Salzburg? Macie jakieś skojarzenia z tym miastem? Jako dziecko byłam wielką miłośniczką filmu „Dźwięki muzyki” więc przez wiele lat to było moje główne skojarzenie z miastem. Potem dowiedziałam się, że tu urodził się Mozart i w tym mieście produkuje się czekoladki Mozartkugel. A potem dowiedziałam się, że region Salzburski to jedno z najlepszym miejsc do jeżdżenia na nartach w całej Austrii. Co czeka tam narciarzy? I dlaczego jeszcze warto tam pojechać?



Zacznijmy od nart, bo to zimą jest najbardziej kuszące. W regionie narciarskim Salzburg jest  osiem ośrodków narciarskich. Najbardziej znane to: Flachau i St. Johann-Alpendorf, ale są też Wagrain, Radstadt, Altenmarkt-Zauchensee, Kleinarl, Eben oraz Filzmoos. Tutejsze trasy mają łączną długość 350 km i wszystkie objęte są jednym karnetem. Trasy te mają bardzo zróżnicowany stopień trudności zatem każdy znajdzie tu coś dla siebie. Ci którzy zdecydują się na zjazdy z wyższych partii muszą uważać – widoki zapierają dech w piersiach… a tu nie można patrzeć, trzeba jechać! Infrastruktura narciarska jest bardzo dobrze rozwinięta. Wyciągi umożliwiają sprawne poruszanie się pomiędzy wszystkimi stokami, można też przemieszczać się ski-busami pomiędzy poszczególnymi miejscowościami.

W okolicy jest także 240 km tras biegowych, również poprowadzonych przez niezwykle malownicze tereny. Najdłuższa z nich ma długość 60 km.

Są tu też cztery snowparki więc wielbiciele freeride nie będą się tu nudzili. Największy z nich – Absolut Park, znajduje się na terenie narciarskim Kleinarl. Inny duży snowpark z halfpipe o długości 100 metrów zlokalizowano na terenie narciarskim Alpendorf.

A co poza nartami? Sam Salzburg jest przepiękny. Z pewnością jego urok zimowy jest zupełnie inny niż ten, którego ja doświadczałam odwiedzając go wczesną jesienią, niemniej muszę Wam polecić kilka miejsc, do których prawdopodobnie sami byście trafili będąc tam, ale mała zachęta zawsze się przydaje.

Na główną uliczkę czyli Getreidegasse – przy której urodził się Mozart, a teraz w tym domu mieści się jego muzeum – z pewnością traficie. W dużej mierze przypomina ona główną ulicę wszystkich większych miast – dużo butików i restauracji. Jest w niej jednak coś, co mnie utkwiło w mojej pamięci – ręcznie robione żelazne szyldy przed każdym sklepem. Zupełnie jak dawniej… Znak obok znaku.

Gwarna, ruchliwa, wąska uliczka kończy się tuż przed wejściem do maleńkiego kościoła św. Błażeja. Zupełnie nie pasującego tu, jakby nie z tego świata. Sprawia trochę wrażenie, jakby był wciśnięty w skałę tuż za nim. Kościół nie jest imponujący. Ma jednak bogatą historię – już w XXII wieku w tym miejscu stała pierwsza kaplica św. Błażeja.

Jeżeli ktoś szuka kościołów, o których się myśli, że są imponujące, to musi koniecznie zajść w okolice Katedry św. Ruperta, czyli głównego kościoła regionu, w którym chrzczony był m.in. Wolfgang Amadeusz Mozart; Klasztoru św. Piotra, czyli najstarszego, do dziś istniejące opactwa benedyktynów na terenach niemieckojęzycznych tu też znajduje się najstarsza biblioteka w Austrii – Z 800 manuskryptów najcenniejszym dziełem jest tzw. Verbrüderungsbuch, księga zawierająca spis i informacje na temat zakonów w średniowieczu, którą zdeponował w roku 784 biskup św. Wirgiliusz z Salzburga.

Jest jeszcze jeden kościół też duży, jednak stojący nieco na uboczu i rzadziej wymieniany wśród tych najważniejszych, chociaż ja lubię go najbardziej –  Kościół Franciszkanów – weszłam do niego, było ciemno i grały organy. Absolutnie zauroczyło mnie to miejsce.

Jeżeli będzie świecić słońce wybierzcie się na spacer do pałacu i ogrodów Mirabell. Co prawda zimą ogrody nie prezentują się tak pięknie jak latem – jednak można w nich poszukać rodziny skrzatów, a i widok na miasto jest stąd wspaniały. Pałac można zwiedzić w środku, słynie on z Sali Marmurowej i prowadzących do niej Schodów Aniołów.

Salzburg nie jest dużym miastem i jeden dzień spacerowy wystarcza, by w pełni go poznać. Warto dodać, że góruje nad nim zamek, swego czasu była to jedna z największych europejskich fortec. Sam zamek nie zachwycił mnie, jednak widok z zamkowej góry jest zachwycający!

Chcąc się rozgrzać, warto zajść do jednej z tutejszych słynnych kawiarni. Najstarsza i najbardziej znana to założona w 1703 roku Café Tomaselli. Bywali tu m.in. Wolfgang Amadeus Mozart, Michael Haydn, Hugo von Hoffmannsthal i Max Reinhardt. Innym znanym miejscem jest dziewiętnastowieczna Café Fürst.

Chcąc zobaczyć ofertę linii lotniczej Austrian kliknijcie tutaj. Dodatkowo informujemy, że na naszej stronie można też zarezerwować hotele w regionie Salzburga, zobaczcie na mapie.

Fot. (C) Creative Commons/Flickr: rawmeyn, Martin Wippler, Martin Wippler, Martin Wippler, mediaexpession, airporthotel-salzburg, LinksmanJD, jasonlsraia, Alois Staudacher, mic-pic, hjjanisch, SteFou!, CeBepuH, mariusz kluźniak, 3www, erasmusa.