Trochę faktów na początek tygodnia nie zaszkodzi. Sprawdźmy i porównajmy, co wyróżnia się rozmiarem lub pod innym względem w branży podróżniczej.

Które linie lotnicze są największe na świecie i jak to liczyć. Odpowiedź wcale nie jest taka oczywista, jakby się to na pierwszy rzut oka wydawało.

Rzecz jasna odrzucamy takie parametry jak liczba samolotów, czy liczebność personelu. Także liczba przewiezionych pasażerów dla rankingu największych przewoźników bywa złudnym wskaźnikiem, ponieważ, jeśli zdarzają się takie przypadki losowe jak wybuch wulkanu, to liczba lotów może drastycznie spaść na krótki czas, co nie powinno wpłynąć przecież na globalny ranking.

Dlatego listę top wielkich linii ustala się inaczej, tak jak w przypadku zestawień przygotowanych przez Centre for Asia Pacific Aviation & Innovata, gdzie liczy się „zdolność przewozu” (capacity), czyli kombinowany wskaźnik liczony na podstawie zarówno liczby lotów jak i miejsc w samolotach.

Jak widać w tabeli, „rządzą” wciąż Amerykanie. Podium zajmują kolejno Delta Airlines, American Airlines i United Airlines. Czwarte miejsce przypada liniom Emirates a tuż za nimi jest Lufthansa. Ciekawostką jest stosunkowo wysokie miejsce w rankingu, zdominowanym przez znane linie rejsowe, taniego przewoźnika – Ryanair. W lipcu uplasował się na 11. miejscu.

To już wiemy, które linie są gigantami rynku. A jaka jest najdłuższa linia komercyjna, najdłuższy lot pasażerski, bez przerwy. Różne źródła podają na czele tej listy przelot z lotniska Newark w aglomeracji nowojorskiej do Singapuru nad Pacyfikiem. Ta trasa to ponad 15 tysięcy kilometrów i prawie 19 godzin lotu bez przerwy. Obsługują ją, podobnie zresztą jak druga na liście najdłuższych linie Singapore Airlines.

Za najkrótszą z kolei komercyjną trasę powietrzną uchodzi połączenie dwóch szkockich wysp Westray z Papa Westray. Samolot z turystami przemieszczającymi się pomiędzy nimi ma do pokonania ok. 2,5 kilometra a lot trwa dwie minuty. Większość takich mikro-połączeń to przeloty pomiędzy wyspami właśnie, czy to na Pacyfiku, czy na Morzu Karaibskim.

Interesujące jest też zestawienie tras, na których podróżuje największa liczba pasażerów. w tym rankingu ani Europa, ani Ameryka się nie liczą. Najbardziej ruchliwe jest wewnątrz-japońskie połączenie Tokio – Sapporo (ponad 1,2 mln pasażerów miesięcznie), potem długo nic i znów krajowa, tym razem południowo-koreańska trasa z Seulu do Jeju. Trzecia na liście jest znów japońska trasa z Tokio do Fukuoka.

Pierwsze w tym rankingu połączenie nie ze wschodniej półkuli to São Paulo – Rio de Janeiro w Brazylii (8. miejsce ale pierwsze na świecie pod względem liczby latających maszyn). Na 11. miejscu jest zaś europejska trasa Madryt – Barcelona.

Dziś pojawiła się informacja o tym, że Chińczycy zamierzają do 2015 roku zbudować największy port lotniczy na świecie o powierzchni równej wyspom archipelagu Bermudów. To uzupełnia nasza listę lotniczych topów.

Tyle „naj” lotnicze. A hotele?

Zestawienia wyróżniających się hoteli publikowaliśmy na naszym blogu nie jeden raz. Niedawno podaliśmy ranking placówek noclegowych zaawansowanych technologicznie. Pisaliśmy również o fu-turystycznych projektach w tej dziedzinie, bo na świecie dzieje się sporo. Przyjrzeliśmy się także projektom, nazwijmy to „mniej typowym”.

Jaki jest największy hotel na świecie? Na czele takiego zestawienia podaje się moskiewski hotel Izmaiłowo z 7,5 tysiącami pokoi. W pierwszej dziesiątce światowych noclegowych gigantów dominują jednak hotele w Las Vegas z The Venetian & The Palazzo (ponad 7 tysięcy pokoi) na czele.

O najdroższych apartamentach hotelowych już pisaliśmy. O najwyższych projektach też. A który hotel jest najwyżej położony? Nie jest to zbyt zaskakujące, że podaje się tu odpowiedź, że to hotel u podnóża Mount Everest. Znajduje się na wysokości 3880 metrów n. p. m. i nazywa się Hotel Everest View i oferuje właśnie to co w nazwie. Jednak dzięki Krzysztofowi, który w komentarzu do tego wpisu uzupełnił nasze informacje, wiemy, że jeszcze wyżej położone są, choć może nie tak znane hotele w boliwijskim Potosi, położone ok. 4000 metrów na poziomem morza.

Za najbardziej na północ wysunięty hotel uważa się Radisson SAS Polar Hotel na Spitsbergenie (Norwegia). Z drugiej strony kuli ziemskiej najbardziej wysunięty w kierunku bieguna południowego jest Hotel Indigo w miejscowości Puerto Natales na południowym krańcu Patagonii (Chile).

Fot. (C) Creative Commons, Flickr – MJ/TR (´・ω・), Honza Soukup, ilkerender, darobin