0

Łukasz Habaj: nawiązaliśmy walkę z czołówką

„Od początku nawiązaliśmy walkę z Sebastianem Fryczem, Pawłem Dytko, Kamilem Butrukiem oraz Maciejem Rzeźnikiem i drugiego dnia miedzy tymi kierowcami oraz mną toczyła się prawdziwa wojna 🙂 To jest super i o to przecież chodzi” – tak Łukasz Habaj z eSKY Rally Team podsumowuje dla naszego bloga 38. Rajd Elmot.

Nasi, czyli Łukasz Habaj z pilotem Jackiem Spentanym walczyli dzielnie na swoim Mitsubishi Lancerze EVO IX. Po pierwszym dniu rajdu zajmowali dobre, piąte miejsce z szansami na walkę o czołowe pozycje.

Drugiego dnia walczyli ostro, jak to ujął Łukasz, to była prawdziwa wojna. Jednak, jak to bywa w sportach motorowych, rywalizację sportowców zakłóciły problemy maszyn.

Oddajmy głos Łukaszowi:

„Kilka kilometrów po starcie do przedostatniego oesu coś zaczęło wydawać bardzo dziwne metaliczne odgłosy w tylnej części samochodu. Jak się okazało był to tylny dyfer. Musieliśmy się zatrzymać” – opowiada.

Szkoda, bo, według Łukasza, „do tego momentu, poza kilkoma błędami i przygodami jakie zwykle się zdarzają na rajdach, wszystko szło idealnie – mieliśmy ogromne szanse na życiowy wynik – z tej perspektywy oceniam nasz start bardzo dobrze”.

Zwycięzcą został Tomasz Kuchar. Wygrał w obu dniach rajdu oraz klasyfikacji generalnej KRAUSE 38. Rajdu Elmot. Został też liderem klasyfikacji Platinum Rajdowych Samochodowych Mistrzostw Polski 2010.

Mimo pecha w drugim dniu, Łukasz Habaj ocenia start ERT w Elmocie bardzo dobrze.

„Jest progres. Do czołówki nie mamy na razie podejścia ale mam nadzieję zmniejszać ten dystans wraz z trwaniem sezonu i ilością przejechanych kilometrów.”

Zapraszamy do galerii zdjęć z rajdu na Flickr

Podziel się: