0

Turcja na gruzach stoi

Ze sporządzonego przez nas kilka dni temu raportu wynika, że w tym roku największa liczba Polaków wyjedzie na wczasy do Turcji. To oczywiście tylko hipotezy – nawet jeżeli poparte liczbami – ale pomyślałam, że opiszę jakie niezwykłe rzeczy można w tym kraju zobaczyć. Jest on tak bogaty kulturowo i ogromny, że ciężko było wybrać myśl przewodnią. Może tamtejsze zabytki UNESCO? Jednak nie te ze Stambułu, a te z głębi kraju. Są to głównie skorupy i wykopaliska… ale nie tylko 🙂

Hattusa to stolica imperium hetyckiego, położona w pobliżu miasta Boğazkale w Anatolii. Miasto założone było przez lud Hatti przed 2000 rokiem p.n.e. Historia tego miejsca jest niezwykle barwna, jako kolonia kupiecka było ono bardzo bogate, a co za tym idzie, atrakcyjne dla wrogów. Około 1700 r. p.n.e. zdobył je król Anitta, zrównał z ziemią i pod groźbą kary boskiej zabronił odbudowywać. Złamał ten zakaz król Hattusilis I, który otoczył teren kamiennym murem, a w jego obwodzie wzniósł nowe budynki. Miasto uczynił swoją stolicą, jej pozostałości możemy podziwiać do dziś. Niewiele jest miejsc na świecie o tak długiej historii.


Hierapolis to na pierwszy rzut oka kolejne ruiny. Starożytne miasto położone było na zboczu góry Cökelez. Jego nazwa pochodzi prawdopodobnie od Hiery, żony Telefosa, króla Myzji, któremu oddawano w Pergamonie cześć jako herosowi i legendarnemu założycielowi. Hierapolis było miastem frygijskim założonym na początku II w. p.n.e. Oczywiście Rzymianie nie byliby sobą gdyby go nie podbili. W czasie ich panowania miasto przeżywało rozkwit i swój złoty okres, mimo że kilkakrotnie było niszczone przez trzęsienia ziemi. Po upadku Cesarstwa przeszło pod panowanie Bizancjum, wówczas za panowania Konstantyna Wielkiego stało się stolicą Frygii i ważnym ośrodkiem chrześcijaństwa. Po trzęsieniu ziemi w 1354 miasto zostało prawie całkowicie zrównane z ziemią i opuszczone na zawsze. Nadal są tu obiekty, po których widać wspaniałość dawnych lat.

Kolejne ruiny, tym razem jest to Ksantos, starożytna stolica Licji. Rozbudowana w okresie hellenistyczno-rzymskim. Pierwsza wzmianka o tym miejscu pochodzi z roku 540 p.n.e. w związku z podbojem, którego dokonał tu perski wódz Harpagus. Jak pozostałe Tureckie miasta, zmieniało ono wielokrotnie właścicieli. Można tu podziwiać przepiękne grobowce filarowe, resztki murów obronnych, teatru i rzymskiej agory. Niedaleko znajduje się też Letoon, czyli starożytne sanktuarium i wyrocznia, najważniejsze miejsce kultu religijnego w starożytnej Licji. Nazwa tego miejsca pochodzi od świątyni Latony, zbudowanej w miejscu, w którym według mitologii przyszły na świat dzieci bogini – Artemida i Apollon. Choć ziemia ta była czczona od V wieku, dopiero w II powstała tu świątynia. Otoczono ją pojedynczą kolumnadą z półkolistymi zdobieniami. Upadek tego miejsca ma związek z podbiciem go przez Arabów w VII wieku. Podczas wykopalisk odkryto tu m.in. piękne mozaiki.

Troja to chyba największe gruzowisko w tym kraju. O ile w innych miejscach, można użyć wyobraźni i patrząc na pozostałości po budowlach domyśleć się ich dawnej świetności, o tyle tu ciągną się wykopki i stanowiska archeologiczne. Warto tu jednak przyjechać z dwóch powodów: po pierwsze by móc powiedzieć, że stało się na mitycznej ziemi Troi; po drugie, żeby zobaczyć konia trojańskiego, który tutaj stoi.

Góra Nemrut to jeden z najwyższych szczytów na terenie Turcji, a zarazem jedno z najważniejszych w tym kraju stanowisk archeologicznych. Nazwa pochodzi z kręgu kultury Mezopotamii i wywodzi się od legendarnego Nemroda. Poza przepięknym widokiem roztaczającym się ze szczytu – polecam szczególnie w okolicy zachodu słońca – można tu podziwiać pozostałości po kompleksie świątynno-sepulkralnym. Najbardziej charakterystyczne dla tego miejsca są pozostałości rzeźb przedstawiających króla Antiocha, który był fundatorem tutejszych świątyń, oraz bogów perskich i greckich. Robi wrażenie!

Park Narodowy Göreme położony jest w Kapadocji, a w nim znajduje się 350 wykutych w skale kościołów. Sama Kapadocja jest miejscem niezwykłym. Tamtejsze formy skalne wyglądają zupełnie jak krajobraz księżycowy. No i te kościoły… właściwie to kościółki wykute w skale tufowej i ozdobione cudownymi freskami. Najstarsze z nich pochodzą z IX wieku. Wszystkie zachwycają.

Kolejny po Kapadocji turecki cud przyrody – Pamukkale czyli Bawełniany zamek. Jedyna szansa by sfotografować się „na śniegu” w kostiumie kąpielowym. Miejsce to słynie z wapiennych tarasów zlokalizowanych na zboczu góry Cӧkelez. Wypływająca z tutejszych gorących źródeł woda bogata jest w związki wapnia i dwutlenek węgla, na powierzchni ochładza się i to powoduje wytrącanie się węglanu wapnia, który z kolei osadza się na tutejszych zboczach, tworząc malownicze niecki, baseny, progi i formy skalne. Całość na formę tarasów, po których spływa ciepluteńka woda. Proces ten trwa od kilkunastu tysięcy lat.

Safranbolu, to miasto oddalone od Morza Czarnego o jakieś sto kilometrów w głąb lądu. Jest tu zarejestrowanych ponad tysiąc zabytków, wśród nich znajdują się: meczety, grobowce, łaźnie, wieża zegarowa, setki domów i rezydencji – w tym takie które zachowały ślady architektury osmańskiej. Stare Miasto ma malownicze położenie w głębokim wąwozie w cieniu gór.

Fot. (C) Creative Commons/Flickr: Alaskan Dude, irish, yilmaz ovunc, QuartierLatin1968, Rafa, miquitos, archer10 (Dennis), DamienHR.

Podziel się: