0

Rozwiń w sobie skrzydła

Jak myślicie, co może zapamiętać podróżnik z wykładów z fizyki? Pytanie na pozór może wydać się banalne, ale ma ukrytą prawdę. Wiele lat temu, siedząc w olbrzymiej uniwersyteckiej auli, jeden z profesorów chcąc pobudzić myślenie nieco znudzonych studentów zacytował Alberta Einsteina: „Logika zaprowadzi cię z punktu A do punktu B. Wyobraźnia zaprowadzi cię wszędzie”. Szczerze mówiąc, nie do końca pamiętam o czym był wykład, ale za to doskonale pamiętam, gdzie zaprowadziła mnie moja wyobraźnia. Myśli uciekały na czerwone wydmy Namibii, a rafting po wzburzonej Zambezi był moim skrytym marzeniem. Siedząc na twardym,uniwersyteckim krześle miałem przeczucie, że kiedyś kupię bilet i oddam się w wir przygody.

Jestem najlepszym dowodem tezy, że marzenia się spełniają. Pomimo tego, że wiele osób odradzało mi samotny wyjazd do Afryki, spakowałem plecak i zacząłem wielkie odliczanie do wylotu. Po nocach śniły mi się dzikie słonie, a w ciągu dnia twardo stąpając po ziemi próbowałem odpowiedzieć na pytanie: „Czy podróżowanie z plecakiem po Afryce jest bezpieczne?”. Aż wstyd się przyznać, z jakim dreszczem emocji chowałem pieniądze w najbardziej dziwnych skrytkach, mając w pamięci hollywoodzkie produkcje w których czarne charaktery, dosłownie i w przenośni, były czarne. Dokładnie pamiętam upalną noc, która tak samo jak dzień może odwodnić. Spocony obudziłem się w moim hostelowym pokoiku z myślą, że za łyk zimnego piwa zapisałbym diabłu duszę! W środku nocy, w jakimś niesamowitym sennym transie nogi same zaprowadziły mnie do baru. Gdy dotarło do mnie, że jestem sam, a „ich” tylu – podniosło mi się ciśnienie.

Spanikowany próbowałem uwierzyć, że to tylko sen, jednak z każdą minutą przeczuwałem, że tej nocy przyjdzie mi spić przysłowiową piankę. Długo nie trzeba było czekać, żeby stać się głównym obiektem zainteresowania. Jak to zwykle bywa, ktoś z sali zapytał…  a ja, cicho, wystraszonym głosem odpowiedziałem: „Poland”. No i się zaczęło: klepanie po ramieniu, mnóstwo pytań i dużo przenikliwych spojrzeń. Gdy tłumaczyłem, że mój angielski to taki chyba podstawowy lub wy mówicie z jakimś dziwnym akcentem, nagle zrobiła się cisza. Na twarzach nowo poznanych przyjaciół widziałem zdziwienie, a ja w mgnieniu oka zrozumiałem, że coś chyba jest nie tak. Czułem się nieswojo, czułem, że rośnie napięcie i dopiero po kilku minutach, które tak jakby trwały wieczność, wszystko się wyjaśniło: moje ciche i drżącym głosem wypowiedziane: „Poland” zostało zrozumiane jako „Holland”. W ten oto prosty sposób nasza rozmowa z języka angielskiego naturalnie zboczyła na afrikaans. Nie miałem wtedy pojęcia, że „Cape Dutch” – bo tak również się określa ten język – jest córką języka holenderskiego. Nawet nie możecie sobie wyobrazić, ile było śmiechu i jak dużo złocistego napoju tej nocy wlało się do szklanek!

Właśnie wtedy, ciesząc się przypadkowo poznanym towarzystwem, zrozumiałem, że ludzi dobrych jest więcej niż złych. Mimo niepokojących informacji, którymi każdego dnia mass media poruszają opinie publiczną, moje przesłanie jest wciąż aktualne i towarzyszy mi w różnych zakątkach świata. Niezależnie, czy to jest Afryka, czy owiana złą sławą Ameryka Środkowa, zawsze, gdy tylko opuszczam pokład samolotu doświadczam niezapomnianych chwil, które trudno będzie przeżyć podróżując z biurem podróży. Ten spontaniczny nocny wypad w miasto na zawsze zmienił moje postrzeganie świata. Wmieszany w tłum, chodząc po ulicach, czerpię radość z przebywania w świecie pełnym kontrastów i przemian kulturowych.

Fot. Przylądek Igielny (RPA) jest najdalej wysuniętym na południe krańcem Afryki, a południk przez niego przebiegający wyznacza granicę pomiędzy oceanami – Atlantyckim i Indyjskim.

Gorąco zachęcam wszystkich do spakowania plecaka i poszukania dobrej okazji do wyjazdu. Jestem pewny, że bezpośrednia konfrontacja z afrykańską rzeczywistością obali niejeden mit i pozytywnie zaskoczy.

Moje rekomendacje

Rafting po Zambezi (Zambia) zaliczany jest do ścisłej światowej czołówki i daje możliwość przeżycia niesamowitej przygody. Zamiast rozpisywać się i wychwalać lepiej zobaczcie krótki film z mojego spływu.

Polecam spływ po stronie Zambii. Planując wyjazd trzeba pamiętać o zabraniu Międzynarodowej Książeczki Szczepień z aktualnym wpisem szczepienia przeciw żółtej febrze. W okresie deszczowym rejon zaliczany jest do obszarów malarycznych, dlatego ważne jest zachowanie ostrożności i stosowanie ochrony farmakologicznej.

Park Narodowy Namib-Naukluft (Namibia) słynie z gwiaździstych wydm, których piasek o zachodzie słońca przybiera odcień ciemnoczerwony.

Cape Cross Seal Reserve położony w południowej części Wybrzeża Szkieletowego w Namibii, słynie z niezliczonej liczby uchatek karłowatych (Arctocephaluspusillus).

Uwaga: Wszystkim, którzy zamierzają spędzić dłuższą chwilę na obserwacji sugeruję ubranie się w strój, który będzie trzeba wielokrotnie prać lub nawet wyrzucić do kosza. W tym rejonie żyje ponad 250 tys. zwierząt, co delikatnie mówiąc od razu da się wyczuć.

Damaraland jest górzystą i kamienistą krainą w Namibii. Dla osób kochających przyrodę jest rajem na ziemi!

Simon’s Town to małe, pełne wdzięku miasteczko w RPA, które upodobały sobie pingwiny.

Szkieletowe Wybrzeże (Namibia), ze względu na panujące w nim silne prądy morskie oraz liczne płycizny, stanowiące śmiertelną pułapkę dla przepływających tam statków, nazwane zostało przez portugalskich żeglarzy „bramą do piekła”.

UWAGA: Niektóre obszary wybrzeża są zamknięte i nie ignoruj zakazów wjazdu. To teren wojskowy, więc planując swoją podróż lepiej się upewnij, czy aby droga nie jest zamknięta.

Park Narodowy Etosha jest jednym z nielicznych parków, gdzie zwierzęta wciąż wędrują swobodnie, w sposób nieograniczony przez człowieka.

KONKURS

„Rozwiń skrzydła, niech wyobraźnia zaprowadzi cię na koniec świata”

Nie ma co ukrywać, że w każdej dalekiej wyprawie przelot wiąże się ze sporym wydatkiem, ale czy zawsze musi tak być? Pamiętam, że mój najtańszy transkontynentalny bilet (Warszawa – Bombaj – Warszawa) kosztował 640zł. Wyszukanie tak niskiej ceny jest wynikiem desperacji, odrobiny szczęścia, ale również umiejętności szukania i planowania podróży. Wszystkich, którzy chcą wykazać się sprytem i intuicją Kolumba zapraszamy do wzięcia udziału w konkursie. Za pomocą wyszukiwarki biletów eSky znajdź najtańsze połączenie na koniec świata – na Wyspy Cooka.

  • Wylot/powrót: Polska
  • Data wylotu październik 2017
  • Minimalny termin pobytu 4 tygodnie

Zwycięzca konkursu otrzyma nagrodę: siedzisko – poduszkę amerykańskiej firmy Klymit. Nagrodę ufundował Internetowy Sklep Trekmondo.


O autorze:

Henryk Kukla, z wykształcenia doktor ochrony środowiska, a z pasji podróżnik i globtroter. Odwiedził 54 kraje, a jego relacje z podróży można przeczytać na blogu.

Wszystkie fotografie pochodzą ze zbiorów autora.

Podziel się: