Wakacje kojarzą się przede wszystkim z ciepłymi wodami egzotycznych mórz, strojami kąpielowymi i bezczynnym leżakowaniem na skąpanych w słońcu plażach ze złotym piaskiem. Bywa jednak, że dobrodziejstwa popularnych nadmorskich kurortów nie są w stanie zaspokoić apetytu na odkrywanie nieznanego i doświadczanie czegoś zupełnie nowego. Wówczas nasze myśli odlatują ku krainom położonym w zupełnie innych kierunkach, gdzie mitologia i tradycja przenikają codzienność, w której człowiek staje naprzeciw natury surowej i dzikiej, a jednocześnie pięknej i porywającej. I taka jest Islandia!

Okazją, by odwiedzić tą magiczną wyspę ognia i lodu, magii i piękna, poznać zamieszkujących ją fantastycznych ludzi jest promocja Iceland Express, pozwalająca na zakup biletów lotniczych do Keflaviku w cenie od 595 PLN za lot w jedną stronę. Oraz kolejna, w ramach której eSKY.pl do KAŻDEGO – nie tylko do Islandii – biletu lotniczego zakupionego online, dodaje kupon upoważniający do zniżki na hotele w wysokości 7 proc.

Lato to idealny czas na odwiedzenie odległej wyspy, głównie dlatego, że występują tam białe noce. Początkowo trudno jest się oswoić z tym zjawiskiem, choć jego niewątpliwym plusem, są bardzo długie dni pozwalające na zobaczenie ogromnej liczby atrakcji i delektowanie się klimatem. O tym, że jest on niepowtarzalny, świadczy choćby fakt, że to po krótkiej wizycie na Islandii muzycy zespołu Led Zeppelin skomponowali jeden ze swoich najbardziej znanych utworów – Immigrant Song.

http://www.youtube.com/watch?v=nBmueYJ0VhA

Dwa największe atuty tego kraju to niepowtarzalna przyroda i wspaniali ludzie. I niezależnie od tego jak długo będziemy o nich pisać, nie uda się oddać mocy jaka z nich płynie. Może zdjęcia przekonają Was do tego, jak niezwykła jest Islandia.

Po przylocie na lotnisko Keflavik w pierwszej kolejności przyjdzie nam zetknąć się z efektami dużej aktywności wulkanicznej, której znamiona są wszechobecne na całej wyspie. A potem… Zaledwie kilka kilometrów od lotniska znajdziemy jedno z najczęściej odwiedzanych przez turystów miejsc na Islandii – Błękitną Lagunę – a w niej cudną, niebieską wodę o temperaturze 40 stopni!

Przed wyruszeniem w podróż po kraju, warto spędzić trochę czasu w jego stolicy – Reykjaviku – zlokalizowanej tuż nad wodami zatoki. Koniecznością jest odwiedzenie galerii Perlan – stąd można podziwiać wspaniały widok na całe miasto i zatokę.

Na Islandii nie ma wielu zabytków architektonicznych. Najstarszy dom na wyspie ma zaledwie kilkadziesiąt lat. Dlatego podczas wizyty w Reykjaviku warto z bliska przyjrzeć się budowli luterańskiego kościoła Hallgrímskirkja, którego wygląd ma nawiązywać do zastygniętych na zboczach gór strumieni lawy.

By zrozumieć historię i kulturę Islandczyków, po opuszczeniu Reykjaviku w pierwszej kolejności powinniśmy odwiedzić Þingvellir – położoną  kilkadziesiąt kilometrów od stolicy równinę, która ma olbrzymie znaczenie dla historii wyspy. Tu po raz pierwszy zebrał się i na przestrzeni kolejnych wieków obradował, parlament islandzki – Alþingi, najstarszy wciąż funkcjonujący organizm parlamentarny na świecie.

Stosunkowo niedaleko znajduje się jeden z najpiękniejszych, a z pewnością największy, z niezliczonej ilości wodospadów Islandii – Gullfoss. Z tym miejscem związana jest legenda, opowiadająca o dziewczynie – Sigríður Tómasdóttir, córce właściciela ziem, na których znajduje się wodospad. Kiedy zaczęto planować budowę hydroelektrowni, która bezpowrotnie zniszczyłaby wodospad, po wielu prośbach i błaganiach, zdeterminowana Sigríður zagroziła, że rzuci się w rwące wody wodogrzmotów w desperackim akcie protestu. Na szczęście nic takiego nie nastąpiło!

Stąd blisko do miejsca, które wraz z równiną Þingvellir i wodospadem Gullfoss tworzy tak zwany „Złoty Krąg” – doliny Haukadalur, w której, na niewielkiej powierzchni, znajduje się kilka formacji takich jak Geysir i Strokkur, „wybuchających” widowiskowo nawet co 5 minut!

Po odwiedzeniu „Złotego Kręgu” ruszamy na wschód. Wyspę najwygodniej zwiedza się poruszając się wzdłuż Drogi Krajowej nr 1. Malownicza trasa o długości niemal 1400 kilometrów obiega całą Islandię, zapewnia dostęp do wielu atrakcji turystycznych i raczy podróżników zapierającymi dech w piersiach widokami.

Poruszając się z po niej będziemy mogli podziwiać odległy, majestatyczny, samotny szczyt wulkanu Hekla – zwanego „Wrotami Piekieł”. Spojrzeć na oddalone od lądu Wyspy Westman, będące siedliskiem maskonurów.

Stanąć pod stopniami wodospadów: Seljalandfoss, Skogafoss i Svertifoss i nad krawędziami klifów w pobliżu miasta Vik.

Aż wreszcie dotrzeć do Lodowej Laguny – Jökulsárlón. W tym miejscu jeden z jęzorów lodowca Breiðamerkurjökull schodzi po zboczu bezpośrednio do wód niewielkiej laguny utworzonej po tym, jak lodowiec zaczął odsuwać się od linii oceanu.

W pewnym momencie warto zboczyć z drogi numer 1 i dojechać do najbardziej wysuniętego na północ krańca Islandii. Tam, z czarnych skał Hraunhafnartangi nazywanych „ostatnim miejscem na Islandii”, można obserwować wody Morza Grenlandzkiego. Zimą to tu występują najpiękniejsze zorze polarne!

Po powrocie na główną trasę, po pokonaniu kolejnych kilometrów staniemy nad wodami jeziora Mývatn. Jego nazwa bierze się z olbrzymiej ilości owadów występujących w pobliżu tego płytkiego zbiornika. Ich obfitość zapewnia pokarm dużej liczbie gatunków kaczek i innych ptaków wodnych.

W czasie dalszej podróży napotkamy wiele islandzkich osiedli i wiosek, przytulonych do krańców długich fiordów. Jeśli będziemy chcieli, możemy objechać niemal całe północne wybrzeże, delektując się rześką bryzą i rozmyślając o pięknie krajobrazu, o bohaterach sag, legend i mitów.  Mitologia przenika życie na Islandii, niemal w takim samym stopniu, jak religia. Wśród członków nowoczesnego islandzkiego społeczeństwa znajdziemy mogącą zaskakiwać, autentyczną wiarę w elfy, trolle i inne magiczne stworzenia. Tak jak w islandzkich sagach historia przeplata się z fikcją, tak w codziennym życiu nowoczesność przenika tradycja i wierzenia, których korzenie sięgają najstarszych legend nordyckich.

Tekst powstał przy współpracy z Adamem Polakiem.

Fot. (C) Creative Commons/Flickr: Stuck in Customs; nils bremer; Hello, I am Bruce; Kroyer; Stuck in Customs; axshuzaifa; viaggiatore fantasma; alexhdr777; taivasalla; b00nj; midlander1231; zanthia; Molechaser; Viaggiatore Fantasma; Amadeus Varadi Helleqin; Franconian.