0

Panie Pilocie! Dziecko w samolocie…

Myślę, że każdy, kto powie, że nie myśli już o wakacjach i urlopie skłamie. Jesteśmy chyba tak zaprogramowani, że w momencie gdy zaczyna się czerwiec najchętniej rzucilibyśmy wszystko i pojechali w dal – niektórzy taki stan utrzymują niezależnie od tego jaki jest miesiąc w kalendarzu 😉 I o ile są na świecie osoby, które mogą sobie pozwolić na dużą spontaniczność to w momencie, gdy na świecie pojawi się dziecko, wyjazd na wakacje musi być nieco bardziej zaplanowany. W związku z tym dziś wyliczamy dziesięć przykazań, które mogą pomóc odbyć podróż samolotem z maluchem.

Po pierwsze wyjeżdżając na rodzinne, wakacje warto wyjąć kalkulator i sprawdzić, czy skorzystanie z usług regularnego przewoźnika nie jest tańsze niż lot low costem. Dlaczego? Przewoźnicy regularni dają dzieciom liczne zniżki. Chociażby LOT obniża ceny biletów dla maluszków,  które nie przekroczyły 2 roku życia, nawet o 90 proc.

Po drugie większość linii lotniczych nie wlicza spacerówki do bagażu, dla wygody można ją oddać obsłudze samolotu przed samym wejściem na pokład i odebrać ją od nich po lądowaniu. Natomiast w przypadku nadawania jej warto ją podwójnie zabezpieczyć przed zniszczeniem.

Po trzecie dziecko silniej niż osoby dorosłe odczuwa zmiany ciśnienia. Co może pomóc? Zasysanie! Dlatego niemowlaki warto karmić, a starszym dzieciom dać gumę do żucia lub cukierka do ssania.

Po czwarte trzeba być przygotowanym na podanie dziecku posiłku – nie wszystkie linie lotnicze przewidują specjalne jedzenie dla najmłodszych pasażerów. Dlatego przezorne mamy, jeżeli nie karmią dziecka piersią, zabierają ze sobą jedzenie i picie – mimo zakazu wnoszenia na pokład płynów w pojemnikach przekraczających 100 ml, obsługa samolotów nie robi problemów, jeżeli mamy słoiczki odrobinę przekraczające tę pojemność, ale oryginalnie zapakowane. Na pokładzie samolotu można poprosić stewardessy o podgrzanie butelki z jedzeniem lub napojem.

Po piąte na czas podróży rodzice muszą zamienić się w animatorów. Kilka godzin siedzenia w jednym miejscu jest nieznośne dla dorosłych, więc nie ma się co dziwić dzieciom. Czasami podróż samolotem bywa prawdziwym testem ich cierpliwości. Nie musi tak być! Przykładowo Polskie Linie Lotnicze LOT włączają maluchom kreskówki w czasie lotu. Przewoźnik przygotował także książeczki i zabawki, tak żeby uwaga szkrabów w ciągu całego lotu była skupiona. Nawet jeżeli opiekunowie zabiorą w bagażu ulubione zabawki swojej pociechy, to mogą wyjmować je stopniowo, dopiero wówczas, gdy maluchowi znudzi się to, co przygotowano dla niego na pokładzie samolotu.

Po szóste sen jest lepszy od animacji! Kupując bilet, warto zorientować się, czy dany przewoźnik zapewnia foteliki czy gondole pozwalające na spokojne ułożenie szkraba do snu. Niektórzy – tak jak LOT – mają też specjalną pościel w dziecinne wzorki, by maluchom spało się lepiej.

Po siódme toaleta. W przypadku najmłodszych ważna jest też możliwość przewinięcia. Niektórzy przewoźnicy zapewniają pieluszki, chusteczki i pozostałe akcesoria do pielęgnacji dziecka. Jednak najlepiej przygotować wszystko samemu. W toalecie zazwyczaj można rozłożyć specjalną półkę do przewijania, ale warto w podróż zabrać jednorazową matę.

Po ósme dzieci są bardzo wyczulone na utratę wody, dlatego podczas lotu szczególne ważne jest to, by podawać im dużo płynów.

Po dziewiąte dzieci się brudzą, więc warto wziąć do bagażu podręcznego komplet ubrań dla malucha – nigdy nie wiadomo czy w czasie lotu czegoś na siebie nie wyleje.

Po dziesiąte dzieci mogą podróżować same. Pozwalają na to wyłącznie regularni przewoźnicy, więc wysyłając dziecko np. na wakacje do dziadków, można przemyśleć takie rozwiązanie. W takiej sytuacji warto zapoznać się z tym, co na swojej stronie pisze na ten temat chociażby LOT. Dla dzieci, które nie ukończyły 12 roku życia można wykupić usługę asysty kogoś z obsługi samolotu. Taka osoba będzie towarzyszyła młodemu pasażerowi od momentu obsługi biletowo-bagażowej, aż do chwili odebrania go przez opiekunów po wylądowaniu. Dopiero po ukończeniu 12 lat dzieci mogą podróżować bez asysty.

Fot. (C) Creative Commons/Flickr: Telstar Logistics, .michael.newman., Phil Romans, DonkerDink.

Podziel się:



Kategoria: Loty,Porady

1 comment

  • Wycieczki Praga

    niektórzy przewoźnicy- to bardzo dobre określenie. Myślę, że linie lotnicze nie myślą jeszcze o małych klientach. W samolotach nie ma warunków dla matek z dziećmi. Małe dziecko siedzi na kolanach rodzica, nie można rozłożyć fotelu do tyłu bo komuś przeszkadza. Zazwyczaj siedzimy obok kogoś obcego i jak tu karmić dyskretnie dziecko. Jeszcze trochę czasu musi minąć, żeby ktoś o tym pomyślał.

zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *