Nie jest ani największy, ani najszybszy. A jednak wzbudza wyjątkowe zainteresowanie. Nie tylko w Polsce, gdzie linie LOT niedługo już zaciągną go do swojej floty. Może chodzi po prostu o jego urodę?

Pierwszy oblatywanie, po wielu kolejnych odwoływanych próbach, maszyna odbyła 15. grudnia ubiegłego roku. Służbę 787 ma rozpocząć w tym roku. Pomieści od 210 do 330 pasażerów zależnie od konfiguracji miejsc siedzących. Jego zasięg ma wynosić 15,5 tys. km.

Tym co wyróżnia Boeinga 787 Dreamlinera, przynajmniej na podstawie informacji firmy i doniesień mediów, jest jego wybitnie ekologiczny charakter, cicha praca i oszczędność paliwa. Zbudowany w dużej mierze z materiałów kompozytowych, włókna węglowego, jest znacznie lżejszy, co pozwala na redukcję zużycia paliwa o ok. 20 proc. oraz emisji dwutlenku węgla w porównaniu z obecnie latającymi samolotami tej klasy.

Samolot oferowany jest w trzech wersjach, bazowej – 787-8, krótkiej – 787-3 i długiej – 787-9.

Chętni do podróży „maszyną snów” powinni zapoznać się z listą linii lotniczych, które ja zamówiły i tak planować swoje podróże, aby się nań „załapać”.

Polskie Linie Lotnicze LOT dostaną, według planu, we wrześniu, 8 takich maszyn w wersji 787-8, z możliwością rozszerzenia zamówienia o kolejne 6 maszyn w wersjach 8/9.

Fot. Creative Commons / Flickr / Wikimedia Commons,  Rolypolyman Dave Sizer, markjhandel, boeingdreamscape