Jak podróżować motorem po Wietnamie? Praktyczny poradnik

Tekst powstał we współpracy z Olą Stalmach i Kubą Leśniakiem, prowadzącymi blog FollowTheSnails.

Wietnam znany jest z przepięknych tarasów ryżowych, pasm gór na zachodzie kraju, niebiańskich plaż i… niezliczonej ilości skuterów, które dosłownie nas otaczają! Zadaliśmy sobie pytanie: skoro to tak zmotoryzowany kraj, to czy Europejczycy są w stanie podróżować po nim na motorze? Odpowiadamy od razu: oczywiście, że tak! Z odpowiednim nastawieniem i wcześniejszą organizacją można poznać Wietnam z zupełnie innej strony! Tej mniej turystycznej, jeszcze dziewiczej i nie przez wszystkich odkrytej. Zróbmy to krok po kroku.

Wietnamska ulica (c) FollowTheSnails

Położony w Azji Południowo-Wschodniej, Wietnam zamieszkały przez ponad 90 milionów ludzi! Posiada dwie stolice, tę oficjalną na północy kraju czyli Hanoi i drugą, na południu, czyli Ho Chi Minh City (dawna nazwa sprzed wojny wietnamskiej to nic innego, tylko słynny u nas Sajgon!). To także państwo, w którym panuje olbrzymi ruch na ulicach. Nieważne, czy poruszacie się pieszo, czy na rowerze, musicie być przygotowani, że z naprzeciwka wyskoczy Wietnamczyk na załadowanym po brzegi skuterze. Tutaj to norma!

Opowiadano nam, że w pewnym momencie cały Wietnam się zmotoryzował, ludzie przesiedli się z rowerów na skutery, lecz ich styl jazdy się nie zmienił. Jeden skuter potrafi pomieścić klatkę z kaczkami, butlę gazową, pęk kijów bambusowych i trójkę pasażerów (to i tak niewiele ;)). Lądując w Sajgonie, zarezerwujcie sobie ekstra dwa dni na aklimatyzację. Ciężko od razu przestawić się z cichej, przepisowej, europejskiej Polski na ruchliwe, huczne uliczki azjatyckiego Wietnamu.

W trasie (c) FollowTheSnails

Przylot do Wietnamu

Mamy kilka możliwości dostania się do Wietnamu. Możemy wykupić bezpośrednie loty z Polski do Ho Chi Minh lub Hanoi lub dostać się najpierw do Bangkoku, z którego za około 40-50$ (w jedną stronę) dolecimy bezpośrednio do jednej z wietnamskich stolic. Jeżeli nasze wakacje nie ograniczają się do standardowego 3-tygodniowego urlopu, to spokojnie możemy zwiedzić najpierw Tajlandię, a potem Kambodżę, z której na przejściu granicznym w Ha Tien dostaniemy się do południowej części Wietnamu. Właśnie stamtąd wyruszymy na spotkanie przygodzie!

Trochę praktyki

Przed przylotem do Wietnamu należy pamiętać, że nasze paszporty muszą być ważne jeszcze przez co najmniej sześć miesięcy, a także posiadać wizę, upoważniającą nas do wjazdu do kraju. Dokument pozwala nam na 30-dniowy pobyt w Wietnamie. W prosty i niedrogi sposób wizę możemy dostać za pośrednictwem oficjalnej strony rządowej: https://xuatnhapcanh.gov.vn/en. Istotna porada! Nie próbujcie wyrabiać wizy w wietnamskiej ambasadzie w Tajlandii, ponieważ na jej wyrobienie czeka się ponad tydzień, a koszt jest dwukrotnie wyższy niż w przypadku złożenia podania przez stronę. Pamiętajcie, żeby zabrać ze sobą na przejście graniczne wydrukowany dokument!

Dobrze, dostaliśmy się do Wietnamu i co dalej? Jak zaplanować trasę? Gdzie dostać skuter? Poniżej przedstawiamy dwie opcje podróży. Pierwsza – skrócona, dla tych z mniejszą ilością czasu (na przykład 10 – 14 dni). Druga – na luzie: jeśli nie ogranicza was czas i możecie podróżować do woli (każdy by tak chciał, prawda? ;)).

Dobre przygotowanie do jazdy to podstawa (c) FollowTheSnails

(…) w pewnym momencie cały Wietnam się zmotoryzował, ludzie przesiedli się z rowerów na skutery, lecz ich styl jazdy się nie zmienił. Jeden skuter potrafi pomieścić klatkę z kaczkami, butlę gazową, pęk kijów bambusowych i trójkę pasażerów.

Opcja skrócona

Wynajem skutera

W tej opcji mamy do wyboru dwa punkty startu:

  1. w Da Nang (trasa wiedzie do Ho Chi Minh),
  2. w Ho Chi Minh (trasa kończy się w Da Nang).

W obu miastach bez problemu możemy wynająć skutery na dowolną liczbę dni. Firm oferujących takie usługi jest bardzo dużo. Możemy polecić wam jedną, która oprócz wynajęcia skuterów, wraz z kaskiem i hakami na bagaże, oferuje również:

  • serwis podczas podróży – jeżeli coś się stanie ze skuterem (warunek – nie z  waszej winy) firma gwarantuje naprawę w serwisach znajdujących się na trasie,
  • możliwość przesyłki bagażu z punktu odbioru do punktu zwrotu motorka,
  • dostęp do  nowych, serwisowanych i dobrze utrzymanych skuterów.

Wspomniana firma to tigitmotorbikes.com – wypróbowana przez znajomych z Polski na trasie z Sajgonu do Da Nang.

Koszt: 10 USD/dobę

Opcja „na luzie”

Zakup skutera

Tak jak w pierwszej opcji, możemy wystartować z dwóch miejsc. Pod uwagę bierzemy Ho Chi Minh lub Hanoi i rzucamy się na prawie cały Wietnam! Wzdłuż i wszerz! Miejsca i trasę dobieramy do własnych preferencji. Możemy cały czas jechać wybrzeżem (wschodnia część kraju) lub górami (zachodnia część) albo zygzakiem od gór po plażę. Każda z tras na pewno przyniesie moc wrażeń!

Nawet w Wietnamie zdarza się mgła… (c) FollowTheSnails

Co warto wiedzieć przed zakupem?

Motor najlepiej zakupić od turysty, “backpakera” – taki typ mówi płynnie po angielsku, raczej nas nie oszuka i powie, czy z motorem jest coś nie tak. Poza tym przejechał już na nim trasę i prawdopodobnie wykonał już wszystkie naprawy, żeby zapewnić sobie komfort jazdy. To ważne, bo chodzi o nasze własne bezpieczeństwo! Na tej maszynie mamy spędzić cały miesiąc. W Sajgonie czy Hanoi wybierzcie się do najbardziej znanych turystycznych dzielnic, gdzie przyjezdni, którzy chcą sprzedać skutery, sami nas znajdą :). Warto zapytać w hostelach lub po prostu przejrzeć grupy na Facebooku. Polecamy wyszukiwanie po frazach: “vietnam backpackers travel and sales”, “hanoi massive”, “motorbike vietnam”.

Możemy również kupić sprzęt od firm wynajmujących motory, mechaników czy osób prywatnych. Uważajcie jednak na mechaników! Będą zapewniać z niewinną miną, że motor jest przygotowany nawet do podróży w kosmos, ale oni wiedzą, że prawdopodobnie nigdy więcej was nie zobaczą i nie zależy im na waszym bezpieczeństwie. Dlatego ważne jest, aby dokładnie sprawdzić skuter po zakupie. Jest na to sposób: najlepiej podjechać do innego mechanika (w Wietnamie znajdziemy ich na każdym kroku) i powiedzieć: “chcę sprzedać ten motor, na ile go pan wycenia?”.

Mechanik sprawdzi go i oczywiście wypomni nawet najmniejszą usterkę, żeby zaniżyć cenę. W ten sposób, z gotową listą, idziemy do trzeciego mechanika, żeby to naprawił :). Naprawy w Wietnamie kosztują grosze (np. wymiana całego silnika na nowy to koszt w granicach 180 zł), a przecież chcemy czuć się bezpiecznie. Uwierzcie nam, kombinowanie to stały i zupełnie naturalny składnik podróży!

Co do marek, to najlepiej wybrać Hondę Wave czy Blade, są ich tysiące i w każdym przydrożnym warsztacie znajdziecie do nich części lub nawet cały silnik. Nie oszukujmy się, to nie są oryginalne japońskie motory. Praktycznie wszystkie Hondy jeżdżące po Wietnamie czy Kambodży to podróbki sprowadzane za grosze z “bratniego” państwa komunistycznego, czyli z Chin. Odradzamy dwa popularne motory: Hondę Win i Yamahę Nuevo. Już samo to, że lokalni handlarze wciskają je wszędzie “za białą twarz” jest podejrzane, ale oprócz tego są bardzo wadliwe i na pewno będzie z nimi mnóstwo problemów. Czy jeden skuter wystarczy? Tak! W dwie osoby plus bagaże spokojnie dacie radę podróżować na jednej maszynie.

…ale później pojawia się słońce (c) FollowTheSnails

Nie zapomnijcie o tzw. Blue Card. To wietnamski odpowiednik polskiego dowodu rejestracyjnego. Każdy motor musi mieć przypisany taki dokument, a numery spod silnika powinny się zgadzać z tym, co jest na karcie. Przed wyruszeniem w trasę koniecznie wymieńcie olej (róbcie to potem regularnie co około 500km). Tak jak pisaliśmy, mechanicy są na każdym kroku i za wymianę oleju powinni wziąć 100 000 wietnamskich dongów (około 15 zł). Posprawdzajcie hamulce, światła, opony i sygnalizację dźwiękową (to w Wietnamie jest ogromnie ważne!). Powtarzamy się, ale pamiętajcie, to wszystko dla waszego bezpieczeństwa!

Koszt zakupu używanego skutera to około 300-400 $. Wszystko zależy od stanu i roku produkcji. W tym przedziale cenowym można znaleźć naprawdę dobry sprzęt 🙂

Wskazówki

Jadąc w taką trasę, przygotujcie się na deszcz, słońce, wiatr… czyli każdy rodzaj pogody! Nie zawsze jest kolorowo i słonecznie. Wystarczy jednak kupić na miejscu palto przeciwdeszczowe, krem z wysokim filtrem i zabrać ze sobą wiatrówkę (lub kupić na miejscu – łatwo tu o niedrogie podróbki znanych marek). Warto zaopatrzyć się w pokrowce ochronne na bagaż, do tego wielkie plastikowe worki (takie jak na śmieci). Spokojnie ochroni to wasze cenne rzeczy od zamoczenia. Z racji tego, że spędziliśmy na motorze ponad 4 tygodnie, brakowało nam czasami rękawiczek lub ciepłych szalików, ale zawsze udało nam się znaleźć wyjście z sytuacji.

Często spotykany widok na wybrzeżu Wietnamu (c) FollowTheSnails

Do plecaka najlepiej spakować dwa „pakiety” ubrań. Pakiet deszczowy: długie spodnie, trampki, koszulka z długim rękawem i kurtka przeciwdeszczowa oraz pakiet słoneczny: krótki rękaw, spodenki, buffka i okulary przeciwsłoneczne. Pamiętajcie, że Wietnam nie jest czarną dziurą i dosłownie wszystko można kupić na miejscu! Oprócz ciuchów zabieramy ze sobą uśmiech i pokłady energii, to spokojnie wystarczy na kilka tygodni motocyklowej podróży!

Maszyna daje wam wolność, brak ograniczeń. Zapominacie o istnieniu tworu o nazwie dworzec autobusowy, o nachalnych taksówkarzach i wszelkiej maści naciągaczach.


No to w drogę!

Co warto zobaczyć na trasach? Oczywiście piękne wietnamskie góry, znajdujące się na zachodzie kraju lub rajskie plaże na wschodnim wybrzeżu! Na południu koniecznie musicie zobaczyć deltę Mekongu, a na północy przejechać się wśród pól ryżowych w prowincji Lào Ca. Wybór miejsc jest przeogromny – ciężko zdecydować się na wybór konkretnej opcji. Często trasę dyktuje pogoda – tego samego dnia na wybrzeżu pada deszcz, a w oddalonych o 70 km górach świeci słońce. Jeśli podróżujemy motorem wybór jest prosty. Maszyna daje wam wolność, brak ograniczeń. Zapominacie o istnieniu tworu o nazwie dworzec autobusowy, o nachalnych taksówkarzach i wszelkiej maści naciągaczach. Spodoba się wam wioska zaszyta w górach? Zostajecie tam 5 dni. Wolicie leżeć na plaży? Po prostu to robicie. Do wyboru, do koloru! 🙂

Jak sami widzicie, zakup czy wynajem skutera w Wietnamie to nie taka straszna rzecz ;). Z całego serca polecamy zwiedzanie tego wspaniałego kraju w taki właśnie sposób! Nic, tylko kupować bilety lotnicze i ruszać w trasę!

Wszystkie zdjęcia zostały wykonane przez Olę i Kubę z bloga FollowTheSnails.