0

Magiczny Izrael

Izrael to miejsce magiczne. To kraj na styku różnorodnych kultur. Choć jest stosunkowo młodym państwem, ponieważ istnieje dopiero od 1949 roku, to historia jego ziem jest dużo bogatsza niż niejednego kraju na świecie. Zanim Izrael został uznany przez ONZ za pełnoprawne państwo, jego ziemie należały do Egipcjan, Persów, Fenicjan, Asyryjczyków, Greków, Rzymian, Arabów, Turków i Brytyjczyków. Ten kulturowy zlepek przeszłości z teraźniejszością zaskoczy Was pod każdym względem i odurzy swoimi smakami, zapachami oraz pełną mistyki atmosferą.

To maleńkie państwo jak żadne inne na świecie zachwyca ogromną różnorodnością zamieszkujących go grup wyznaniowych. Spacerując ulicami Jerozolimy, która stanowi duchowe serce tego kraju oraz kolebkę trzech wielkich religii monoteistycznych: judaizmu, chrześcijaństwa i islamu spotkać możemy zarówno Arabów ubranych w tradycyjne kefije jak i ortodoksyjnych Żydów z pejsami. Jerozolima to miasto pełne kontrastów. Możemy zobaczyć w nim dzielnicę Mea Shearim, w której czas zatrzymał się w miejscu podporządkowując prawom Tory. W tej najbardziej bogobojnej i konserwatywnej części miasta obowiązują ściśle określone zasady. Kobiety muszą chronić swe włosy przed oczami mężczyzn. Ortodoksyjna Żydówka tuż po ślubie goli głowę i zakłada na nią perukę lub specjalny czepiec. Zgodnie z wierzeniami to właśnie we włosach tkwi atrakcyjność kobiety. Ulice Mea Shearim przepełnia, więc płeć piękna w nienaturalnych włosach, której sporadycznie towarzyszą studiujący całymi dniami święte pisma mężowie. Jest tutaj za to mnóstwo dzieci, których bogobojne rodziny posiadają średnio dziesięcioro. Mea Shearim to miejsce gwarne, tłoczne podporządkowane prawom koszerności, dziwne, a jednocześnie fascynujące.

Tuż za rogiem z pobliskiego meczetu Al-Aksa każdego dnia około piątej nad ranem swym śpiewem rozbudza senne miasto muezin. Gorące powietrze z temperaturą dochodzącą do 40 stopni Celsjusza w szczycie lata przesyca woń kardamonu z leniwie rozkładających się ulicznych straganów. Rozbudzone miasto rusza powolnym krokiem by sprostać oczekiwaniom turystów. Raz po raz zauważyć  można przemykających ulicami ortodoksyjnych Żydów z chustami modlitewnymi zmierzających w stronę Ściany Płaczu. Ich pełne pasji wyznania wiary przeplatają się z modlitwami muzułmanów zebranych na Wzgórzu Świątynnym wokół monumentalnego meczetu ze złotą kopułą górująca nad bezbarwnym miastem. Meczet Al-Aksa to po Mekce i Medynie najważniejsze miejsce tradycji islamskiej. To tutaj bowiem prorok Mahomet miał dostąpić wniebowstąpienia. Niezwykłość tego miejsca dopełnia znajdujący się nieopodal Grób Pański do którego tłumnie przybywają chrześcijańscy pielgrzymi z całego świata. Różnorodne rytuały i obrzędy stapiają się tutaj w jedną całość tworząc pozazmysłową, nierzeczywistą atmosferę, a rozgrzane słońcem ulice wypełnia gwar ulicznych handlarzy oferujących czekoladowe Św. Mikołaje, gwiazdy Dawida i muzułmańskie Hamsy.

Podróżując przez tak maleńki kraj jakim jest Izrael w przeciągu godziny z Jerozolimy  dotrzemy do hipnotycznej, kamienistej Pustyni Judzkiej gdzie żyje kilka szczepów Beduinów. Ich serdeczność i ciepło z jakim witają turystów chwyta za serce, a pełna akceptacji postawa uczy pokory wobec potęgi otaczającej ich obozowiska natury. W tym bezmiarze piasku i kamieni możemy zobaczyć starożytne groty, które zamieszkiwali tajemniczy Esseńczycy twórcy słynnych zwojów z Qumran oraz starożytną twierdzę żydowską Masadę.  Z Pustyni Judzkiej w łatwy sposób dostaniemy się nad Morze Martwe. Co prawda morzem jest ono jedynie z nazwy bo tak naprawdę jest to jezioro bez odpływu położone w rowie Jordanu o ponad 30% zasoleniu przez co nie sposób się w nim utopić.  Zasolenie oraz muł na brzegu zbiornika to jego największe atrakcje ze względu na ich dobroczynne właściwości m.in. w leczeniu egzemy. Możemy zażywać tutaj kąpieli obok dumnie prezentujących się w burkini muzułmanek dla których strój ten jest symbolem prawdziwej emancypacji bo choć zasłania całe ich ciało to pozwala im na swobodną kąpiel. Wielbicieli wodnych atrakcji z pewnością ucieszy też fakt, że w ciągu dwóch godzin z Morza Martwego możemy znaleźć się nad Morzem Śródziemnym nad którym położony jest, jakże odmienny od pozostałych miast Izraela, Tel Awiw. To nowoczesna i zlaicyzowana metropolia. Tel Awiw powstał dopiero w XIX wieku jako dzielnica starożytnej portowej Jaffy, do której napływali zainspirowani syjonistyczną ideologią Żydzi. Tel Awiw otulają wody krystalicznie czystego morza, którego temperatura zawsze jest odpowiednia do kąpieli. To także miasto, które stanowi idealną scenerię sesji fotograficznych dla nowożeńców. Spotkać ich można tutaj na każdym kroku. Sielanka zakochanych par kontrastuje z widokiem przedstawicielek izraelskiej armii. W Izraelu obowiązuje powszechna służba wojskowa zarówno dla kobiet jak i mężczyzn. Ten niecodzienny widok subtelnych kobiecych kształtów z bronią maszynową w ręku może zaskakiwać, ale biorąc pod uwagę fakt, że armia izraelska jest najsprawniejszą armią na świecie możemy być pewni, że jest to jedno z najlepiej chronionych państw.

Przemierzając gwarne, wielojęzyczne ulice miast Izraela unoszące w powietrzu zapach przypraw korzennych oraz cytrusów z łatwością możemy ulec oszołomieniu od różnorodności dostępnych w tym kraju owoców, przypraw, deserów oraz potraw. Z jednej strony zjemy tutaj tradycyjne polskie dania, które przywędrowały do Izraela wraz z Żydami Aszkenazyjskimi. Z drugiej strony mamy wpływy kuchni arabskiej. Na uwagę zasługuje Maqluba złożona z jagnięciny, bakłażanu, kalafiora, pomidorów i ryżu z dodatkiem karadamonu, cynamonu, chilli i goździków oraz wszelkiego rodzaju desery takie jak Knafeh, który jest swoistą wariacją na temat sernika mocno namoczonego w cukrowym syropie. Zawiedzeni nie powinni być również wszyscy miłośnicy hummusu, który niezależnie od kultury dominującej w danym mieście zawsze pojawi się o poranku na stole. O ile jednak podróżując po arabskiej części Izraela (Nazaret, Autonomia Palestyńska) nie musimy zwracać szczególnej uwagi na spożywane przez siebie produkty (poza okresem Ramadanu czyli wielkiego postu trwającego przez miesiąc, na ogół w czerwcu, kiedy zabronione jest publiczne jedzenie od zmierzchu do zmierzchu), o tyle w części żydowskiej powinniśmy zawsze pamiętać o zasadach koszerności. Podstawą jest zakaz mieszania produktów mlecznych z mięsnymi. Zgodnie z wierzeniami nie wolno łączyć życia symbolizowanego przez produkty mleczne ze śmiercią symbolizowaną przez produkty mięsne w związku z czym śniadania i obiady jada się w odrębnych salach, na odrębnych talerzach, z odrębnymi sztućcami. Ponadto po obiedzie nie możemy liczyć na deser z sernikiem lub mleczną kawą. Jeżeli pojawią się tego typu produkty w hotelu to są one zawsze z dodatkiem mleka sojowego.

Jaki jest więc ten Izrael? To kraj do którego zawsze będziecie chcieli powrócić ponieważ rozkocha Was w sobie odurzając różnorodnymi doznaniami kulturowymi i estetycznymi. Sprawi, że będziecie tęsknili za jego smakami i zapachami, za ulicznym gwarem, muzyką klezmerską, wchodami słońca przy akompaniamencie muezinów i rozczulającymi zachodami nad brzegiem morza. Ten mały kraj wywróci do góry nogami Wasze utarte schematyczne postrzeganie świata i skłoni do refleksji nad życiem, kulturą i religią.

Fot. Fotolia, zdjęcia autorki

Podziel się: