W najbliższy weekend wybieram się na kajak. Bez jakiś ekstremalnych wyczynów – ot rzeka Bzura w okolicach Sochaczewa, przyjemne widoki, spokojny nurt, dość płytko. Zupełny relaks. Ale nie wszystkim zależy właśnie na spokoju i odprężeniu. Niektórzy mają ochotę na zmaganie się z żywiołem. Polska daje dużo możliwości jeżeli chodzi o kajakarstwo. Miłośnicy tego sportu chętnie korzystają z uroku Pojezierza, Mazur czy takich rzek jak Czarna Hańcza, Rospuda, Krutynia, Brda… I choć miejsc sprzyjających kajakarzom jest w kraju dużo, coraz bardziej popularne staje się pokonywanie zagranicznych szlaków. Oczywiście na całym świecie możliwości jest wiele, dlatego też przed wyjazdem należy postawić szereg pytań: Czy interesuje mnie kajakarstwo górskie czy nizinne? Chcę spływać po rzece czy po jeziorze? Czy jestem spragniony adrenaliny czy raczej wolę podziwiać widoki? Postaram się polecić kilka kierunków, które w zależności od tego, jakie są odpowiedzi na powyższe pytania powinny przypaść do gustu każdemu.



Norwegia

Gdyby trzeba było wskazać europejski raj kajakarzy z pewnością Norwegia – a zwłaszcza Lofoty lub Nærøyfjord – byłaby jednym z pierwszych wskazanych kierunków. Jeżeli chodzi o archipelag Lofotów, to należy być przygotowanym, że spływ będzie tu najprawdopodobniej połączony z górskimi wędrówkami, a nawet wspinaczką. Z kolei Nærøyfjord jest jednym z fiordów znajdujących się w sąsiedztwie Bergen. Tu z pewnością nie będą narzekać fani malowniczych widoków. Niezależnie od tego, które miejsce w Norwegii wybierzemy musimy pamiętać, że termika wody jest tam dużo, dużo niższa niż w Polsce. Warto też wziąć pod uwagę zmienność pogody i upewnić się, że nie grozi nam pływanie w deszczu, które nie tylko nie jest przyjemne, ale i bezpieczne. Nie ma tu żadnego problemu z wypożyczeniem sprzętu, pianek i kapoków.

Francja

To również kierunek dla osób spragnionych malowniczych widoków. Rzeka Verdon – na południu Francji – płynie przez jeden z najgłębszych kanionów w Europie. Przez ponad 20 kilometrów można płynąć między graniami, które niekiedy wznoszą się na wysokość nawet 700 metrów. Pokonanie tej trasy nie jest proste i czasami wymaga przeciskania się między skalnymi wypustami. Ze względu na warunki panujące na rzece najlepiej zdecydować się na spływ w terminie od kwietnia do października. Początkowy odcinek nie jest trudny i może go przepłynąć właściwie każdy, jednak jeżeli ktoś chciałby pokonać cały kanion powinien zastanowić się nad swoimi umiejętnościami – to nie jest rozrywka dla amatorów, gdyż po drodze trzeba się zmierzyć m.in. z małymi wodospadami, wystającymi z rzeki skałami czy jaskiniami. Jako, że jest to popularny wśród kajakarzy szlak, nie ma problemów ze znalezieniem wypożyczalni kajaków czy miejscowej firmy, która zorganizuje spływ.

Islandia

To kolejny skandynawski kraj, który warto polecić miłośnikom kajaków. Spływy tamtejszymi rzekami – szczególnie tymi zlokalizowanymi na północy – uważane są za najciekawsze w Europie. Polecane są zwłaszcza: Pjórsa koło Arnes i Hvita w pobliżu Rejkiawiku, ale jest też możliwość popływania kajakiem po jeziorze Myvatn. W tym kraju dużo szlaków jest wymagających i w związku z tym, by zorganizować spływ warto skorzystać z pomocy lokalnej firmy specjalizującej się w tym temacie. Najlepszym dowodem na to, że trasy te przeznaczone są dla doświadczonych wioślarzy, jest to, że są spływy, na które mogą  się wybrać jedynie osoby pełnoletnie.



Turcja

Tu miłośnicy kajakarstwa mają okazję zmierzyć się z gwałtownymi prądami górskich rzek. Warunek? Podobnie jak na Islandii wymagane jest, by uczestnicy wyprawy mieli osiągnięty pewien wiek – w tym wypadku jest to 14 lat. Spływy rzeką Dalaman nie są niebezpieczne – choć w zależności od tego, którym odcinkiem się płynie ma ona różne stopnie trudności. W sumie do przepłynięcia jest ponad 200 kilometrów, po trasie pokonuje się kilka wodospadów i skały wystające z wody… ale są i spokojne miejsca, gdzie można cieszyć się śpiewem ptaków czy podziwianiem zabytków, które od czasu do czasu są widoczne. Niezależnie, od poziomu trudności, uczestnicy muszą posiadać kamizelkę ratunkową i kask – dobrze też jak mają piankę, gdyż różnice temperatury miedzy wodą a powietrzem są bardzo duże i zdarza się, że kajakarze doznają szoku termicznego. Tu również nie powinno być problemu ze znalezieniem wypożyczalni kajaków i sprzętu umożliwiającego zorganizowanie wycieczki.

Afryka

Spływ Zambezi to „zabawa” dla tych, którzy już z niejedną wodą się w życiu zmierzyli. Rzeka liczy w sumie 2547 kilometrów i płynie przez sześć krajów: Angolę, Namibię, Botswanę, Zambię, Zimbabwe i Mozambik. Ludność mieszkająca wzdłuż jej brzegów wierzy, że w jej wodach żyje duch – Nyami Nyami i on troszczy się o to, by była możliwość nawadniania pól i łowienia ryb, to sprawia, że Zambezi nazywa się rzeką życia. Niezaprzeczalnie najbardziej spektakularnym miejscem na rzece są znajdujące się na granicy Zimbabwe i Zambii Wodospady Wiktorii. Trasa, po której pływa się tu kajakiem jest ciekawa i wbrew temu, co mogą pomyśleć niektórzy, bardzo urozmaicona – pokonuje się ekscytujące kaskady, ciche i wąskie kanały oraz rozległe, otwarte przestrzenie rzeki. Odpoczynek można zorganizować sobie na jednej ze znajdujących się na Zambezi wysepek. Przy odrobinie szczęścia kajakarze zaobserwują słonie i hipopotamy brodzące w przybrzeżnych błotach. Emocji przybywa w miarę zbliżania się do Wodospadów Wiktorii – nurt staje się coraz bardziej bystry i przybywa krętych kanałów.

Fot. (C) Creative Commons/Flickr: Inaz, Mel Toledo, velodenz, ashaf, whl.travel, Johnny Peacock.