0

Rzeczy, których nie mówimy załodze samolotu

Dead Air Dolliesphoto © 2010 Philip Clifford | more info

.

Powody, dla których pewnych rzeczy nie powinniśmy mówić na pokładzie maszyny latającej, są rozmaite. Jedne bliskie są sferze dobrego wychowania i taktu, inne dotyczą względów bezpieczeństwa, także naszego własnego. Czasami po prostu lepiej powstrzymać się od komentarza, co lepiej wpłynie na atmosferę wśród ludzi skazanych na siebie niekiedy na długie godziny.

1. „Co jest z tym jedzeniem?!” i cała seria pokrewnych uwag na temat wyżywienia lub jego braku, jego jakości, smaku i czasu dostawy. Obecnie karmienie pasażerów bez dodatkowych opłat wcale nie jest normą na pokładach samolotów. Ponadto ogólnie rzecz biorąc, samolot to nie spiżarnia, w której musi znaleźć się wszystko na każdy gust i smak. W każdym razie nie po to przede wszystkim został zaprojektowany. Więc jeśli w klasie ekonomicznej dają coś do jedzenia, to jedzmy, albo nie jedzmy, jeśli nam to nie odpowiada, ale dajmy spokój komentarzom, bo ani stewardessy czy stewardzi, ani piloci, nie mają wiele wspólnego z to oferują linie na talerzu.

Enjoying my plane food...photo © 2010 mykaul | more info

.

2. „Czy zdążę na przesiadkę do następnego samolotu?” – to pytanie zazwyczaj jest bezsensowne, bo załoga samolotu zwykle nie ma pojęcia, czy pan lub pani zdąży. Sporo wiedzą o swoim locie i na ogólnie na temat rozkładu i reguł na lotniskach oraz u innych przewoźników ale nie mogą wiążąco odpowiedzieć, czy pasażer zdąży na przesiadkę, bo nie mają po prostu takich informacji. ich zadaniem jest bezpieczne dowiezienie pasażerów do końca podróży i na pewno nie otworzą drzwi zaraz po wylądowaniu, aby spieszący się pasażer mógł przez płytę lotniska na skróty pobiec do hali odlotów 😉

AWA3390photo © 2007 Boeing Dreamscape | more info

3. „Nic dziwnego, że wasze linie bankrutują” – jeśli naprawdę tak jest, to załoga twojego lotu ma na to zwykle zerowy wpływ. Zaś denerwowanie i stresowanie ludzi, od których zależy twoje lub twoich bliskich bezpieczeństwo nie jest rozsądne.

4. „Mam złe przeczucia co do tego lotu” – prawdę mówiąc mówiącego to pasażera powinna wyrzucić z pokładu nie tylko załoga ale, wspólnie, reszta pasażerów, jeśli to jest możliwe. I to się zdarza. Więc, jeśli boisz się lecieć, to w ogóle nie wsiadaj na pokład. A gdy już jesteś w środku, zachowaj swoje „przeczucia” dla siebie, bo nikomu one w podróży nie pomogą.

5. „Mam bombę w torbie” – być może gdzieniegdzie jeszcze tego rodzaju poczucie humoru spotka się ze zrozumieniem. Ale nie licz na to w większości współczesnych samolotów świata. Za to możesz liczyć na poważne kłopoty.

6. „Hej, pani tu pozwoli!” – wszelkie formy odnoszenia się do członkiń załogi jak do kelnerek, pokrzykiwanie itp. W USA i wielu innych krajach jako obraźliwe obecnie traktowane jest słowo „stewardessa”, w Polsce np. jeszcze jakoś tolerowane. Oczywiście te umundurowane panie w samolocie są czymś znacznie więcej niż uśmiechniętymi służącymi do przynoszenia drinków i wypada je traktować z należytym szacunkiem, zwłaszcza, że z noszonego przez nie munduru wynika także władza wydawania poleceń, także pasażerom.

prepare for takeoffphoto © 2006 Rick Kimpel | more info

.

7. „Czy wiecie, kim ja jestem?!”, także w wariancie „Będę chyba musiał porozmawiać z…!” – czyli klasyka. Jest anegdotka o o członkini załogi, która na nieśmiertelne „Pani nie wie, kim ja jestem!” odpowiedziała spokojnie, nie przestając się uśmiechać: „Ma pan rację. Nie wiem kim pan jest. Ale proszę pokazać bilet. Jestem pewna, że tam znajdziemy odpowiedź, kim pan jest”.

A więc co mówić w takim razie na pokładzie samolotu? Co państwo na to, aby nic nie mówić. Cisza jest stanowczo niedoceniana w dzisiejszych czasach.

Podziel się:



Kategoria: Loty,Porady,Relacje

6 komentarzy

  • ew

    Hahaa !
    Jasne 🙂 najlepiej by bylo, gdyby loty byly na pusto, choc wtedy tez w jakis dziwny sposob nastepuje „konsumpcja” buteleczek, bo wozek wraca oprozniony, co ?
    Acha, trzeba dopisac, ze :
    – nie wolno korzystac z ubikacji przed, po i w trakcie lotu bo to rozprasza ATENDANTOW ;
    – w USA obrazliwe jest slowo „samolot”, uzywa sie raczej Statek Powietrzny;
    – w UK obrazliwe jest slowo lotnisko, nalezy uzywac ” Port Lotniczy”
    – w Brazylii obrazliwe jest nazwanie 1 pilota kapitanem, nalezy uzywac Jego Ekscelencja KONTRADMIRAL FLOTY POWIETRZNEJ.
    Zasadniczo moze chodzilo wam o transporter niewolnikow w XVIII wieku a nie PLATNA usluge transportowa ?

  • Mirek

    Cóż – wpis jest oparty na źródłach o poradnikach pochodzenia zachodniego. Być może oni tam w USA, w UK i w innych krajach muszą jeszcze sporo nadrobić w dziedzinie kultury przebywania na pokładzie samolotu 😉

  • zblazownay

    jeszcze wcześniej zabroniono używać słowa „cockpit” (kokpit) i zamieniono na „flight deck” 🙂
    polityczna poprawność to przegięcie… przez to nie można nazywać rzeczy po imieniu…

  • nudziarz

    Taa…
    Stewardessa to taka pani u urzędzie, której petent przeszkadza w odpoczynku. Tylko ze względu na ciekawszą pracę, chyba pozwala sobie na więcej fochów.

zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *