0

Telefon w podróży – tylko Unia bezpieczniejsza dla kieszeni

Inauguracja sezonu to zawsze grad pytań, czy tym razem rozmowy komórkowe z zagranicą będą tym razem znacząco tańsze. Sytuacja na terenie Unii Europejskiej stopniowo się poprawia. Ceny za roaming spadają. Trzeba jednak uważać, zwłaszcza poza Unią, aby nie skończyć tak jak redaktor naczelny niemieckiego „Bilda” , który po powrocie z urlopu w Maroku, zastał rachunek telefoniczny opiewający na 42 tysiące euro.

Od 18. czerwca ubiegłego roku sprawy roamingu regulowane są rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady, które chroni użytkowników telefonów komórkowych przebywających w krajach Unii Europejskiej. Ustawodawstwo określa zasady pobierania opłat w roamingu na terytorium 27 państw członkowskich UE.

Jak czytamy na stronach Urzędu Komunikacji Elektronicznej, europejskie regulacje określają:

a) maksymalną opłatę za połączenie w ramach eurotaryfy:
od 1 lipca 2010 r. w przypadku połączeń inicjowanych przez abonenta opłata nie może przekroczyć 0,39 euro (bez VAT),
w przypadku połączeń przychodzących opłata nie może przekroczyć 0,15 euro (bez VAT).

b) maksymalną opłatę w ramach eurotaryfy SMS:
Od 1 lipca 2010 r. cena SMS-a wysłanego w roamingu nie może przekroczyć 0,11 euro (bez VAT).
Dla abonentów korzystających z roamingu eurotaryfa została aktywowana automatycznie. Wyjątkiem są abonenci, którzy wcześniej dokonali świadomego wyboru innej dostępnej taryfy roamingowej u swojego operatora.

c) opłaty z tytułu usług transmisji danych:

Operatorzy zobowiązani są do udzielania abonentowi automatycznie informacji o fakcie korzystania w danej chwili z usługi transmisji danych w roamingu oraz o koszcie takiej usługi. Dodatkowo, od 1 marca 2010 r. operatorzy zobowiązani są :

– oferować użytkownikom limity cenowe dla transmisji danych, tzw. „cut off limits”,
– zapewnić możliwość celowego, bezpłatnego wyboru usługi informowania o skumulowanych wartościach za korzystanie z usług transmisji danych, które mogą zostać przedstawione np. kwotowo lub ilościowo.

Dalej, jeśli jesteśmy przy transmisjach danych, operatorzy mają udostępniać jeden lub kilka maksymalnych limitów finansowych dla tej usługi. Wśród nich jest domyślny próg finansowy, który maksymalnie wynosi 50 euro. Istotne jest, że abonent musi być informowany o wysokości limitów oraz ich cenach, tak aby nie zaskakiwała go potem wysokość opłat. Ponadto po wykorzystaniu 80 proc. dostępnego limitu cenowego lub ilościowego, operator macierzysty jest zobowiązany przesłać stosowne powiadomienie, tak aby abonent mógł wybrać, czy korzystać dalej z usługi, czy też z niej zrezygnować

d) Operatorzy mają nie pobierać opłat od użytkowników za odbierane przez abonentów wiadomości głosowe dostarczane w roamingu.

e) Od 1 lipca 2009 r. operatorzy mają obowiązek przejścia na naliczanie sekundowe od razu w momencie rozpoczęcia rozmowy lub maksymalnie po pierwszych 30 sekundach połączenia wykonywanego z zagranicy.

Na terenie UE jest więc już znacznie lepiej niż jeszcze kilka lat temu. Jednak nie do samej Unii polski turysta podróżuje. Wspomniany przypadek niemieckiego redaktora w Maroku jest skrajny, jednak nawet umiarkowany użytkownik komórki może nieprzyjemnie zdziwić się po podróży do nieodległej przecież Chorwacji a naprawdę przerazić kosztem minuty rozmowy z Egiptu, Tunezji czy Turcji,  czyli z krajów, które polscy turyści sobie szczególnie upodobali.

Sprawdzenie stawek roamingowych w kraju, do którego podróżujemy, to nieomal obowiązek wyjeżdżającego, no chyba, że… nie zabieramy ze sobą komórki 😉

Fot. (C) Creative Commons/Flickr, ElvertBarnes

Podziel się: