Trudno kryć, że dojazdy z lotnisk do miast i odwrotnie bywają uciążliwe, długie a niekiedy i kosztowne. Dzieje się tak zwłaszcza w przypadku biletów lotniczych w tanich liniach, które latają do portów położonych w pewnym oddaleniu od aglomeracji. Wprawdzie dzięki temu, wskutek cięcia kosztów opłat lotniskowych, bilety są tanie, jednak pojawia się problem dojazdu do miasta. Wśród wielu sposobów obniżenia kosztów transportu jest także taki, który koszty transferu może zredukować niemal do zera…

Podajmy dla przykładu kilku popularnych miejsc podróży i stawki za transfer z lotniska do miasta.

  • Z oddalonego 80 km od centrum Paryża portu lotniczego Paris Beauvais, do którego latają tanie linie dojedziemy autobusem za kilkanaście euro. Ciut taniej jest pociągiem, ale do dworca Beauvais trzeba dojechać, najwygodniej (ale i niestety najdrożej) taksówką.
  • Przejazdy pociągami z lotniska Fiumicino do Rzymu to, w zależności, czy wybraliśmy szybsze czy wolniejsze połączenie kolejowe – wydatek od 8 do 15 euro. Taniej ale za to dwuetapowo (autobus-metro) jest z Ciampino – minimalnie ok 5 euro.
  • Dojazd z lotniska Reus do Barcelony kosztuje od ok. dziesięciu do dwudziestu kilku euro, w zależności od tego, czy wybierzemy wariant bezpośredni autobusem, czy z przesiadką na pociąg. Podobne koszty dojazdu są z lotniska w Gironie, do którego równiez latają tanie linie.

Jak widać, do ceny okazyjnie kupionych biletów tanich linii trzeba doliczyć przeciętnie kilkanaście euro (kilkadziesiąt złotych) w jedną stronę na transfery od osoby.

Warto więc być może zastanowić się nad zaoszczędzeniem tych pieniędzy.

Jak?

Dziś są znane już, mniej konwencjonalne sposoby cięcia kosztów.

Pozwalają na to internetowe społeczności, te specjalnie zaprojektowane i stworzone z myślą o dzieleniu się wolnym miejscem w pojazdach oraz te zwykłe, jak choćby Facebook czy NK.pl, dzięki którym można skrzyknąć się i np. wspólnie wynająć taksówkę lub busik z lotniska i znacznie obniżyć cenę podróżowania.

  • Jednym z najbardziej znanych międzynarodowych serwisów tego rodzaju jest Roadsharing.com. Zainteresowani mogą tutaj na mapie zaznaczać swoje trasy, zgłaszając „zapotrzebowanie”. Gdy znajdzie się osoba lub grupa osób udających się w ten sam szlak, ludzie ci łączą się i umawiają szczegóły. Przejazdy z lotnisk są dość częsta pozycją w tym serwisie. Co istotne, serwis akcentuje ekologiczne korzyści z takiego dzielenia się kosztami podróży.
  • Podobny charakter ma skoncentrowany na Wyspach Brytyjskich serwis LiftShare. Zresztą w na terenie Wysp operuje wyjątkowo wiele takich serwisów – w Irlandii ShareALift.ie. Jest ich sporo – warto pomyszkować w Internecie. Z pewnością wielu Polaków to zainteresuje.
  • Inną propozycją jest lubiany serwisu LiftBuddies.com, który podobnie jak Roadsharing wykorzystuje mapy.
  • Serwisem, który wchodzi w w sferę social carsharingu jest Spride.com. My jednak celowo nie mówimy o carsharingu w sensie ścisłym, który jest działalnością znaną na Zachodzie od lat i właściwie normalnym, całkiem już rozwiniętym, biznesem.

Mówimy o społecznościach, które pozwalają się poznać, podzielić kosztami podróży, i, kto zainicjować przyjaźnie, które sprawią, że podróż będzie nie tylko tańsza, ale również niezapomniana. I do takich celów wystarczy nam inna, nie wyspecjalizowana usługa społecznościowa, czy to będzie Facebook, forum dyskusyjne, mikroblog czy inna forma społeczności.

Fot. (C) Creative Commons/Flickr, ReservasdCoches.com