0

Europejskie SERCA! Kształty, które stworzyła natura

Nie jest tajemnicą, że Matka Natura tworzy cuda i nadaje otaczającej nas rzeczywistości formy niezwykłe. My z okazji Walentynek postanowiliśmy Wam pokazać kilka wyjątkowych, sercowych miejsc. Kto by przypuszczał, że w tylko w Europie jest kilkanaście punktów, które ze względu na swój kształt idealnie pasują do obchodów dzisiejszego święta?

Kardia

W greckim regionie Costa Navarino, w południowo-zachodniej części Peloponezu, jest malutka, skalista wyspa. Zamieszkuje ją na stałe do 7 osób – przynajmniej zgodnie z ostatnimi danymi – zatem jeśli potrzebujecie intymności to możecie jej poszukać właśnie tu!

Pałace ze SPA! TOP 10!

Można myśleć, że walentynki to komercyjne święto… Można myśleć, że uczucie należy okazywać sobie każdego dnia albo, że każdy pretekst jest dobry, by spędzić trochę czasu z ukochaną osobą. Zrobić coś innego niż zwykle, zapomnieć o codzienności, zrelaksować się, skupić na sobie nawzajem. Stąd nasza walentynkowa propozycja – pałace SPA.

Jest ich w Polsce kilkanaście, a każdy z nich ma niepowtarzalny klimat. Oczywiście z okazji Dnia Zakochanych każdy przygotował wyjątkową ofertę dla par. W myśl tego, że uczucie należy pielęgnować, może zainspirujemy Was do organizacji takiego wypadu w przyszłości, nawet jeśli nie zdecydujecie się wyjechać na najbliższy weekend? Nasze małe zestawienie przygotowaliśmy z podziałem na województwa. Przecież wcale nie trzeba jechać daleko, by zapomnieć o rzeczywistości…

Gorące Walentynki! najlepsze kierunki dla Zakochanych

Dzień Zakochanych, Walentynki – tradycyjnie obchodzone 14 lutego prawie na całym świecie. Choć uczucie powinniśmy okazywać każdego dnia, w tym wyjątkowym dniu, w środku zimy robimy to chętniej niż kiedykolwiek indziej – wymieniamy prezenty, deklarujemy miłość… i podróżujemy… bo czy może być lepszy sposób na spędzanie czasu niż podróż we dwoje?

W Rumunii dzień ten nazywa się Dragobetele i historycznie było to pogańskie święto obchodzone 15 lutego. Tradycyjnie wiąże się ono z pierwszymi przebudzeniami wiosny – spacerami po lesie, zrywaniem kwiatów, wieczornym paleniem ognisk, ogłaszaniem zaręczyn. I choć święto to, mocno się w Rumunii skomercjalizowało i nikt już nie myśli o tym, by tego dnia przywdziewać stroje ludowe, to nadal należy pamiętać, że Bukareszt, jest Małym Paryżem, więc miłości w tym mieście nie brakuje i warto je odwiedzić w okolicach Walentynek, wybrać się tu na wieczorny spacer, a potem zawszyć się w jednej z jego uroczych restauracyjek.

CCzy wiesz, że eSky to nie tylko serwis internetowy, ale też dobra aplikacja na urządzenia mobilne, która ma już przeszło milion użytkowników? Dzięki niej w każdym miejscu i o każdej porze, zarezerwujesz bilet lotniczy, hotel, a także wypożyczysz samochód!

Funkcjonalność aplikacji docenili jurorzy konkursu Mobile Trends Awards 2017 i nominowali nas do nagrody w kategorii „M-commerce”. Oprócz opinii ekspertów ważna jest także opinia użytkowników, dlatego zapraszamy Was do głosowania. Wystarczy wejść na stronę: https://2017.mobiletrends.pl/mta/glosowanie, odnaleźć aplikację eSky w kategorii 5. „M-commerce” i oddać swój głos.

Głosowanie trwa do 3 lutego. Dziękujemy za udział w zabawie i wszelkie opinie, dzięki którym nasza aplikacja może się rozwijać 🙂

Z wizytą u Świętego Mikołaja

Kiedy przychodzi grudzień, pojawia się pierwszy śnieg, a dni robią się chłodne i krótkie – wtedy co jakiś czas w naszych myślach pojawia się grubawy, starszy pan z długaśną, siwą brodą, odziany w czerwony płaszcz i charakterystyczną czapkę. Święty Mikołaj. Dzieciaki na całym świecie nie mogą się doczekać jego wizyty, bo staruszek w wielkim worze przynosi wymarzone prezenty. Dla dorosłych Mikołaj to postać bajkowa, podobnie jak elfy pomocnicy i renifer Rudolf. Czy aby na pewno? Postanowiłam nie czekać na jego przyjazd, lecz wybrać się osobiście do siedziby Świętego Mikołaja w fińskim Rovaniemi osobiście i sprawdzić, czy on naprawdę istnieje…

Kiedy wieczorny samolot z Helsinek podchodzi do lądowania na lotnisku w Rovaniemi, za oknami jest już ciemno. Przyklejam nos do szyby, ale niewiele widzę przez zacinający śnieg. Zima pełną gębą! Nic dziwnego, w końcu doleciałam w okolice koła podbiegunowego. Lotnisko w Rovaniemi szczyci się tym, że jest oficjalnym portem lotniczym Świętego Mikołaja. Czyżby to stąd wyruszał on swoimi latającymi saniami w świat, by przynosić spełnienie marzeń ludziom na całym świecie.

Nasze małe przygody…

Podróże Karoliny i Mariusza, autorów bloga Our Little Adventures, obserwuję od dawna – chyba od pierwszej dużej jaką wspólnie odbyli, czyli wyprawy na Kubę, jako że i mnie ten kierunek długo interesował. Potem urodziła się Mania i z podziwem i chyba lekkim sceptycyzmem patrzyłam, jak zabierają ją – zaledwie kilkumiesięczną – na drugi koniec świata. W końcu podróże z dzieckiem MUSZĄ być trudne. Teraz ruszają już czteroosobową rodziną na wyprawę do Tajlandii, Mania jest starszą siostrą i tym razem najmłodszym członkiem wyprawy będzie ośmiomiesięczny Jaś. Ich wyprawa zaczyna się już wkrótce i tym razem odbywa się ona przy małym wsparciu eSky. Dlatego też, w końcu miałam możliwość zadać podróżującej rodzince wszystkie pytania, które od dawna mnie nurtowały.

Pierwsze, co pojawia się w mojej głowie, to pytanie o trudności, jakie wiążą się z podróżowaniem z dzieckiem (jestem przekonana, że takie są!): Pierwszy raz Mania wsiadła do samolotu jak miała 3 miesiące. Polecieliśmy niedaleko, do Włoch na przedłużony weekend. Na pierwszy lot z maluchem właśnie takie rozwiązanie polecamy. Przede wszystkim, podczas krótkiego lotu będziemy w stanie sprawdzić, jak dziecko zachowuje się w samolocie. Po drugie, bardzo szybko zaobserwujemy, że już na miejscu dziecko z racji ilości wrażeń, nowych rzeczy, ludzi, zapachów zachowuje się całkiem inaczej niż w domu. Może być bardziej rozdrażnione, albo wycofane albo wprost przeciwnie – bardziej ciekawe świata. Strasznie fajnie jest to wszystko obserwować i uczyć się, w jaki sposób podążać za potrzebami swojego dziecka. Dla nas najtrudniejszą rzeczą przed pierwszą podróżą było przełamanie bariery w głowie, że dziecko może komuś przeszkadzać. A przecież to taki sam mały pasażer samolotu, gość w restauracji czy odbiorca turystycznej atrakcji jak każdy dorosły. Ma prawo być razem z nami i uczestniczyć w naszym życiu na równych prawach. Nawet jeśli zacznie marudzić lub głośno manifestować swoje potrzeby.

Czym zaskoczy Was Bułgaria?

Co myślicie, gdy słyszycie hasło „urlop w Bułgarii”? Wielu osobom z pewnością przywodzi ono na myśl wakacje z dzieciństwa kiedy to samochodem z całą rodziną jechało się na plaże Złotych Piasków. I choć dziś nadal wielu Polaków na bułgarskie wybrzeże jeździ, to jednak stereotypowe myślenie pozostaje i krzywdzi ten piękny kraj, w którym warto zobaczyć więcej niż tylko plażę. My – jako eSky.bg – od 2008 roku mamy w Bułgarii swój oddział i z jednym z naszych kolegów postanowiliśmy porozmawiać o tym, dlaczego warto jego kraj odwiedzić.

Veselin Georgiev, jak każdy Bułgar pytany o kraj, z którego pochodzi, zaczął od tego, że jest on najpiękniejszy na ziemi. Nie przekonana drążyłam temat dalej i dostałam odpowiedź: Po prostu kup bilet i przyleć do Sofii, zero wymówek! Zobaczysz, że podróż ta będzie zupełnie wyjątkowa, i wrócisz do domu pełna przekonania, że właśnie poznałaś coś nowego, że zachwyciła cię bogata kultura i tradycja mojego kraju, nie wspominając o przyjemności jakiej doznawałaś jedząc nasze tradycyjne dania i popijając je lokalnymi trunkami.

Kuba – wyspa jak wulkan gorąca?

Czy teraz wszystko się zmieni? Nieobecność Fidela Castro może jeszcze coś zmienić? Przez ostatni rok na Kubie wydarzyło się tak wiele! W tym roku – po 88 latach – wizytę w Hawanie złożył amerykański Prezydent. Na wyspie zagrał zespół Rolling Stones, a jego lider podkreślał, że cieszy go zmiana czasów i fakt, że może na Kubie wystąpić. Od zawsze chciałam odwiedzić Kubę i udało mi się to zrobić przed Barackiem Obamą i Mick’iem Jagger’em…

Spontanicznie kupiony bilet w piątek w nocy. Po 48 godzinach byliśmy już na lotnisku w Moskwie i czekaliśmy na przesiadkę na Kubę. Z najmniej przygotowanym planem podróży… Mieliśmy wyznaczoną trasę: Hawana – Vinales – Cinfuegos – Trynidad – Camaguey – Santiago de Cuba – Hawana. Zarezerwowane noclegi w każdej z tych miejscowości. A na lotnisku w Moskwie udało się nam również zarezerwować dwa przejazdy autobusami – na dwa ostatnie odcinki podróży. Na pozostałe odcinki nie pozwalał system rezerwacyjny, twierdząc, że jest za blisko czasu wyjazdu. I tak, wylądowałam na Kubie.

OTO Barcelona!

Zdarza się, że jeden człowiek spotyka drugiego… I ten wywraca mu życie do góry nogami. I tak Justyna, świeżo upieczona magister architektury krajobrazu, spakowała się w dwie walizki i wyjechała do Barcelony… za swoją miłością, obecnym mężem, rodowitym Katalończykiem, którego poznała we wrocławskiej dyskotece.

Przyjazd do Hiszpanii od razu po studiach z minimalnym doświadczeniem zawodowym nie był łatwy, przede wszystkim okazało się, że musiałam zweryfikować moje marzenia dotyczące kariery zawodowej i zacząć od najprostszych zajęć. W momencie gdy wyjechałam – w 2011 roku – w Hiszpanii panował kryzys. Ja, choć miałam wspierającego mnie mężczyznę u boku, który pomagał mi przecierać pierwsze szlaki w mieście, cierpiałam trochę na brak znajomych i oczywiście tęskniłam za krajem. Wówczas Pau – mój mąż, namówił mnie na pisanie bloga, w którym opisuję realia życia w Barcelonie, problemy dnia codziennego, obalam stereotypy o Hiszpanii i Hiszpanach. Ponieważ w moim życiu ważna jest architektura – zresztą zaczęłam drugie studia w tym kierunku – zaczęłam pisać i o niej. Szukam w stolicy Katalonii miejsc poza turystycznymi szlakami, drążę ciekawostki. To mi się przydaje w pracy, ponieważ hobbistycznie zaczęłam oprowadzać wycieczki, po mniej utartych ścieżkach Barcelony.

Wiedeń – święta jak z bajki!

Z czym może kojarzyć się późna jesień w Wiedniu? Na pewno nie z pluchą i liśćmi na chodnikach. Stolica Austrii zmienia się w wielki bożonarodzeniowy jarmark! Przedstawiamy przedświąteczny przewodnik po metropolii nad Dunajem.

Zaczęło się w Wiedniu

Wiedeńskie jarmarki bożonarodzeniowe mają bardzo długą tradycję. Pierwsze wzmianki o tych późnojesiennych imprezach na świeżym powietrzu pochodzą już z… 1294 roku! Żadne miasto Niemiec, Austrii, czy Szwajcarii, ale też Alzacji czy Południowego Tyrolu, które jest znane z takich jarmarków, nie jest w stanie pochwalić się dłuższą tradycją. Od kilkudziesięciu lat przedświąteczne targi, wzorowane na tym wiedeńskim, są organizowane na całym świecie. Obecnie znajdziemy je w większych polskich miastach oraz w krajach takich jak: Stany Zjednoczone, Wielka Brytania, czy nawet… Chiny. Często bezpośrednio nawiązują nazwą do wydarzeń z Wiednia (Christkindlmarkt, Weinachtmarkt). I choć świąteczne specjały: grzane wino, piernik, czy takie atrakcje jak lodowiska można spotkać w wielu miejscach, to najlepiej wybrać się do Wiednia i przekonać się, jak wygląda wersja oryginalna. Zacznijmy zatem podróż po wiedeńskich jarmarkach świątecznych!

1 2 3 49