0

Czy do tańca trzeba dwojga?

Wakacje to super moment na rozwój pasji, na które w ciągu roku nie mamy czasu. W moim przypadku jest to taniec. W wirze codziennych obowiązków ciężko zdecydować się na rozwój tych zainteresowań, które choć są bliskie sercu wymagają wielogodzinnych ćwiczeń. Może więc wykorzystać wyjazd, jechać tam gdzie tańczą wszyscy, tak by nogi i ciało same poddały się muzyce? Są takie kraje, w których jest to możliwe… i takie tańce, które uzależniają.

Brazylijska samba

Świetny taniec zarówno dla par, jak i dla solistów. Oczywiście najlepszym miejscem do nauki tego dynamicznego, wymagającego dynamicznych ruchów bioder tańca, jest kraj jego pochodzenia – Brazylia. Tylko tam można zrozumieć, że samba naprawdę niejedno ma imię – od zeuropeizowanej, tańczonej w parach klasycznej, przez tańczoną w kole – sambe de roda, aż po rozmaite wersje samby tańczonej solo. Miejsca, które są najlepsze na poszerzanie umiejętności znajdują się w południowo–wschodniej i północno-wschodniej Brazylii. Miasta, które należy brać pod uwagę szukając szkoły to: Sao Paulo, Salvador, Belo Horizonte i oczywiście Rio de Janeiro. W tym ostatnim jest szkoła Casa de Dança Carlinhos de Jesus – mekka tych wszystkich osób, które traktują sambę nie jako przygodę ale sposób na życie. Jej dyrektor – Carlinhos de Jesus – jest najbardziej znanym brazylijskim tancerzem.

Kubańska salsa

Miłośnicy gorących rytmów i porywającego, doprowadzającego do ekstazy tańca próbują swoich sił również w salsie. To taniec, którego królestwo jest na Wyspach Karaibskich, tam wszyscy poruszają się w jego rytmie. Pociągające jest to, że salsa łączy elementy i kroki wielu innych tańców i pozwala na sporą improwizację i zatracenie się w rytmie. Akurat na Kubie taniec ten jest specyficzną mieszanką tańca son z… rumbą. Jest to taniec, który stworzony jest do tego, by wykonywać go z partnerem, choć osoby będące na wyższych poziomach wtajemniczenia pozwalają sobie czasami na odrobinę improwizacji. Dlaczego właśnie do Hawany powinny jechać osoby zainteresowane tańczeniem salsy? Ponieważ tam widzi się ją wszędzie, ludzie, nie zważając na nic tańczą ją na ulicach. Będąc na miejscu można iść do jednej ze szkół i zapisać się na zajęcia, lub dać się ponieść emocjom i regularnie uczestniczyć w zabawach organizowanych przez liczne kluby – najbardziej znany to Tropicana Cabaret – w centrum miasta. I tam dzięki lokalnej ludności, niczym bohaterka filmu „Dirty Dancing 2” dowiedzieć się czym naprawdę jest salsa.

Argentyńskie tango

Chyba najbardziej zmysłowy taniec świata – kto nie wierzy niech przypomni sobie słynną scenę z filmu „Zapach kobiety”. Narodził się on w Argentynie i Urugwaju, jako ściśle związany z miastami i ich środowiskiem. Obecnie zaliczany jest do światowego niematerialnego dziedzictwa kulturalnego ludzkości…a żeby to dziedzictwo najlepiej poznać trzeba udać się do boskiego Buenos Aires. Stosunek do tanga zmieniał się w tym mieście wielokrotnie, ale od 1983 roku nieustannie zyskuje ono na popularności. Choć początkowo miasto borykało się z dużym problemem związanym z tym, że w mieście nie było nauczycieli, którzy mogliby wprowadzać w tajniki tego tańca. Zresztą w Argentynie, nie było tradycji uczenia tanga. Po roku 2000 rząd argentyński zaczął sponsorować marketing tanga, sądząc, że może mieć to wpływ na rozwój turystyki. Obecnie, osoby, chcące dowiedzieć się, jak tańczyć prawdziwe tango powinny zgłosić się do jednej z szkół takich jak: Academia Nacional del Tango czy Fundacion Astor Piazzolla, albo odwiedzić kluby typu: Cafe Homero czy Vlub del Vino.

Hiszpańskie flamenco

Można je tańczyć solo, w duecie, w grupie… Grunt, żeby ruchami ciała i gestami wyrazić swoje emocje lub podkreślić słowa czy melodie słyszane w tle. Gdzie najlepiej udać się na nauki? Do gorącej, hiszpańskiej Andaluzji. W miastach takich jak: Sewilla, Kadyks, czy Granada roztańczonych ludzi spotyka się na ulicach i w lokalach. Od czego zacząć? Od klubu, w którym tancerze oddają się żywiołowej muzyce czy od kursu, który pokarze jak tańczą prawdziwi Hiszpanie? W Grenadzie niezależnie od stopnia tanecznego zaawansowania konieczna jest wizyta w Pena La Plateria – najstarszym klubie flamenco na świecie. Natomiast w Sewilli, trzeba się wybrać do jednego z tablaos – kabaretu flamenco – np. do Los Gallos na Plaza Santa Cruz, lub do zwykłego baru, znanego z tego, że pojawiają się w nim artyści… ci prawdziwi, z ulicy – np. do El Tamboril. W tym mieście jesienią odbywa się również doroczny festiwal flamenco. W Andaluzji jest wiele szkół flamenco oferujących kursy na różnych poziomach zaawansowania – od tych najbardziej podstawowych, po takie wymagające codziennych, wielogodzinnych treningów i kształcące profesjonalnych tancerzy.

Indyjskie bollywood

O ile flamenco posiadało korzenie w dawnych religijnych tańcach orientalnych i można się w nim dopatrzeć elementów tańca hinduskiego, o tyle taniec indyjski to już czysty orient. Nie każdy taniec pochodzący z Indii można nazwać tańcem bollywood, tak naprawdę to styli indyjskich tańców jest wiele i każdy z nich rządzi się osobnymi zasadami i wypracował sobie osobne formy ekspresji – National Academy for Performing Arts, rozpoznaje osiem klasycznych, tradycyjnych tańców. Wszystkie posiadają elementy specyficznego języka opartego na gestach. Są to kody, które nie każdy odbiorca potrafi zrozumieć. Tańce z filmów bollywood wzorowane są na klasycznych tańcach indyjskich z elementami, znanymi z teledysków z MTV. Dlatego naukę warto zacząć właśnie od tańca klasycznego. Najlepszy nauczyciel i godna polecenia szkoła? Shiamak Dawar, znany indyjski choreograf, otworzył w 1985 roku własną szkołę tańca – Shiamak DAVAR Institute for Performing Arts, która każdego roku przyciąga rzesze miłośników tańca z całego świata.

Fot. (C) Creative Commons/Flickr: Pat McDonald, betta design, izahorosky, formfaktor, Richard Pluck, RayMorris1.

Podziel się: