Chmur tego lata, wedle dość powszechnego przekonania, mamy aż za wiele. Może czas spojrzeć na nie nieco łaskawiej, jako niebiańską atrakcję dla oka, nie mniej efektowną niż te na ziemi. Warto zwrócić też uwagę na to, że chmury nie wszędzie na świecie są jednakowe, zaś niektóre zjawiska występują tylko w określonych rejonach świata. Warto więc podróżować także dla krajobrazów na nieboskłonie. Zaś my proponujemy galerię niezwykłych spektakli z udziałem chmur i światła.

Pierwsze zdjęcie to przypominająca falę tsunami chmura burzowa z Nebraski a tu inne chmura z tego znanego z burz i tornad stanu USA:

Wielką falę zalewającą ląd przypomina to zdjęcie:

Jak widać do oglądania tego rodzaju widowisk świetnie nadają się miejsca przy oknie w samolocie. A tu inny przykład spektakularnego widowiska:

Tu podobne zjawisko, widziane z lądu na ocean, niedaleko australijskiego Sydney:

Chmury i światło słońca kreują niekiedy widowiska, które trudno zapomnieć:

…takie i takie:

…i takie:

…albo takie:

Niekiedy rozpoznajemy na niebie jakieś kształty, ale nie sugerujcie się tym co my widzimy:

Czasem trudno oprzeć się wrażeniu, że tam z góry ktoś nas obserwuje, zwłaszcza, gdy wyraźnie widzimy taką twarz:

…lub „dziurę” w niebie, jeszcze, jak gdyby, „dymiącą” ;):

Gdy sami udamy się w górę, a raczej w góry, to możemy na chmury spojrzeć z góry:

Jednak najczęściej patrzymy na nie z dołu i bywa to naprawdę niesamowity, często groźny widok:

Fot. (C) Mike Hollingstead, Martin Kucera, Carlo Borlenghi, D’Arcy Norman, Cloud Appreciation Society, Russell White, Barry Slade, Sam LeBarron, Nicholas_T