Karaiby… słońce, piękne plaże, drinki z palemką! Macie jeszcze inne skojarzenia? Z reguły niewiele osób zastanawia się nad tym, jakie dokładnie wyspy zalicza się do Karaibów i jaka jest ich historia. Tymczasem zostały one odkryte już w 1482 roku przez Krzysztofa Kolumba, który był przekonany, że dotarł do Indii – stąd nazwanie tych wysp Indiami Zachodnimi. Karaiby dzielą się na Wielkie Antyle i Małe. W skład tych pierwszych wchodzą takie wyspy jak: Kuba, Haiti, Jamajka i Peurto Rico. Natomiast Antyle Małe to m.in. Dominika, Martynika, St. Lucia i Wyspy Dziewicze. Linią, która specjalizuje się w lotach na Karaiby jest Condor, która właśnie ma promocję 🙂


Którą z tych wysp chcielibyście odwiedzić? Ja Kubę! Moje odwieczne marzenie! Powodów takiego wyboru jest kilka.

Pierwszy. Samochody. Kojarzycie zdjęcia z Kuby, na których pokazane są stare amerykańskie auta? Tamtejsze ulice nie zmieniły się od lat! Pobyt tam jest jak cofnięcie się w czasie! Na wyspie w codziennym użyciu jest ok. 60 tys. zabytkowych, amerykańskich aut z lat 40’ czy 50’… zdarzają się i starsze. Jest tu też sporo samochodów będących pamiątką po przyjaźni kubańsko-radzieckiej: ład, wołg i moskwiczów. A fakt, że każda tutejsza ulica jest muzeum starych samochodów jest możliwy dzięki temu, że ich eksport za granicę jest zakazany.

Drugi. Cygara. Nie żebym je paliła. Lubię zapach, który się wydobywa z zapalonych cygar. Chyba nie tylko ja lubię cygara, bo w 1961 r. prezydent John F. Kennedy na kilka godzin przed podpisaniem decyzji o wprowadzeniu embarga i blokady Kuby wysłał swojego sekretarza, aby ten wykupił wszystkie kubańskie cygara Petit Upmann, jakie znajdzie w Waszyngtonie. Produkcja tutejszych cygar ma długą tradycję. Początkowo kubański tytoń transportowany był do Hiszpanii i tam go skręcano. Zgodę na produkcję cygar na Kubie wydano dopiero w 1821 r., a w 1853 r. w Hawanie powstała pierwsza na świecie fabryka papierosów. Cygara składają się z kilku części: wkładki – czyli mocno zwiniętych liści; zwijacza – czyli liści tytoniu, które zwinięte i sklejone na wkładce utrzymują cygaro w odpowiednim kształcie oraz pokrywy – specjalnie dobranego liścia tytoniu, który nadaje mu odpowiedni wygląd i kolor. Duże, porządne kubańskie cygaro powinno zmieniać aromat co najmniej trzy razy w czasie palenia. Ciekawostką jest to, że liście potrzebne do produkcji poszczególnych warstw jednego cygara pochodzą często z innych części kraju.

Trzeci. Buena Vista Social Club. I nie mam na myśli wyłącznie słynnego hawańskiego klubu czy filmu Wima Wendersa. Mam na myśli wszystko to, co kryje się za tą nazwą czyli przepiękną kubańską muzykę, która sprawia, że nogi same chcą tańczyć. Pojawiają się ostatnio głosy, że muzyczny duch kubańczyków powoli zamiera i zaczynają grać mocno „pod turystów” i bez odpowiedniej opłaty po instrumenty nie sięgają. Smutne to głosy, dlatego warto jak najszybciej wybrać się na Kubę nim plotka stanie się normą.

Czwarty. Rum. Trudno być na Karaibach i nie spróbować drinków z palemką 😉 Trudno też uwierzyć, że jeden z najczęściej eksportowanych i najpopularniejszych kubańskich produktów powstał przez przypadek, kiedy to hiszpańscy osadnicy zauważyli, że gęsta słodka melasa – uboczny produkt uzyskiwany podczas produkcji cukru z trzciny cukrowej – pozostawiony w cieple zaczyna szybko fermentować, nabierając charakterystycznego spirytusowego zapachu. Pierwszy produkt nie był idealny, ale szybko odkryto, że prosta destylacja pozwala w istotny sposób polepszyć jakość napoju. Trunek ten był bardzo mocny i niewiele osób poza marynarzami, żołnierzami czy piratami było skłonnych wziąć go do ust. Historia głosi, że w środowisku angielskich korsarzy panował powszechny zwyczaj brania dużego łyka rumu po każdej salwie armatniej oddanej w stronę nieprzyjaciela. W 1740 roku brytyjski admirał Vernon wydał specjalny rozkaz, w którym nakazywał rozcieńczać osiemdziesięcioprocentowy rum w stosunku 1 do 1 – dla uniknięcia nieszczęśliwych wypadków i ciężkich zatruć. I tak teraz trunek ten jest chętnie pity również przez osoby o słabszych głowach 😉

Piąty. UNESCO. Mam taką dziwną manię oglądania wszędzie zabytków UNESCO. Uważam, że jeżeli jakieś miejsce zostało uznane przez ekspertów ONZ to warto osobiście je odwiedzić i sprawdzić dlaczego tak się stało. Na małej Kubie takich miejsc jest aż 9! Pierwszym z nich jest oczywiście zabytkowe centrum Hawany. Pozostałe miejsca to: Trynidad wraz z pobliskim Valle de los Ingenios czyli historycznym regionem uprawy trzciny cukrowej; twierdza położona na przedmieściach Santiago de Cuba; Park Narodowy Desembarco del Granma; Valle de Viñales czyli historyczny region uprawy tytoniu; krajobraz archeologiczny pierwszych plantacji kawy na południowym wschodzie Kuby; Park Narodowy Alejandro de Humboldt; a także dwa zabytkowe centra miast Cienfuegos i Camagüey.

Hawana

Trynidad

Valle de los Ingenios

Santiago de Cuba

Valle de Viñales

Alejandro de Humboldt


Camagüey

Myślę, że te pięć powodów jest wystarczająco dobre, by wybrać się na Kubę. Zgodzicie się ze mną? A może wybierzecie inny Karaibski kierunek? Obecnie linia lotnicza Condor proponuje dobre ceny na loty na Karaiby i do innych egzotycznych miejsc. Zawsze to pretekst do tego, by choć kilka zimowych tygodni spędzić, daleko do mroźnej Polski. Kierunki i ceny przewoźnika kształtują się następująco:

  • Banjul od 3094 pln w dwie strony
  • Cancun od 3145 pln w dwie strony
  • Goa od 2693 pln w dwie strony
  • Hawana od 3489 pln w dwie strony
  • Male od 3856 pln w dwie strony
  • Mombasa od 3753 pln w dwie strony
  • Montego Bay od 3478 pln w dwie strony
  • Phuket od 2785 pln w dwie strony
  • Port Louis od 4031 pln w dwie strony
  • Punta Cana od 4031 pln w dwie strony
  • Zanzibar od 3940 pln w dwie strony

Fot. (C) Creative Commons/Flickr: Express Monorail, Diego Carannante, Brainless Angel, escalepade, Leshaines123, Eric Anderson, Ophelia photos, Marc Veraart, deVos, pietroizzo, l3m4ns, Gedsman, ironmanixs, Sergio Somavilla, jl.carnadas, weaver, Augusto Mia Battaglia, Rog01,