Dziś mamy propozycję dla tych, którzy marzą o naprawdę dalekich wyprawach: Australia! Myślę, że w momencie, gdy zdecyduję się na wakacje życia to będzie mój kierunek. Korzystając z usług Singapore Airlines można w komfortowy sposób, z przesiadką w Singapurze, dostać się na kontynent australijski. A tam czeka nas przygoda 🙂 Wiecie, że w Australii jest ponad 600 parków narodowych?! To niewiarygodne! Pomyślałam więc, że opowiem Wam tylko o tych kilku, wybranych, które wpisane zostały na listę UNESCO.

Pierwszy park narodowy w Australii – i drugi po amerykańskim Yellowstone na świecie – powstał w 1879 roku i był to Royal National Park. Zlokalizowany na wybrzeżu w sąsiedztwie Sydney daje turystom sporo możliwości – pływania na plażach bardziej lub mniej dzikich, długich spacerów, przejażdżek rowerowych, pływania kajakiem. A wszystko to w asyście kangurów, wombatów, żółwi, i latających dookoła zimorodków i kakadu.

Kakadu są na tyle wyjątkowe, że inny park nazwano od imienia ich gatunku – Park Narodowy Kakadu. Założono go w 1981 i w tym samym roku wpisano go na listę światowego dziedzictwa UNESCO. Najciekawsze jest centrum parku czyli trawiaste równiny z gęstą siecią rzek i kępami eukaliptusów, na północy znajduje się podmokłe nadbrzeże. Turyści mogą obserwować wodne życie podczas rejsów po rzece South Alligator oraz po Yellow Water Billabong – szczególnie ekscytujące jest spotkanie podczas takiej wycieczki krokodyla. Na terenie parku mieszka aborygeńskie plemię Gagudju.

Park Narodowy Uluru-Kata Tjuta to ikona Australii, nawet jak ktoś nie wie, że tak nazywa się to miejsce, to i tak wie, że to Australia. Przez wiele lat Uluru było uznawane za największy monolit świata. Niestety okazało się, że są większe i że nie jest to monolit, a część większej formacji skalnej, do której należy też Kata Tjuta. Fascynujące jest to, że formacja ta zdaje się zmieniać kolory w zależności od tego, pod jakim kątem pada na nią światło słoneczne, dlatego turyści najchętniej odwiedzają je o wschodzie lub zachodzie słońca, kiedy z każdą sekundą skała jest inna. U podnóża góry, w jaskiniach znajduje się wiele  malowideł ściennych. Tereny te należą do miejscowego plemienia aborygenów – Anangu.

Park Narodowy Mungo znajduje się w południowej części Australii. Główną atrakcją parku są wyschnięte jeziora Willandra –  urozmaicone formacjami piaskowymi. Na terenie jezior dokonano niezwykłych odkryć archeologicznych. W parku znajduje się też potężna, malownicza wydma o długości prawie 30 kilometrów zwana Chińskim Murem oraz piaskowcowe ostańce zmieniające barwę w ciągu dnia.

Park Narodowy Purnululu, znajduje się na liście światowego dziedzictwa UNESCO od 2003 roku. Purnululu w miejscowym dialekcie oznacza piaskowiec i właśnie z tego materiału powstały tutejsze, niesamowite formacje skalne – przypominające wielkie ule, albo sterty siana. Najwyższe z nich mają do 578 metrów n.p.m. W Parku trzeba zachować szczególną uwagę i trzymać się wyznaczonych szlaków, wapienne skały kruszą się bardzo łatwo i to sprawia, że należy mieć się na baczności. W upalnym i suchym klimacie wędruje się trudno, a przeszkodą jest jeszcze teren poprzecinany licznymi wąwozami, do których wpływają rzeczki i wodospady. Na potrzeby turystów zorganizowano specjalne loty widokowe umożliwiające podziwianie z góry przepięknych widoków.

Na terenie Australii jest też kilka większych obszarów objętych ochroną UNESCO. W ich skład z reguły wchodzi kilka rezerwatów czy parków narodowych.

Tasmanian Wilderness to jedno z ostatnich miejsc na świecie, gdzie przyroda jest naprawdę nienaruszona. Chroniony obszar zajmuje zachodnią i centralną część Tasmanii, co stanowi 20 proc. całej wyspy. Ze względu na wielkość obszar ten podzielony jest jeszcze na kilka mniejszych rezerwatów i parków.

Przyroda Australii jest bardzo zróżnicowana, pisałam już o miejscach, gdzie jest bardzo sucho, czas na takie, w których króluje przyroda, a nie wapienne skały. Lasy Deszczowe Gondwana Australii położone są na granicy stanów Nowej Południowej Walii i Queensland.

Podobny charakter ma obszar nazwany Wet Tropics of Queensland, tutejsze lasy deszczowe uważane są za jedne z najstarszych na świecie. Rozciągają się na długość około 450 km od Townsville do Cooktown. Lasy te – podobnie jak Lasy Deszczowe Gondwana Australii – stanowią schronienie dla licznych gatunków zwierząt. Dla przybysza z Europy szczególnie interesujące mogą być dziobaki 🙂 Należy tez zaznaczyć, że jak każde lasy deszczowe, tak i te, są siedliskiem różnego rodzaju robactwa…

Ostatnie ziemie australijskie wpisane na listę światowego dziedzictwa UNESCO to Góry Błękitne, znajdujące się na wschód o Sydney i będące pasmem Wielkich Gór Wododziałowych. Swoją nazwę zawdzięczają porastającym je eukaliptusom. Ulatniające się olejki eteryczne zawarte w liściach tych drzew powodują, że góry oglądane z oddali wyglądają jakby były przykryte lekką mgiełką.

Obecnie Singapore Airlines proponuje bilety w promocyjnych cenach do wielu australijskich miast:

  • Adelajda od 4 166 PLN
  • Brisbane od 4 216 PLN
  • Melbourne od 4 153 PLN
  • Perth od 4 148 PLN
  • Sydney od 4 200 PLN
  • Darwin od 4 289 PLN
  • Ayers Rock od 5 260 PLN
  • Cairns od 4 843 PLN

Dzięki współpracy z Virgin Australia przewoźnik proponuje również dodatek do biletu – Visit Australia Pass, który daje możliwość bardzo wygodnego i taniego przemieszczania się po kontynencie.

Fot. (C) Creative Commons/Flickr: VernsPisc, yevenyi, Doug from the UK, Bounced Phonton, pixelhut, Lost in Australia, justwendles, nosha, Alex ’77, ccdoh1, David  W Wrong, jcolman, ciamabue, oemebamo, island home, Andrea Schaffer, certified su, Corey Leopold.