W jaki sposób planujecie swoje podróże? Jesteście spontaniczni? Czy z góry wiecie, dokąd chcecie pojechać i co zobaczyć na miejscu? Moim planem podróżniczym objęte są w zasadzie wszystkie miejsca na świecie 🙂 Zatem od jakiegoś czasu cel moich podróży wyznaczają okazje, które w danym momencie się pojawiają. Jednak, żeby okazje były okazjami, też należy umieć z nich korzystać. Zatem kilka podpowiedzi, jak to zrobić, żeby w różne zakątki świata móc dotrzeć możliwie jak najtaniej i jak najwygodniej – bo przecież nie chodzi o to, żeby zacząć wakacje od absolutnego zmęczenia.


Należę niestety – albo stety – do osób, którym na widok promocji lotniczych zapala się lampka: muszę tam jechać! I od razu chcę kupować bilet. Jeszcze nie tak dawno temu było to przyczyną niejednej sprzeczki z moją drugą połową, która podchodzi do podróży bardziej racjonalnie – ma listę miejsc, które chce obejrzeć, plus robi analizy w stylu „gdzie będziemy spali?”. Jego racjonalizm nieco mi się udzielił i mega hity zaczęłam rozkładać na składniki pierwsze, bo podłogi na lotniskach bywają niezwykle zimne 😉 a po dokonaniu rezerwacji hotelowej „mega hit” zaczyna być tylko „hitem”.

Zatem na co zwracam uwagę, przy zakupie biletów lotniczych?

1.    Na liczbę przesiadek. I na to jak długo one trwają. Powiedzmy, że chciałabym lecieć do Petersburga, wybrałam przypadkowe zupełnie daty i widzę, że mam opcję:
– bezpośrednio
– z jedną przesiadką
Wariant z przesiadką wydaje się bardzo kuszący, bo mogę zaoszczędzić 500 PLN. Jednak warto rozwinąć informację o locie i sprawdzić jak długie są przesiadki i w jakim miejscu, bo to może zupełnie zmienić koszt biletu. Przesiadka trwająca 19 godzin wymusza na podróżnym zakup noclegu, posiłków… Czasami przesiadka jest w kraju, który nakłada na Polaków obowiązek posiadania wizy tranzytowej i to również jest dodatkowy koszt. Zatem patrzcie dokładnie dlaczego różnica w cenie jest tak znacząca i czy po dodaniu dodatkowych kosztów będzie ona nadal wyczuwalna.

liczba przesiadek
liczba przesiadek
liczba przesiadek

2.    Na liczbę dostępnych miejsc w danej cenie. Jakiś czas temu była promocja do Japonii. Choć ja o podróży tam nie marzę, to moja druga połowa i owszem więc zaproponowałam, że może byśmy polecieli. Planów na wakacje większe nie mamy w tym roku. Czekamy aż coś się pojawi, więc może tam? Termin – idealny. Cena naprawdę super! Ustaliliśmy, że kupujemy po powrocie do domu – czyli jakieś 40 minut później. Niestety 🙁 Po tym czasie biletów w dobrej cenie już nie było. I tu kolejna wskazówka – zawsze patrzcie na to, ile biletów zostało! albo sprawdzajcie czy przypadkiem zostało ich niewiele i nie warto odkładać zakupu na przysłowiowe potem.

wolne miejsca

3.    Poza tym, że w przypadku dłuższych podróży czekam na mega hity, to kilka razy w roku latam na przedłużone weekendy i wówczas mam cel podróży – gdziekolwiek właśnie moja druga połowa przebywa – ale zależy mi na tym, by było to maksymalnie niskobudżetowe. Tradycyjnie zaczynam od wybrania podróży weekendowej – wyjeżdżając kilka razy do roku i chcąc jeszcze jechać na wakacje, muszę oszczędzać urlop. I tak na przykład leciałam w ostatni weekend lipca do Mediolanu otrzymuję następujące wyniki wyszukiwania. Tu znów mam oszczędność – lecąc tanimi liniami zostaje mi 150 PLN w kieszeni. Ale czy na pewno? Muszę dostać się do Modlina, a potem z Bergamo do Mediolanu (szczęśliwie na weekend nie potrzebuję bagażu!), jednak to co zaoszczędzę pozornie, za chwilę stracę bo oba lotniska są daleko od miasta wylotu/przylotu. Plus stracę czas, bo transfer jednak trochę trwa…

Jednak, jeżeli mogę pozwolić sobie na małą elastyczność i rozważyć daty +/-3 dni, to wówczas moja oszczędność jest jeszcze większa (260 PLN) i wówczas strata czasu i dojazdy są bardziej do przyjęcia 🙂

elastyczne daty

4.    Sytuacji wymienionej w punkcie pierwszym i drugim mogliśmy rzecz jasna uniknąć, gdybyśmy zdecydowali się na skorzystanie ze strony, lub z aplikacji mobilnej i dokonali rezerwacji w momencie, gdy znaleźliśmy tani bilet, a nie dopiero po powrocie do domu. Aplikacja naszej firmy dużo ułatwia – m.in. informuje użytkowników o dostępnych obecnie promocjach, a każdy zakupiony przez nią bilet jest 20 PLN tańszy od tego kupionego za pośrednictwem strony. Dla każdego na każdej trasie! A jak wiadomo oszczędności nigdy nie za wiele 😉 I każde pieniądze nie wydane na samą podróż przydadzą się podczas wyjazdu.

5.    Na koniec coś o czym wspominałam na początku. OKAZJE – czyli miejsce gdzie można wyszukać tanie bilety i zdecydować się na podróż kierując się mniej chęcią odwiedzenia konkretnego miejsca, a bardziej znalezienia taniego biletu gdziekolwiek. Zatem jeżeli planujecie podróż z większym wyprzedzeniem – do 6 miesięcy – i nie wiecie dokąd dokładnie chcecie się wybrać, a szukacie jakiś pomysłów w rozsądnej cenie to może być rozwiązanie dla Was.

promocje lotnicze

Na koniec jeszcze jedna historia z cyklu „z życia wzięte”. Jakiś czas temu zadzwoniła do mnie przyjaciółka i zapytała czy polecę z nią do Gdańska, bo mogę za 9 PLN. Trójmiasto zawsze cudowne, więc zgodziłam się bez zastanowienia. Kupiła dwa bilety – 18 PLN. Dobra cena! Moja podróż do Gdańska trwała 5 godzin – sam lot idealnie 45 min – ponieważ musiałam jeszcze dotrzeć na dworzec, a potem na oddalone znacznie od miasta lotnisko, plus podróż z lotniska w Gdańsku, ale to już szybciutko.  Byłyśmy w Gdańsku przed północą. Gdy doliczyłam dodatkowe koszty – podróż koleją, komunikacją miejską – to okazało się, że na bilet wydałam właściwie tyle samo, co moi znajomi, którzy przylecieli do Trójmiasta następnego dnia rano, liniami regularnymi, również z Warszawy. A oni dodatkowo zaoszczędzili na hotelu…

Jak zaznaczyłam na początku – uwielbiam promocje lotnicze. Jednak to, co zaczęłam robić sama i co Wam polecam, to porównanie kilku cen i sprawdzenie czy promocja, naprawdę jest promocją.

Miłej podróży!

Fot. (C) Creative Commons/Flickr: Sean MacEntee.