach europejskich i dlaczego?
Zdecydowanie jesteśmy fanami kuchni włoskiej, w której lubimy praktycznie wszystko, od owoców morza, przez makarony, aż po lody czy panacottę. Wielu ludzi Włochy kojarzy głównie z pizzą i spaghetti, które w tradycyjnym włoskim wydaniu są wyborne. Nam jednak najbardziej przypadła do gustu kuchnia Toskanii, a tam się tych włoskich klasyków raczej nie jada. Oczywiście poza turystami 🙂 A co króluje na toskańskich stołach? Przede wszystkim ser, wyjątkowy pecorino, a do tego ribollita (zupa) i makaron pici w wersji najpopularniejszej podawany z solą i pieprzem. Te trzy toskańskie klasyki uwielbiamy, szczególnie w towarzystwie dobrego regionalnego wina, poprzedzone antipasto tipco toscano w postaci crostini z różnymi pastami.

włoskie antipasti © iStock

Włoskie antipasti © iStock

Jaka potrawa z kraju europejskiego zaskoczyła Was podczas podróży najbardziej?
Toskania, wieczór w podmiejskiej restauracji, rocznica naszego ślubu, świętujemy. Rozpoczynamy od kieliszka prosecco, i przystawek. Nadchodzi czas na danie główne. Zamawiam pici, choć korci mnie „little pig”. Nazwa brzmi jednak zbyt przerażająco, a poproszona o wyjaśnienie kelnerka potwierdza, że chodzi o pieczone maleńkie prosiątko. Kamil natomiast prosi o ribollitę i następnie po niej o pici. Kelnerka patrzy na niego ze zdziwieniem i dopytuje się czy jest pewien zamówienia. Lekko zdziwiło mnie to obfite zamówienia, więc i ja powtarzam pytanie. Lekko poirytowany Kamil potwierdza swoje życzenia i pyta dlaczego żałujemy mu jedzenia. Konsternacja przemiłej kelnerki zmusiła mnie do kapitulacji, więc stwierdziłam tylko „OK. Zamawiaj, jesteś dorosły” 🙂

Niestety moje przeświadczenie o niewiedzy męża nie dawało mi spokoju, więc wyciągnęłam telefon i przedstawiłam Kamilowi jego zamówienie w wersji obrazkowej. Kiedy zobaczył, co zamówił zrobił tak wielkie oczy, że nie miał takich nawet Zły Wilk w bajce o Czerwonym Kapturku. Już wiedziałam, że muszę pobiec do wnętrza restauracji i odchudzić mężowskie zamówienie z pici. Tą krótką przygodą, Kamil zapoznał się z ribollitą, czyli tradycyjną toskańską zupą.

Ribollita to istny kulinarny „śmietnik”. Jest to zupa, która powstała, gdy w Toskanii panowała bieda i związany z nią ogromny głód.

Znajdują się w nim warstwowo ułożone warzywa, chleb, kapusta i przede wszystkim fasola. To wszystko jest duszone, a następnie, na drugi dzień, gotowane i stąd nazwa zupy ribollita, czyli „ugotowana na nowo”. Nie brzmi zachęcająco? Zdecydowanie zachęcający jest smak i zapach ribollity. A do tego zjedzenie nawet niewielkiej porcji toskańskiego specjału nasyci rosłego mężczyznę naprawdę na długo.

Czy są europejskie smaki do których z chęcią wrócicie po powrocie z podróży? Może jakiś przepis dla czytelników? 😉
Wracamy do wielu smaków, nie tylko europejskich, ale także tych z dalekiego wschodu. Z europejskich smaków są to zdecydowanie włoskie klimaty, jak zrobione własnoręcznie pici, lasagne, bruschetta czy spaghetti z przepisu włoskiej Mamy albo francuska zupa cebulowa zapieczona pod pierzynką sera.

Spaghetti © iStock

Spaghetti © iStock

Wiele jest takich smaków, które przypominają nam podróże, ale dzisiaj mamy dla Was przepis na ribollitte po naszemu, czyli istny kulinarny freestyle

  1. Wrzućcie do garnka pokrojone marchewki, ziemniaki, cebulę, selera i inne lubiane warzywa.
  2. Do tego dorzućcie puszkę ugotowanej białej fasoli i pomidory z puszki (wersja dla leniwych), a także trochę czerstwego chleba.
  3. Wszystko to zalejcie dwoma szklankami bulionu i dodajcie oliwę z oliwek i przyprawy takie jak czosnek i rozmaryn (według smaku).
  4. Koniec. Teraz wystarczy to dusić przez około godzinę, na drugi dzień odgrzać, posypać parmezanem i jeść.

Odwiedź blog Gohy i Kamila

Kamila i Paweł z bloga ReadyForBoarding.pl

Jakie potrawy/Jaka kuchnia najbardziej smakowały Wam w krajach europejskich i dlaczego?
Nie będziemy może zbyt oryginalni, ale jeśli mielibyśmy wybrać jedną kuchnię europejską, to byłaby to zdecydowanie i jednogłośnie kuchnia włoska.
Pizze, makarony, a przede wszystkim fantastyczne lody – one skradły nasze serca 😉 Nie jesteśmy zbyt wybredni jeśli chodzi o jedzenie, a w podróży często
łapiemy coś w biegu. Nie przebieramy w restauracjach, a prędzej podpytujemy lokalnych mieszkańców, gdzie warto coś zjeść. We Włoszech mamy jednak tą pewność, że czego byśmy nie spróbowali to będzie nam smakowało.

Lody © iStock

Lody © iStock

Jaka potrawa z kraju europejskiego zaskoczyła Was podczas podróży najbardziej?
Najbardziej zaskoczyła nas nie jedna potrawa ale cały bufet, który mieliśmy okazję spróbować na Islandii. Po kilku dniach podróży po tym przepięknym, ale i bardzo drogim kraju, chcieliśmy spróbować czegoś lokalnego, a niestety ceny w restauracjach były tak wysokie, że z reguły ograniczaliśmy się do zupy i pizzy. Na szczęście trafiliśmy do fantastycznej restauracji na uboczu, serwującej lokalne potrawy w formie bufetu. Panowała tam bardzo rodzinna atmosfera, z kuchni dochodziły fantastyczne zapachy, a półmiski były na bieżąco uzupełniane świeżymi potrawami, wśród których znalazły się m.in. pulpety z renifera, gulasz z jagnięciny, grillowane warzywa oraz kasza z warzywami.

Gulasz z jagnięciny © iStock

Gulasz z jagnięciny © iStock

Czy są europejskie smaki do których z chęcią wrócicie po powrocie z podróży?
Raczej nie odtwarzamy jeden do jednego potraw, które nam zasmakowały, aby mieć do czego wracać 😉 Przemycamy za to różne inspiracje do naszej kuchni i eksperymentujemy mieszając smaki i potrawy. W ten sposób „spolszczamy” np. hiszpański omlet z ziemniakami, włoską pizzę, czy grecką musakę.

Poczytaj więcej opowieści na blogu Kamili i Pawła

Hiszpański omlet © iStock

Hiszpański omlet © iStock

Z powyższych opowieści widać, że jedzenie jest ważnym elementem każdej podróży. A jakie są Wasze ulubione dania kuchni europejskiej? Udostępniajcie zdjęcia w mediach społecznościowych, oznaczając je hasztagiem #poLECIMY, a my wybierzemy najlepsze i udostępnimy je w naszych kanałach 🙂