Chicago to trzecie co do wielkości miasto Stanów Zjednoczonych, centrum transportu i biznesu, położone nad Jeziorem Michigan, zachwycające panoramą drapaczy chmur i tak zwaną chicagowską architekturą. To tutaj urodzili się między innymi Hillary Clinton, Walt Disney, czy Robin Williams, tu kręcone były słynne na cały świat telewizyjne programy Jerry’ego Springera, czy Oprah Winfrey, tutaj wreszcie w latach 20. XX wieku rządził słynny przestępca Al Capone.

Dlaczego warto odwiedzić Chicago?

Chicago, czyli Wietrzne Miasto

Chicago na przestrzeni lat dorobiło się co najmniej kilku przydomków, najpopularniejszym z nich jest z pewnością Wietrzne Miasto, część źródeł twierdzi, że związane jest to jedynie z położeniem miasta, bezpośrednie sąsiedztwo wielkiego jeziora ma bowiem powodować odczuwanie ciągłej, mocnej bryzy. Interesujące są jednak pozostałe teorie na temat „nicka” tego zjawiskowego miejsca, jedna z nich mówi o tym, że to politycy i mieszkańcy Chicago zapewnili miastu przydomek, określani w przeszłości byli bowiem jako „full of hot air”, co po polsku można określić jako nieco za bardzo… nadęci!

Lodowisko w Millenium Park ©Marta Misiewicz

Lodowisko w Millenium Park ©Marta Misiewicz

Polish Village, czyli Jackowo

Polacy żartują, że jeśli masz ciocię w USA, to zapewne mieszka ona w Chicago. Jak w każdym żarcie i w tym znajdzie się trochę prawdy – Wietrzne Miasto to bowiem jedno z największych skupisk polonijnych, powszechnie określane jako drugie po Warszawie największe polskie miasto na świecie, najważniejsze w Stanach Zjednoczonych centrum polonijnych organizacji i kolebka emigracyjnej społeczności. Jeśli naszą miejską podróż chcemy rozpocząć od odrobiny polskości, to trzeba odwiedzić Polish Village, zwaną od parafii i kościoła św. Jacka – Jackowem, kiedyś całkowicie opanowaną przez naszych rodaków, dziś już nieco bardziej międzynarodową.

Lincoln Park Zoo ©Marta Misiewicz

Lincoln Park Zoo ©Marta Misiewicz

Lincoln Park Zoo

Zwiedzanie Chicago bez wydawania centa? Proszę bardzo! – wspaniałym miejscem na spędzenie kilku dobrych godzin jest Lincoln Park Zoo. Działające 365 dni w roku, zawsze bezpłatne, będące domem dla dzikich kotów, niedźwiedzi polarnych, różnych gatunków małp, czy pingwinów, oferujące dodatkowe atrakcje (koncerty, sztuki teatralne) w okresie letnim, stanowi punkt do relaksu dla mieszkańców miasta i interesujący przystanek dla turystów. Trzeba wspomnieć, że na terenie Zoo znajduje się najstarszy dąb miasta – datowany na rok 1830 – czyli 3 lata przed założeniem Chicago.

Nature Broadwalk ©Marta Misiewicz

Nature Broadwalk ©Marta Misiewicz

Nature Boardwalk

Warto przespacerować się blisko kilometrowym Nature Boardwalk, i zrobić jedne z najpiękniejszych zdjęć panoramy miasta, niesamowite wrażenie robi połączenie licznych alejek zatopionych w naturze i wspaniałego widoku wieżowców. Stąd już tylko kawałek do popularnej miejskiej plaży North Avenue Beach oraz promenady biegnącej wzdłuż jeziora – Lakefront Trail.

Interesujące są jednak pozostałe teorie na temat „nicka” tego zjawiskowego miejsca, jedna z nich mówi o tym, że to politycy i mieszkańcy Chicago zapewnili miastu przydomek, określani w przeszłości byli bowiem jako „full of hot air”, co po polsku można określić jako nieco za bardzo… nadęci!

Navy Pier i pizza a la Chicago

Podążając w stronę centrum miasta natrafimy na kilka nadwodnych restauracji i kolejnych plaż, około godzinny spacer, umilony niesamowitym widokiem drapaczy chmur, doprowadzi nas do kolejnej atrakcji Chicago – Navy Pier, czyli molo. Punktem charakterystycznym pomostu jest diabelski młyn, a rozsiane sklepy i restauracje zapewniają rozrywkę i relaks. Na Navy Pier znajduje się także jedna ze słynniejszych chicagowskich pizzerii „Giordano’s”, serwująca oryginalną i charakterystyczną dla miasta pizzę – deep dish, pieczona w piecu w głębokim naczyniu przypomina nieco ciasto, a składniki ułożone są dokładnie odwrotnie niż w tradycyjnej pizzy – ser na dole, sos na górze.

Pizza deep dish ©Marta Misiewicz

Pizza deep dish ©Marta Misiewicz

Ikoniczne widoki Chicago

Miasto z innej perspektywy warto zobaczyć z 103. piętra Willis Tower. Taras widokowy z przeszkloną podłogą wart jest pokonania lęku wysokości oraz zrobienia kilku imponujących zdjęć. Wizyta w Chicago nie byłaby pełna, gdyby nie odwiedziny w Millenium Park i zobaczenie słynnej Cloud Gate lub po prostu fasolki. Dziesięciotonowa rzeźba to od 2006 roku najbardziej rozpoznawalny punkt miasta, trzeba przyznać, że przyćmiła ona nieco popularność innej fajnej atrakcji parku – wideofontanny, na której pokazywane są twarze mieszkańców miasta – Crown Fountain. Niedaleko stąd warto poszukać znaku początku i końca legendarnej drogi Route 66, łączącej Chicago z Los Angeles (a właściwie z Santa Monica).

Fasolka w Chicago ©Marta Misiewicz

Fasolka w Chicago ©Marta Misiewicz

Połączenie przepięknych parków z widokami miejskiej dżungli, miejsca doskonałe na relaks, chłonięcie kultury, czy zaspokojenie biznesowej żyłki, przepiękne położenie nad jeziorem, plaże w odległości kilku minut do centrum, rozrywkowe pomosty i… dużo polskości! Jednym zdaniem – jak mówi jeden z miejskich portali – choose Chicago!

Mamy najlepsze oferty lotów i hoteli w Chicago