0

Spróbuj porto w Porto

Gdybym miała wskazać moje ulubione miasto w Portugalii miałabym problem. Przez długi czas myślałam, że wolę Porto od Lizbony… ale potem myślałam, że może jednak nie… Gdy byłam w Porto, po raz pierwszy, dojechałam tam późną nocą. Miasto wyglądało jak każde inne, aż do momentu, gdy nie zobaczyłam oświetlonego kościoła ozdobionego azulejos, wówczas pomyślałam: „WOW! ale to piękne”. Mój zachwyt nad tym miastem jest niezmienny! Dlatego, jeżeli nie macie jeszcze planów na majówkę, polecam ten właśnie kierunek 🙂


W Porto można zaplanować kilka dni, bo zabytków i atrakcji jest tu naprawdę dużo… a jeżeli ktoś potrzebuje spokoju i kontaktu z naturą to może tu również tego doświadczyć, spacery wzdłuż Oceanu czy wyprawy do doliny Douro są zawsze dobrym pomysłem. Na ciągnących się wzdłuż Douro wzgórzach rosną winogrona, z których produkuje się niesamowity trunek: porto. Dawniej na tych ziemiach uprawiane były grona wykorzystywane do produkcji win stołowych, potem klimat uległ zmianie. Ciepłe lata i bardzo mroźne zimy sprawiały, że owoce stały się wyjątkowo słodkie. Zmieniono więc i rodzaj produkowanego na tych ziemiach trunku – zaczęto przerywać proces fermentacji i związywać zawarte w nim cukry poprzez dodawanie do niego wódki.

Szczegółów związanych z tym procederem można dowiedzieć się w jednej z wytwórni porto znajdujących się w dzielnicy Vila Nova de Gaia, zlokalizowanej po drugiej stronie rzeki i nieco mniej popularnej wśród turystów. Będąc w Porto każdy powinien się tam wybrać. Nie tylko ze względu na możliwość zwiedzenia piwnicy, w której składowane jest porto – a jest ich tu ok. 80.

Spacer wzdłuż Duoro, z tej strony, pozwala podziwiać piękną panoramę miasta i unoszące się na wodzie, przycumowane do brzegu barcos rabelos.

Nad rzeką zlokalizowane są również liczne tarasy i restauracje, w których można skosztować przysmaków lokalnej kuchni – bacalhau czyli suszonego dorsza; sardynek z grilla; legendarnych miejscowych flaczków duszonych z dodatkiem fasoli, warzyw i ziół; i zupy caldo verde, czyli rodzaju kapuśniaka z drobno poszatkowanej kapusty ugotowanej w ziemniaczanym kremie z dodatkiem suszonej kiełbasy.

Wracając na „właściwą” stronę rzeki najlepiej skusić się na spacer po dwupoziomowym moście zaprojektowanym przez ucznia Eiffla, jego metalowa, ażurowa konstrukcja przypomina nieco paryską wieżę. Z mostu rozpościera się niesamowity widok nie tylko na miasto, ale i na ocean w oddali.

Po „wstępie” jakim była wizyta w dzielnicy piwnic porto, czas przejść do właściwego zwiedzania. Co warto obejrzeć?

Wśród dzieł sztuki architektury sakralnej, nie można przejść obojętnie obok Katedry – w której na uwagę zasługują m.in. XIV wieczne krużganki ozdobione pięknymi azulejos;

kościoła św. Franciszka – w którym można podziwiać przepiękną rzeźbę „Drzewo Jessego” pokazujące historię biblijnego rodu;

dużym zaskoczeniem dla turystów jest też kościół św. Klary – niepozorny z zewnątrz, a w środku bogato zdobiony drewnianymi dekoracjami.

Szukając budowli sakralnych warto rozglądać się dookoła! Okolice Katedry – zwane Ribeira czyli nadbrzeże – wpisane są na listę światowego dziedzictwa UNESCO. Tutejsze sklepiki i restauracje ulokowane są wzdłuż pozostałości starych murów miejskich.

Tropiąc tutejsze zabytki i ważne budowle – tym razem już świeckie – należy zwrócić uwagę na: Palácio da Bolsa – dawny budynek giełdy, a obecnie miejsce wydarzeń kulturalnych, społecznych i politycznych, w którym na szczególnie piękna jest Sala Arabska;

Casa de Infante – jeden z najstarszych budynków w mieście, tu – według legendy w 1394 roku urodził się Henryk Żeglarz; Torre de Clérigos – czyli XVIII wieczną granitową wieżę, która jest jednym z najwyższych budynków w Portugalii;

Dworzec Sao Bento – zdobiony pięknymi azulejos, na których zostały przedstawione dawne środki transportu, wiejskie święta i sceny historyczne.

Po intensywnym zwiedzaniu polecam wyciszenie się w jednym z dwóch pięknych ogrodów: Jardim do Palacio de Cristal – ogród znajduje się właściwie w centrum miasta więc pobyt w nim można naprawdę traktować jako chwilę oddechu w czasie intensywnego zwiedzania. Jest w nim ciekawy pawilon, który nosi przydomek „połówka pomarańczy”.

Ogród, który ja szczególnie lubię, otacza Fundação de Serralves. Instytucja ta mieści się w nowym budynku, a dookoła niego stworzono stałą wystawę sztuki współczesnej – od lat 60, do naszych czasów.

Jeżeli ktoś jest na tyle dzielny, że przeszedł z Centrum aż do Fundação, to dojście stąd nad sam ocean nie powinno być dla niego problemem. Po takim spacerze spróbowanie przysmaków z jednej z licznych kawiarni zlokalizowanych nad oceanem jest absolutnie obowiązkowe. Do obejrzenia zachodu słońca w tym miejscu nikogo chyba nie muszę namawiać?

Szczegółową ofertę majówkową prezentujemy na stronie: www.esky.pl/majowka Przykładowe ceny lotów do Porto zaczynają się od 1342 zł, przy wylocie 28 kwietnia i powrocie 6 maja, możecie je znaleźć korzystając z naszej wyszukiwarki na stronie: www.esky.pl, ceny hoteli w tym okresie zaczynają się od 117 zł za dobę dla dwóch osób.

Fot. (C) Creative Commons/Flickr: now picnic, Francisco Oliviera, jurek d., Ryan Opaz, grahamc99, pm107uk, VivianaG,
Porto Convention and Visitors Bureau, Forumgouda, vida de vidro, gilus_pl, nuovoric – riccardo serini, Hugo Cadavez,
Porto Convention and Visitors Bureau, Punki :), wanderlasss, wanderlasss,Giugiaro21, jrwi, jrwi.

Podziel się: