Jedyny skrawek Izraela leżący nad Morzem Czerwonym, wspaniałe miejsce wypadowe dla miłośników nurkowania – zarówno podziwiania rafy koralowej, jak i życia morskich ssaków. Kwitnąca oaza otoczona majestatyczną pustynią Negew i świetne miejsce na egzotyczne wakacje, gdzie można polecieć już za równowartość… obiadu albo dwóch biletów do kina! Oto Ejlat – kwitnąca turystyczna oaza nad Zatoką Akaba! Poznajcie to miejsce i dowiedzcie się, dlaczego to świetny kierunek na wakacje.

Dlaczego warto odwiedzić Ejlat?

Powodów, dla których warto odwiedzić ten izraelski kurort jest wiele. Wybraliśmy dla was kilka argumentów, które sprawią, że będziecie chcieli odwiedzić Ejlat!

Bo to prawdziwy kurort

Chociaż w Izraelu znajdziemy wiele ciekawych miejsc, które maja swój niepowtarzalny klimat, to Ejlat jest chyba jedynym miejscem w tym kraju, w którym poczujemy się jak w kurorcie. Mnóstwo hoteli i unoszący się w powietrzu „zapach” wakacji, wypoczynku. Turyści, którzy przechadzają się po plaży nad Morzem Czerwonym, leżaki na plaży i wszechogarniające poczucie rozluźnienia. To właśnie widoki, na jakie trzeba się nastawić w tym miejscu i, jeśli chcecie przebywać w mieście przez większą część swojego pobytu, przygotować się na takie spędzanie czasu.

Ale przecież same okolice Ejlatu są pełne atrakcji i nawet najbardziej wymagający zwolennicy aktywnego wypoczynku znajdą tu coś dla siebie!

Hotele w Ejlacie © Dafna Tal/Israeli Ministry of Tourism (CC BY-ND 2.0)

Bo zawsze panuje tam świetna pogoda

Ejlat to świetny kierunek choćby ze względu na wspaniały klimat. To miejsce, o którym mówi się, że panuje w nim najlepsza pogoda w całym Izraelu. Czy to prawda? Oczywiście! Naprawdę bardzo trudno trafić to na pochmurny dzień. Według danych izraelskich meteorologów, średnio w roku pada tu… 10,5 dnia (dla porównania – w Warszawie deszczowych dni jest… 159!). Wydawałoby się, że w takich warunkach musi być sucho i nie do zniesienia. Nic bardziej mylnego! Morska bryza, z którą spotkacie się w Ejlacie codziennie, sprawia, że nie jest tu gorąco, ale po prostu przyjemnie ciepło.

©Israeli Ministry of Tourism

Według danych izraelskich meteorologów, średnio w roku pada tu 10,5 dnia. Dla porównania – w Warszawie deszczowych dni jest… 159!

Bo jest tam ciepłe morze, rafa koralowa i delfiny

Choć Izrael nie kojarzy się raczej z nurkowaniem to przecież Zatoka Akaba jest świetnym miejscem do podwodnych eksploracji. Zajrzyjcie na Coral Beach, wypożyczcie sprzęt do nurkowania i udajcie się odkrywać rafę koralową. Oprócz samej rafy, warto przyjechać do Ejlatu choćby dla delfinów, które można spotkać w okolicznych wodach. Bardziej odważni mogą spróbować pływania w towarzystwie tych ssaków, jeśli jednak wolicie się nie zanurzać, możecie po prostu wybrać się na rejs i podziwiać je z pokładu statku. Co jeszcze? Zatoka Akaba to świetne miejsce do uprawiania kitesurfingu. Jeśli jeszcze tego nie próbowaliście, to właśnie w Ejlacie możecie przeżyć ten pierwszy raz! Jest tu sporo dobrze wyposażonych szkółek, które zapewnią nie tylko potrzebny sprzęt, ale też wsparcie instruktorów.

Ale nawet jeśli nie szukacie ani ekstremalnych doznań, ani nie szukacie kontaktu z egzotyczną naturą, Ejlat będzie dla was świetnym miejscem. Wody Morza Czerwonego są ciepłe i plażowanie jest tu prawdziwą przyjemnością!

©Israeli Ministry of Tourism

Bo to świetny punkt wypadowy

Choć Ejlat sam w sobie jest miastem nastawionym raczej na wypoczynek nad morzem, to jest jednak dobrą bazą wypadową i to nie tylko, żeby poznawać najbliższą okolicę. Tuż obok miasta znajduje się efektowny Czerwony Kanion oraz Timna Park z efektownymi i jakże egzotycznymi skalnymi grzybami. Wśród atrakcji pobliskiej Pustyni Negew znajdziemy m.in. możliwość spędzenia nocy w beduińskim namiocie. Wyjazd do Ejlatu to także możliwość zorganizowania wypadu nad Morze Martwe i zażycia jedynej w swoim rodzaju kąpieli w ekstremalnie słonej wodzie, a także skorzystania ze zdrowotnych właściwości słynnego miejscowego błota.

Co poza tym? W Ejlacie można przekroczyć aż dwie granice. Między Ejlatem a Tabą przebiega granica izraelsko-egipska i po jej przekroczeniu można zwiedzać półwysep Synaj. Z kolei po przekroczeniu granicy z Jordanią, można zwiedzić najstarsze miasto w okolicy Akabę.

Góry w okolicach Ejlatu © Dafna_Tal/Israeli Ministry of Tourism (CC BY-ND 2.0)

Bo za bilety lotnicze zapłacimy naprawdę mało

Jeszcze nie jesteście przekonani do podróży do Ejlatu? Mamy w zanadrzu argument, który na pewno spowoduje rozwianie waszych wątpliwości. Loty z Polski na lotnisko w Owdzie, które znajduje się około 60 kilometrów na północ do Ejlatu obsługują tzw. low-costy, więc za bilety na loty na tej trasie okresowo zapłacicie naprawdę równowartość obiadu!

Jak dostać się do Ejlatu? Międzynarodowy Port Lotniczy Owda połączony jest nie tylko z miastem, ale nawet z samymi hotelami linią autobusową 282. Autobus dociera do przejścia granicznego z egipską Tabą. Rozkład jazdy jest zsynchronizowany z tabelą przylotów i wylotów. Koszt przejazdu to około 25 szekli za osobę (równowartość ok. 25 zł). W 2019 roku zostanie otwarte nowe lotnisko Ramon, które przejmie cały ruch z lotniska Owda. Znajduje się ono znacznie bliżej centrum Ejlatu, bo niecałe 20 kilometrów od miasta.

Mamy najlepsze oferty lotów i hoteli do Ejlatu

Przekonaliśmy was, prawda? 😉