Tajlandia jest krajem najczęściej polecanym tym osobom, które chcą po raz pierwszy spróbować podróży na własną rękę do Azji Południowo-Wschodniej lub po prostu po raz pierwszy samodzielnie zasmakować tropików. O czym jednak należy pamiętać, gdy myśli się o samodzielnej podróży do Tajlandii? Co trzeba wiedzieć przed taką wyprawą?

Poradnik przygotowany we współpracy z Anią i Marcinem z popularnego bloga i kanału podróżniczego Wędrowne Motyle.

Jak najlepiej zaplanować samodzielną podróż do Tajlandii?

Owszem, istnieje masa zorganizowanych wycieczek z biurami podróży, których ceny zaczynają się od 5-6 tys. zł, jednak dostępność wielu lotów z Polski do Tajlandii (nawet poniżej 2 tys. zł), bardzo rozbudowana infrastruktura turystyczna na miejscu, dobre połączenia autobusowe i kolejowe oraz przystępne ceny produktów oraz usług, powodują, że bez problemu można taką podróż zorganizować samodzielnie. Przy okazji czerpać z niej dzięki temu podwójną radość.

Loty do Tajlandii

Z Polski do Tajlandii – Bangkoku (na lotnisko Suvarnabhumi), dolecieć możemy wieloma liniami lotniczymi w tym, np. linią KLM, Air France, LOT, SWISS, Emirates, czy Lufthansa. Rejsy odbywają się zazwyczaj z jedną przesiadką i startują z wielu polskich lotnisk (Kraków, Katowice, Wrocław, Warszawa, Gdańsk, Poznań). Jeśli chcemy dostać się do stolicy Tajlandii bezpośrednio, musimy “polować” na loty czarterowe obsługiwane przez samoloty typu Dreamliner z lotniska Chopina w Warszawie. Podróż do Tajlandii trwa około 13 godzin. Najtańsze bilety kosztują nawet około 1700-1800 zł w dwie strony, choć często promocje na loty do Tajlandii pozwalają kupić je jeszcze taniej.

Lotnisko w Bangkoku © iStock

Lotnisko w Bangkoku © iStock

Pamiętajmy o tym, że w Tajlandii obowiązuje czas indochiński i musimy dodać aż sześć godzin do aktualnej godziny w Polsce. Może wiązać się to niestety z nieprzyjemnym jet lagiem, stąd warto pomyśleć o nieco wyższym standardzie pierwszego noclegu. To ważne, żeby się jak najszybciej zregenerować, dobrze wyspać i następnego dnia już w pełni sił ruszyć na „podbój” Tajlandii.

WYJĄTKOWE OKAZJE

Zobacz najlepsze oferty lotów z Polski do Tajlandii
Terminal C lotniska w Bangkoku ©iStock

Terminal C lotniska w Bangkoku © iStock

Zakwaterowanie. Hotele w Tajlandii

Tajlandia jest niezwykle popularnym celem podróży turystów z wielu zakątków świata, nie tylko z Europy, ale także z USA czy Australii. W związku z tym infrastruktura noclegowa jest tam bardzo rozwinięta. Każdy może znaleźć w Tajlandii nocleg dopasowany do swoich preferencji oraz zasobności portfela. Od kilkugwiazdkowego, luksusowego resortu znanej sieci hotelowej, gdzie nocleg może kosztować ponad 300-400 zł, poprzez niezwykle klimatyczne bungalowy na plaży oraz domki położone w dżungli, po bardzo przystępne cenowo domy gościnne. Noclegi najlepiej rezerwować z wyprzedzeniem, korzystając z dobrze znanych serwisów dostępnych w sieci.

Bungalowy na Koh Phangan © iStock

Bungalowy na Koh Phangan © iStock

Należy pamiętać, że ceny noclegów wzrastają w wysokim sezonie, czyli w czasie naszej zimy, a także podczas niektórych świąt buddyjskich oraz popularnego wśród chińskich urlopowiczów tygodnia po Chińskim Nowym Roku. Ceny tych najmniej wyszukanych noclegów w hostelach zaczynają się już od około 30-40 zł za dwie osoby. Kwota pomiędzy 100 a 200 zł (za dwie osoby) gwarantuje w Tajlandii naprawdę bardzo komfortowy nocleg ze śniadaniem i innymi udogodnieniami.

WYJĄTKOWE HOTELE

Zobacz najlepsze oferty noclegów w Bangkoku
Airport Rail Link w Bangkoku © iStock

Airport Rail Link w Bangkoku © iStock

Wymagane dokumenty

Podróżując do Tajlandii nie musimy martwić się o wizę, ponieważ nie jest ona wymagana w przypadku, gdy udajemy się tam w celach turystycznych na okres nieprzekraczający 30 dni. Trzeba mieć ze sobą oczywiście paszport, z przynajmniej 6 – miesięczną datą ważności, licząc od momentu przybycia na terytorium Tajlandii. Przed wyjazdem należy więc koniecznie sprawdzić w tym dokumencie punkt numer 10 – “Data upływu ważności”. W paszporcie musimy mieć także wolne miejsce na wbicie przez służby celne pieczęci z datą przylotu do Tajlandii oraz datą jej opuszczenia.

Khao San Road w Bangkoku © iStock

Khao San Road w Bangkoku © iStock

Podczas podróży samolotem albo już na lotnisku w Tajlandii, przed kontrolą celną wypełnić musimy “Kartę przylotu i odlotu” (Arrival – Departure Card). Na druku tym znajdują się między innymi takie pola jak: imię i nazwisko, narodowość, numer paszportu, numer lotu, kraj zamieszkania, zawód, cel podróży, adres w Tajlandii (przynajmniej nazwa obiektu, w jakim będziemy zakwaterowani) czy data urodzenia. Zwykle są one rozdawane przez obsługę w samolocie ale można je także bez problemu znaleźć już na lotnisku przylotu. Karty należy wypełnić po angielsku i pokazać służbie celnej wraz z paszportem. Urzędnik zachowa kartę przylotu, a w paszporcie pozostawi kartę odlotu, którą należy mieć podczas kontroli celnej przed podróżą powrotną.

Wieczorny ruch uliczny w Bangkoku © iStock

Wieczorny ruch uliczny w Bangkoku © iStock

Konieczność podania we wspomnianym wyżej dokumencie adresu pobytu w Tajlandii, równoznaczna jest z tym, iż należy jeszcze w Polsce zarezerwować miejsce noclegowe, przynajmniej na kilka pierwszych dni pobytu w Królestwie. To tak zwany obowiązek meldunkowy. Urzędnicy nie podchodzą do tej kwestii rygorystycznie, ale warto jest taki meldunek posiadać. Po przylocie (najczęściej do Bangkoku) najprościej jest albo wsiąść do taksówki, albo skorzystać z szybkiej kolei. Ta ostatnia jest niezwykle wygodna (a także tańsza od taksówki) i dociera praktycznie do serca miasta, gdzie znajduje się większość obiektów noclegowych.

Słynne tajskie tuk tuki © iStock

Słynne tajskie tuk tuki © iStock

Zgodnie z oficjalnymi wymaganiami przybywający do Tajlandii powinni mieć także bilet powrotny, który mieści się w przedziale dozwolonego, bezwizowego, trzydziestodniowego pobytu, a także środki pieniężne w wysokości 10 000 THB (około 1 300 zł) na osobę. W praktyce bardzo rzadko jest to sprawdzane przez służby celne. Na terytorium Tajlandii nie można oczywiście wwozić narkotyków, broni palnej, materiałów pornograficznych oraz niektórych gatunków roślin i zwierząt. Surowo zabronione jest także, bez otrzymania uprzedniej zgody Ministerstwa Sztuki, wywożenie z Tajlandii statuetek i wizerunków Buddy. Nie dotyczy to jednak pamiątek zakupionych na bazarach, a jedynie przedmiotów o wysokiej wartości artystycznej.

Statuetki Buddy na targu Chatuchak © iStock

Statuetki Buddy na targu Chatuchak © iStock

Zdrowie, ubezpieczenia, szczepienia

Tajlandia jest krajem, który posiada prywatną służbę medyczną na wysokim poziomie, ale jest ona niestety droga, natomiast lecznictwo publiczne nie jest już tak łatwo dostępne. Pozostawia niestety także wiele do życzenia. Udając się w podróż zagraniczną, w szczególności tak daleką, koniecznie trzeba mieć wykupione ubezpieczenie turystyczne (podróżne). Jego podstawowym elementem jest ubezpieczenie kosztów leczenia wraz z transportem chorego oraz koniecznością wcześniejszego powrotu do domu. Drugim ważnym elementem jest ubezpieczenie następstw nieszczęśliwych wypadków oraz ubezpieczenie odpowiedzialności cywilnej i ubezpieczenie na wypadek kradzieży bagażu, czy odwołania lotu. Ważne jest żeby każde ubezpieczenie dobrać stosownie do naszych preferencji oraz sposobu spędzania czasu na urlopie.

Szpital Siriraj - największy w Bangkoku i całej Tajlandii © iStock

Szpital Siriraj - największy w Bangkoku i całej Tajlandii © iStock

Osoby, które planują uprawiać jakiś sport także powinny fakt ten wziąć pod uwagę, wybierając ubezpieczenie dla siebie. Najważniejszym jest, by zawsze czytać dokument OWU, czyli ogólne warunki ubezpieczenia i zwracać szczególną uwagę na wyłączenia odpowiedzialności. Polisa, która jest potwierdzeniem wykupionego ubezpieczenia, powinna nam towarzyszyć w każdym momencie podróży. Udając się na urlop do Tajlandii nie jesteśmy zobligowani do posiadania żadnych określonych przepisami szczepień, co nie oznacza, że dla naszego własnego spokoju i bezpieczeństwa nie powinniśmy niektórych wykonać (na przykład przeciwko tężcowi, błonicy, durowi brzusznemu, wściekliźnie, wirusowemu zapaleniu wątroby typu A i B). Jeśli chcemy w ten sposób się zabezpieczyć i w rezultacie otrzymać stosowny dokument, czyli Międzynarodową Książeczkę Szczepień, udać się musimy (najlepiej na kilka miesięcy przed planowanym lotem) do najbliższej nam placówki medycyny podróży.

Kitesurfing w Pattayi © iStock

Kitesurfing w Pattayi © iStock

Nie zaszczepimy się jednak przeciw malarii i dendze, ponieważ na te przenoszone przez komary choroby tropikalne najzwyczajniej w świecie nie wymyślono jeszcze szczepionki. Zastosować możemy natomiast zapisane przez lekarza medycyny podróży środki farmakologiczne, zakupić dobre preparaty przeciwko owadom (najlepiej już na miejscu), no i pamiętać o odpowiednich ubraniach – przewiewnych, ale posiadających długie rękawy czy nogawki, które zabezpieczą nas dodatkowo przed szkodliwymi promieniami słonecznymi. Warto zabrać też ze sobą moskitierę. Przyda się zwłaszcza nocami.

Trekking w dżungli © iStock

Trekking w dżungli © iStock

W kraju o odmiennej florze bakteryjnej, zaleca się zachowanie szczególnej ostrożności, jeśli chodzi o spożywanie wody, czy podstawową higienę. Pijemy więc tylko wodę butelkowaną lub przegotowaną, owoce i warzywa obieramy przed spożyciem ze skórek, unikamy lodów i napojów z kostkami lodu, no i oczywiście często myjemy ręce. Dużym udogodnieniem jest posiadanie zawsze przy sobie żelu dezynfekującego do rąk. Podobnie jak podstawowych medykamentów, zwłaszcza tych, które mogą okazać się pomocne przy przeziębieniu, czy problemach żołądkowych. Z naszego doświadczenia wynika, że najwięcej niebezpieczeństw nie czai się w jedzeniu (zwłaszcza gdy poddane jest obróbce termicznej), a w wodzie i owocach. Ta nieprzegotowana i te niemyte mogą naprawdę popsuć na wiele dni każdy wymarzony urlop.

Tropikalna ulewa © iStock

Tropikalna ulewa © iStock

Temperatura i klimat

Pogoda i klimat w Tajlandii to temat bardzo, ale to bardzo często pomijamy i lekceważony. Bez wcześniejszego rozeznania, wydaje się wielu osobom, że to kraj, w którym bez przerwy świeci słońce, panują upały, a każdy dzień gwarantuje widoki, do jakich przyzwyczaiły nas z wakacyjne foldery. W większości przypadków tak jest rzeczywiście. Ale… Należy pamiętać, że burze i opady deszczu w Tajlandii to nic nadzwyczajnego, a tropikalne ulewy mogą zdarzać się czasami codziennie. Są krótkie, ale treściwe.

Okolice Chiang Mai © iStock

Okolice Chiang Mai © iStock

Po drugie, w kilku rejonach tego kraju, w którym występuje pora deszczowa, czyli okres roku, w którym liczba dni deszczowych i pochmurnych jest większa niż słonecznych. Dotyczy to zwłaszcza przedziału pomiędzy czerwcem a październikiem. Wówczas odradza się podroż w te rejony. Na dodatek w listopadzie prawdopodobne jest, że deszcz będzie jeszcze „męczył” rajskie wyspy Zatoki Tajlandzkiej, takie jak Koh Samui. W tym czasie dużo mniej szans na deszcz jest po drugiej stronie, na wyspie Phuket czy w Krabi. A z kolei od marca do kwietnia na północy, w okolicach zjawiskowego Chiang Mai, panuje sezon na wypalanie traw i powietrze jest zadymione.

Wodospad koło Doi Inthanon © iStock

Wodospad koło Doi Inthanon © iStock

Ogólnie warto jednak nastawić się na wysokie temperatury, powyżej 28 stopni oraz wysoką wilgotność powietrza, przekraczającą 75%. Chłodniej może być jedynie w czasie naszej zimy na północ i zachód od Chiang Mai – tajskiej stolicy street foodu. Reasumując, turysta udający się do Tajlandii powinien w swojej garderobie mieć przewagę lekkich ubrań, ale zawsze przyda się jedna kurtka przeciwdeszczowa, jedne długie spodnie i jedna koszula oraz cieplejsza bluza z długim rękawem. Takie ubrania są też dużo wygodniejsze podczas wycieczek czy krótkich trekkingów po dżungli, gdyż chronią przed otarciami, komarami i insektami.

Z uwagi na wszechobecną w wielu hotelach, sklepach oraz dalekobieżnych autobusach klimatyzację, należy pilnować, by nie doszło do przeziębienia, które bardzo często przydarza się turystom wrażliwym na kontrasty termiczne.

Transport i ceny na miejscu

Skoro w tym artykule zachęcamy do odwiedzania Tajlandii na własną rękę i sugerujemy, że taka podróż może być znacznie tańsza niż te oferowane przez biura podróży, to oznacza, że oprócz atrakcyjnych cenowo lotów i noclegów, inne wydatki – te na miejscu, również nie powinny zbyt mocno uderzać po kieszeni. Mając już wcześniej wykupione noclegi, uwzględniając dwa posiłki dziennie, wstęp do jednej lub dwóch atrakcji, wydatki związane z transportem (najczęściej jest to tuk-tuk, czyli taksówka-motorynka, bardzo popularna w Tajlandii), bez większych problemów możemy zmieścić się w kwocie 150 zł na dzień. Wydatek w restauracji średniej klasy to około 15-25 zł, tanie są produkty spożywcze w sklepach sieci 7Eleven, kurs tuk-tukiem lub samochodem za pomocą aplikacji Grab czy Uber na krótkim odcinku to nawet 10-15 zł. Z pewnością nie zaszkodzi się jednak targować. Należy jednak wiedzieć, że ceny alkoholi, w tym piwa, są wyższe niż w Polsce.

Brzeg Koh Samui © iStock

Brzeg Koh Samui © iStock

Tajlandia posiada bardzo dobrze rozbudowaną sieć połączeń autobusowych wielu linii. Autobusy są wygodne, siedzenia często rozkładane do pozycji półleżącej, ceny biletów na dalsze odcinki wahają się w przedziale od 20-30 do 80-90 zł. Natomiast w Tajlandii, w przeciwieństwie do innych krajów tej części Azji, istnieje bardzo bogato rozbudowana siatka połączeń kolejowych. Z Bangkoku możemy dojechać aż w 6 stron kraju, w tym na granicę z Laosem, czy Malezją na samym południu. System naziemnego metra okala większość wschodniej części Bangkoku, przejazdy są tanie i wynoszą połowę tego, co musimy zapłacić w polskich miastach. Warto wiedzieć, że dzięki bogatej siatce połączeń lotniczych większość „rajskich wysp” ma szybkie i niekoniecznie drogie połączenia lotnicze ze stolicą.

Prom w okolicach Phi Phi Don © iStock

Prom w okolicach Phi Phi Don © iStock

Jednak gdy zdecydujemy się na podróż lądem, niezbędna może okazać się przesiadka na prom. Tak jest w przypadku Koh Chang czy wysp wokół Koh Saui oraz Ko Lanta. Ceny wstępów do największych atrakcji nie są przesadzone i na ogół nie są zawyżane specjalnie dla zachodnich turystów, jak to ma miejsce w Indonezji czy Wietnamie. Bilet wstępu do kompleksu świątynnego w Ajutthaia jest bezpłatny (z wyjątkiem kilku konkretnych świątyń), bilet do podobnego, ale młodszego kompleksu w Sukhothai kosztuje 100 bahtów (około 13 zł), natomiast wstęp do jednej z najsłynniejszych świątyń w Bangkoku, np. Wat Pho, kosztuje już nieco więcej, bo 200 bahtów (około 26 zł). Wiele jednodniowych wycieczek fakultatywnych startujących w Bangkoku to wydatek rzędu stu kilkudziesięciu złotych za osobę.

Targ na wodzie w Bangkoku © iStock

Targ na wodzie w Bangkoku © iStock

Co koniecznie trzeba zobaczyć w Tajlandii?

Tajlandia przez wielu uważana jest za jeden z najbardziej atrakcyjnych egzotycznych kierunków wakacyjnych. I to zapewne dlatego, że wbrew pozorom, absolutnie nie jest krajem przeznaczonym tylko do wypoczynku na plaży z drinkiem i palemką. Królestwo Tajlandii ma do zaoferowania niezliczoną ilość atrakcji. Zarówno dla miłośników historii i starych zabytków, jak i wspominanego leniwego odpoczynku oraz plażowania, a także dla tych, którzy poszukują pięknych widoków oraz atrakcji typowo przyrodniczych, wreszcie dla tych, którym energii dodają tętniące życiem miasta. Takim jest bez wątpienia poprzecinany kanałami Bangkok, który najlepiej eksplorować na samym początku swojej podróży i poświecić mu przynajmniej 2-3 dni. Znany między innymi z imponującego kompleksu Wielkiego Pałacu, pełen świątyń (w tym słynnej Wat Arun, czy Wat Pho z ogromnym leżącym posągiem Buddy) wspaniałego ulicznego jedzenia i targowisk na których kupić można niemal wszystko. Poruszanie się po mieście jest proste, dość dobra komunikacja dotyczy nie tylko kolei czy tanich taksówek, ale też transportu rzecznego po rzece Meram.

Plaża na Koh Chang © iStock

Plaża na Koh Chang © iStock

Tajlandia to także rajskie plaże i wyspy, których jest tak wiele, że nie sposób zobaczyć ich wszystkich podczas jednego pobytu. Uznaje się trzy główne rejony zgrupowania tych wysp. Na wschodzie, gdzie najpopularniejsza wydaje się wyspa Ko Chang, wyspy w Zatoce Tajskiej, czyli słynne Koh Samui czy Koh Tao, na które kursują niektóre samoloty z Bangkoku oraz wyspy zachodnie u wybrzeży Morza Andamańskiego, takie jak znane niemal wszystkim Phuket i wciąż mniej znana Koh Lanta oraz położone pomiędzy nimi wybrzeże Krabi. Trudno wskazać, które rejony są najciekawsze i najlepsze, jednak z uwagi na zróżnicowanie krajobrazów i bliskość słynnej zatoki Phang An usianej krasowymi wysepkami my polecamy wypoczynek w Krabi.

Ajutthaja © iStock

Ajutthaja © iStock

Oprócz Bangkoku i tajskich słonecznych wysp turyści w czasie 2- lub 3-tygodniowego urlopu często dodają jeszcze jakiś trzeci rejon kraju. I o ile słynne ruiny dawnej stolicy Syjamu – Ajutthaja czy Khanchanaburi, położone blisko dżungli miasteczko znane z mostu i cmentarza z okresu II wojny światowej, można zobaczyć w niewielkiej odległości od Bangkoku, to drugie najpopularniejsze miasto kraju i jego niesamowite okolice to konieczność dodatkowego lotu lub całodziennej, czy też całonocnej podróży autobusem lub pociągiem. Chodzi o Chiang Mai, pełne świątyń ulicznego jedzenia, otoczone przez bardzo piękne, porośnięte dżunglą góry, a także mniejsze miejscowości, słynące ze świątyń i zabytków. Jak Lamphun czy Chiang Dao. Stąd też rzut kamieniem do Złotego Trójkąta, czyli pogranicza Mjanmy, Laosu i Tajlandii.

Okolice Chiang Dao © iStock

Okolice Chiang Dao © iStock

Wiele osób planujących pobyt w Tajlandii dłuższy niż 2 tygodnie, próbuje choćby na kilka dni odwiedzić sąsiednią Kambodżę, a konkretnie kompleks świątynny Angkor Wat niedaleko Siem Reap. To bardzo dobry pomysł bo Angkor to jeden z najpiękniejszych cudów świata i obiekt nie mający sobie równych, a dostać się do niego można dość łatwo, wybierając lot wewnętrzny z lotniska Bangkok Don Mueang lub kilkudniowe wycieczki autobusowe, organizowane z Bangkoku.

Przykładowy plan 2-tygodniowego pobytu w Tajlandii:

  • Bangkok – 3 dni,
  • okolice Bangkoku – 3 dni,
  • wypoczynek na rajskim południu – 7 dni,
  • powrót do Bangkoku i odlot do Europy.

Przykładowy plan 3-tygodniowego pobytu w Tajlandii:

  • Bangkok – 3 dni,
  • okolice Bangkoku – 3 dni,
  • przejazd lub przelot na północ,
  • Chiang Mai i okolice – 5 dni,
  • wypoczynek na rajskim południu – 7 dni,
  • powrót do Bangkoku i odlot do Europy.
Najlepsze oferty lotów i hoteli w Tajlandii