W ofercie filmowej na pokładach długodystansowych samolotów australijskich linii Qantas znalazł się film, delikatnie mówiąc, „nie dla dzieci” – na temat kobiecego orgazmu. Informowały o tym media. Oczywiście rodzice mogą go zablokować dla swoich nieletnich. Jednak oferta brzmi mocno nowatorsko. Co jeszcze niezwykłego, oryginalnego, egzotycznego, mają do zaproponowania przewoźnicy na świecie?

Niektóre linie lotnicze mogą pochwalić się bezproblemowym odbieraniem porodów na pokładzie, choć nie sądzimy, że dodałyby to do katalogu stałych usług, chociaż zdarza się, że matki i dzieci dostają w nagrodę za szczęśliwe narodziny od linii darmowe bilety, jak to zdarzyło się w przypadku pewnej Szwedki i jej dziecka urodzonego na pokładzie samolotu linii Finnair trzy lata temu.

Do interesujących ofert przewoźniczych należy zapewne latanie bez ubrania. Mają to w ofercie pewne niemieckie linie lotnicze przewożące pasażerów na wyspę Uznam, gdzie jest naturystyczna kolonia. Oczywiście zasady są takie, że boarding odbywa się w ubraniu, którego po drodze podróżujący mogą się pozbyć. Wcześniej istniały tzw. Naked Air, które zabierały golasów z Miami do Cancun, jednak ta usługa nie zdobyła wielu klientów.

Być może niektórzy słyszeli o liniach lotniczych dla zwierząt – Pet Airways.  Powstały w 2009 roku przewoźnik lata na razie głównie w USA, ale oferta brzmi rozwojowo.

Ciekawą zrazu inicjatywą były założone w 2003 roku australijskie linie BackpackersXpress, których oferta miała być skierowana do turystów podróżujących z plecakami (stąd nazwa). Miały np. oferować tanie przeloty przez pół kuli ziemskiej, np. z Manchesteru do Melbourne. Na pokładzie planowano konkursy taneczne i karaoke. Jednak pomysł nie wypalił i zabrakło funduszy.

Podobnie niezbyt udanym pomysłem okazały się również wymyślone w Australii, głównie dla świeżo poślubionych par – Erotic Airways. Samoloty były wyposażone w wydzielone kabinki itd. Jednak rzecz wylądowała, jak wiele innych pomysłów, w lamusie ciekawostek.

Jako antidotum na rozpasanie australijskich przewoźników niech posłuży asceza indyjskich linii lotniczych MDLR, które szczycą się tym, że pokłady ich maszyn są całkowicie wolne od mięsnych posiłków i, oczywiście, od alkoholu.

Oczywiście nowe, nietypowe, usługi w ofercie linii lotniczych są odpowiedzią na potrzeby pasażerów, czasami tylko ich potrzeby oceniane są zbyt optymistycznie.

Nie zawsze też wszystkie postulaty zgłaszane przez pasażerów należy traktować poważnie. Z badań przeprowadzonych przez linie Virgin Atlantic, wyszło, że najczęstszą prośbą, która pada na pokładzie pod adresem załogi samolotu, jest „Czy można otworzyć okna„. Na poczesnym miejscu jest też żądanie wyłączenia silników, bo strasznie hałasują.

Inne pytania i prośby, takie, jak te o kabiny prysznicowe, placyki zabaw dla dzieci, kanapki z McDonald’s, masaż, są teoretycznie do spełnienia, musi się tylko znaleźć odpowiednio duża liczba chętnych, aby za to zapłacić 🙂

Fot. (C) Creative Commons/ Flickr, Pentadact, Franck Mahon, plugimi