Czy wiecie, że na Majorce rosną 4 miliony migdałowców i drzew oliwnych, i to tu Chopin skomponował swoje największe dzieła. Choć dla wielu może się wydawać komercyjnym i turystycznym kierunkiem,  Majorka jest wyspą pełną niesamowitych miejsc, cudownej roślinności, najwyższej klasy zabytków i ukrytych dzikich plaż. Na majówkę odkrywamy dla Was Majorkę.

Tam, gdzie spotykają się wiatry

Zwiedzanie wyspy zaczynamy od najdalej wysuniętego na północ punktu – Cap de Formentor.

Pod względem widoków jest to jedno z najpiękniejszych miejsc na Balearach – miejscowi nazywają przylądek miejscem spotkania wiatrów, a przy dobrej pogodzie widać stąd Minorkę. 14-sto kilometrowa droga, wijąca się niczym wąż wśród skał z miejscowości Port de Pollença do Cap de Formentor została zbudowana przez włoskiego inżyniera Antonio Paretti, który jest także twórcą słynnej trasy Sa Calobra,  która znajduje się na wschód od miejscowości Soller, w kierunku Pollença. Podróż samochodem tą drogą, gdzie niektóre zakręty mają do 270 stopni gwarantuje sporą dawkę adrenaliny – ale także zachwycające widoki!

Opuszczamy strome klify przylądka, przemieszczając się na południowy-zachód, w kierunku Palmy. Po drodze napotykamy dwie urocze miejscowości, skryte w górach Serra de Tramuntana – Deia i Valdemossa.

Ukryte skarby Majorki

Deia położona wśród zielonych strzelistych wzgórz to jedno z najbardziej magicznych miejsc na wyspie. Dociera tu stosunkowo niewielu turystów, gdyż większość wybiera bardziej znaną Valdemossę, oddaloną o zaledwie 10 km.  Na tych, którym udało się tu zawitać, czeka niewielkie miasteczko, pełne knajpek i restauracji, gajów oliwnych i cytrusowych, z pięknym widokiem na turkusowe morze. To niezwykłe miejsce warto odwiedzić choć na kilka godzin podczas pobytu na wyspie.

Valdemossa to kolejna perełka wśród miasteczek na Majorce. Podobnie jak w Dei, zachowała się tu klasyczna architektura wyspy –  ceglane budynki z zielonymi okiennicami, nad którymi góruje słynny klasztor kartuzów. To w nim przez kilka miesięcy wraz ze swą towarzyszką życia pisarką Aurorą Dupin mieszkał Fryderyk Chopin. I to tutaj artysta, podobno na starym majorkańskim pianinie, skomponował jedne ze swych największych dzieł – m.in.  Poloneza c-moll op. 40 czy Mazurka e-moll op. 41 nr 2.

Z lekkim żalem opuszczamy nieco dzikie, spokojne północne wybrzeże wyspy. Kierując się na południe, docieramy do Palmy, a tam czeka na nas… miasto. Palma de Mallorca, stolica Balearów, posiada wszelkie miejskie atrybuty. Mieszka tu połowa mieszkańców wyspy, a tutejsze lotnisko zaliczane jest do najruchliwszych w Europie – rocznie obsługuje ponad 20 mln podróżnych.

Po spokojnej zieleni oliwkowych gajów, dzikich gór, ukrytych miasteczek i lazurowych wód, Palma de Mallorca może nam się wydawać nieco niesforna – gwarna, tłoczna i pełna turystów, choć miłośnicy życia nocnego będą się tu czuli jak ryba w wodzie. Na przyjezdnych czekają setki restauracji, barów i najsłynniejsze kluby w Hiszpanii.

Będąc w Palmie, oprócz oczywistych oczywistości takich jak katedra La Seu, której majestatyczna konstrukcja przykuwa wzrok niczym magnes, warto poświęci pół dnia na zwiedzenie niesamowitego zamku Castell de Bellver. Jest to jeden z nielicznych zamków w Europie w kształcie koła. Zbudowany w XIV w., dziś jest siedzibą muzeum historycznego.

Jeśli zechcemy na moment uciec od zgiełku miasta lub zrobić sobie chwilową przerwę od plażowania, warto na jeden dzień ponownie zapuścić się w głąb wyspy – do miejscowości Santa Eugènia, oddalonej zaledwie 10 km od stolicy wyspy. W tej spokojnej wiosce, choć położonej tak niedaleko od Palmy, czas jakby się zatrzymał. Możemy tu zobaczyć, jak wyglądało spokojne wiejskie życie na wyspie, zanim stała się popularnym kurortem wakacyjnym. Wśród atrakcji w okolicy Sant Eugenii, warto zwiedzić kompleks jaskiń Ses Coves, a dla rodzin z dziećmi polecamy nietypowe zoo Natura Parc, w którym można zobaczyć zarówno zwierzęta typowe dla Balearów, jak i lemury, kangury, małpy i mnóstwo kolorowych ptaków.

W maju słońce grzeje już mocno na Majorce, wyjeżdżając więc na wyspę na długi weekend, możemy liczyć na klasyczne leniuchowanie  na plaży. Zamiast jednak wybierać plaże miejskie, zazwyczaj pełne turystów, warto wypożyczyć auto i udać się w poszukiwanie tych bardziej skrytych. Na wyspie takich małych turkusowych zatoczek jest niezliczone liczba, do tych najpiękniejszych można zaliczyć Cala Pi, Cala Santanyi czy Cala d’Or – wszystkie położone na południowy-wschód od Palmy.

Najprostszy sposób na zwiedzenie wyspy to wypożyczenie auta. Wypożyczalnie znajdują się w każdej z większych miejscowości.  Wyspę można także eksplorować rowerem lub skuterem – z ich wypożyczeniem także nie będzie żadnych problemów na miejscu. Lokalne biura podróży i informacje turystyczne udzielą nam wszelkich informacji na temat zabytków, środków transportu publicznego czy zorganizowanych wycieczek. Możemy liczyć na profesjonalną i życzliwą obsługę – na Majorce, którą rocznie odwiedzają miliony urlopowiczów wiedzą, jak zadbać o turystę!

Najelastyczniejszy i najtańszy sposób wyjazdu na wyspę to złożenie własnego pakietu lot + hotel. Na naszej stronie: majówka znajdziecie bilety lotnicze z całej Polski oraz hotele. Pamiętajcie, do każdej rezerwacji lotu dokładamy kupon zniżkowy 7% na hotel.

Fot. (C) Creative Commons/Flickr: Vaidas M., Fozzman, titoalfredo, dbrauntsch x2, Rol1000, kayugee, dbrauntsch, anieto2, Willamon